Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krzysztof Łyżwa przekroczył "setkę". "Czasem spoglądam na licznik"

Azoty Puławy nie miały wiekszych problemów z pokonaniem beniaminka Mebli Wójcik Elbląg (31:21). Jednym z ojców sukcesu puławian był Krzysztof Łyżwa, zdobywca sześciu bramek. - Trzeba pochwalić cały zespół - stwierdził.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / GRZEGORZ TRZPIL / KS AZOTY PUŁAWY

Zapowiadające się na mecz do jednej bramki spotkanie rozpoczęło się dosyć niespodziewanie. Co prawda wynik meczu otworzył celnym rzutem z koła Bartosz Jurecki, ale w kolejnych akcjach faworyzowani puławianie nie błyszczeli. Drużyna Mebli Wójcik dopasowała się do tego poziomu, popełniając kilka błędów w ataku. Gra obu drużyn w tym okresie rozczarowywała. Jeszcze w 9. minucie Azoty miały tylko bramkę przewagi (3:2). Sprawy w swoje ręce wziął wówczas Krzysztof Łyżwa, rzucając trzy kolejne gole. Powiększonego prowadzenia gospodarze już nie oddali.

- Początek meczu był faktycznie trochę zachowawczy z naszej strony, ale kiedy już złapaliśmy swój rytm gry, dorzuciliśmy trzy czy cztery bramki, to potem nasza przewaga zaczęła systematycznie rosnąć - powiedział rozgrywający Azotów. - Bardzo dobrze spisywał się w tym czasie Wadim Bogdanow. Dzięki jego obronom wyprowadzaliśmy kontry - dodał.

W  pewnym monecie drugiej połowy puławianie osiągnęli nad beniaminkiem 14 bramek przewagi. - Widać było, że to prowadzenie obniżyło trochę naszą koncentrację. Rywale dorzucili kilka bramek i prowadzenie nieco zmalało. Dziesięć goli przewagi świadczy jednak o tym, że mecz był dla nas całkiem udany - stwierdził reprezentant Polski.

Łyżwa, autor sześciu trafień w meczu z Meblarzami, przekroczył granicę 100 bramek zdobytych w bieżących rozgrywkach PGNiG Superligi. We wszystkich 20 meczach ligi zawodowej zdobył ich dotychczas 103. - Nie będę ukrywał, że spoglądam na ten licznik bramek i cieszy mnie, że padła ich już ponad setka. Liczy się jednak wynik drużyny, a moje bramki są jakimś wkładem w niego. Trzeba pochwalić za to cały zespół - zakończył.

ZOBACZ WIDEO: Rozbrajająca reakcja Masternaka na ostre słowa Głowackiego

Czy Krzysztof Łyżwa zostanie trzecim strzelcem ligi na koniec sezonu zasadniczego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×