WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Adrianna Górna: Jest zainteresowanie ze strony klubów

Po decyzji firmy Łączpol odnośnie wycofania się ze sponsorowania gdańskiej piłki ręcznej kobiet, zawodniczki AZS-u Łączpol AWFiS muszą szukać nowych pracodawców. Adrianna Górna ma wysokie ambicje.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

W ostatniej kolejce Adrianna Górna rzuciła aż 9 bramek, jednak AZS Łączpol AWFiS Gdańsk przegrał z KPR-em Jelenia Góra. - Wynik końcowy sam pokazuje jak to wyglądało. Staramy się walczyć, ale motywacja nie jest taka sama jak wcześniej. Bardzo szkoda porażki. Popełniałyśmy głupie błędy w ataku, traciłyśmy piłki i wynik zrobił się niekorzystny - powiedziała skrzydłowa.

U zawodniczek z Gdańska, które muszą szukać sobie klubów na kolejny sezon było widać duże zrezygnowanie. Do spotkania podeszły jednak szkoleniowo - Byłyśmy przygotowane, że jeleniogórzanki wyjdą do nas wyżej i odetną nam pole. Próbowałyśmy coś kombinować, ale nie wyszło - zauważyła Górna.

Skrzydłowa, która w tym sezonie rzuciła 136 bramek w 31 meczach nie wie jeszcze gdzie będzie występować. - Jest zainteresowanie ze strony klubów, ale decyzji jeszcze nie podjęłam i nie wiem gdzie będę grała. Jak każda zawodniczka mam swoje marzenia i cele. Przyznam, że jest to gra wyżej niż walka w dolnej części tabeli - podkreśliła.

Młoda zawodniczka już miała w tym sezonie okazję zadebiutować w reprezentacji Polski. - Dla mnie jest to super przygoda i cieszę się, że moje marzenia się spełniają. Mam nadzieję, że będę miała okazję zawitać do kadry A i walczyć z najlepszymi. Ciężko trenuję, żeby tak było. Dostałam teraz powołanie do kadry B i uważam, że łatwiej wejść do pierwszej reprezentacji w ten sposób, niż prosto z rozgrywek ligowych - podsumowała Adrianna Górna.

ZOBACZ WIDEO: Napoli gromi, gol Zielińskiego. Zobacz skrót meczu z Torino [ZDJĘCIA ELEVEN]



Polecamy: Polska - Rumunia w Ergo Arenie już 18 czerwca! Sprawdź gdzie kupić bilety >>>

Czy Adrianna Górna byłaby wzmocnieniem dla zespołu z pierwszej szóstki PGNiG Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • vrc 0
    To co mi się podoba w lubelskich kibicach to duże wymagania wobec zawodniczek, zespołu trenerskiego, zarządu.
    U nas tego brakuję stąd nie ma wyników, medali, pucharów.
    Czasami mam nawet wrażenie że dziewczyny zagłaskano by po 4-5 porażkach z rzędu.
    Do niczego dobrego jeśli chodzi o wyniki sportowe takie podejście nie prowadzi.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • rogoMKS 0
    Zgadzam się i o tym wcześniej napisałem: "m. in. właśnie dlatego kibice w Lublinie domagali się zmiany Sabiny Włodek, bo nie dawała pograć za wiele młodym dziewczynom". O Edku nie wspomnę. Może to też był wpływ wcześniejszych układów w drużynie?
    Szarawaga - ją "uwaliła" kontuzja, a także doskonała gra Drabik. Przypomnę jednak, że obydwie panie kołowe Joanny dołączyły do nas w tym samym czasie jako "młode, perspektywiczne".
    Jeśli chodzi o czas po przyjściu Chrupka - coś w tym temacie drgnęło, całkiem sporo gra choćby Rosiak, ale jak pisałem - może to wynikać z problemów kadrowych. Niestety pozycja Januchty wskazuje, że tak jest i przy długiej ławce wiele by się dla "rezerwowych" nie zmieniło. Najbardziej mi szkoda chyba Charzyńskiej, którą w poprzednim poście pominąłem, bo moim zdaniem nie brak jej i umiejętności i serducha do gry i boję się, że po sezonie od nas odejdzie.
    Ciekaw jestem również co przyniesie przyszły rok, także w perspektywie młodych, bo teraz doskonale widać, że brak ich ogrywania często odbija się czkawką. Ale może właśnie przykład Dagmary pokazuje, którędy droga? Wypożyczyć na sezon/dwa do innego klubu i niech tam zdobędzie boiskowe doświadczenie, tak aby po powrocie łatwiej było walczyć o miejsce w składzie?
    A to co wcześniej pisałem, dotyczyło przede wszystkim Matuszczyk i jej "zero gry" - z czym nie mogłem zgodzić się zupełnie, bo uważam, że dostaje nawet więcej niż zasługuje. W przeciwieństwie do np. Rosiak, która owszem, miewa słabsze momenty, ale wynikające z braku ogrania. A często pokazuje naprawdę świetne zagrania i duży potencjał. Ale co ja tam wiem. Ja tylko kibicem jestem :)
    jestescienajlepsze Baranowska, Bijan, Syncerz, Szarawaga - w Lublinie na ławie, wchodziły tylko jak była potrzeba lub kontuzja innej zawodniczki, a gdzie teraz są ? Jaka jest ich średnia bramek na mecz? Ile puszczonych bramek ma Ola Baranowska? Kasia Kozimur - kolejna zdolna, została w Lublinie i co ? Grzeje ławe. A pamiętasz jak w poprzednim sezonie Edyta Charzyńska ratowała nam tyłki ? I co ? W tym grzeje głównie ławe. Dagmara - owszem gra, ale w tej grze bardzo pomogło jej wypożyczenie. Lublin niestety nie jest dobrą drużyną dla młodych zawodniczek, dziwie się, że młode dziewczyny tak usilnie do nas przechodzą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jestescienajlepsze 0
    Baranowska, Bijan, Syncerz, Szarawaga - w Lublinie na ławie, wchodziły tylko jak była potrzeba lub kontuzja innej zawodniczki, a gdzie teraz są ? Jaka jest ich średnia bramek na mecz? Ile puszczonych bramek ma Ola Baranowska? Kasia Kozimur - kolejna zdolna, została w Lublinie i co ? Grzeje ławe. A pamiętasz jak w poprzednim sezonie Edyta Charzyńska ratowała nam tyłki ? I co ? W tym grzeje głównie ławe. Dagmara - owszem gra, ale w tej grze bardzo pomogło jej wypożyczenie.
    Lublin niestety nie jest dobrą drużyną dla młodych zawodniczek, dziwie się, że młode dziewczyny tak usilnie do nas przechodzą.
    rogoMKS Zero gry? Proszę cię... Matuszczyk grała więcej niż wiele innych dziewczyn, które bardziej na to zasługiwały. Być może nie "udźwignęła" gry w Lublinie, ale tego super talentu wcale nie pokazała.Co do Szarawagi - ona miała pecha. Na początku wydawało się nawet, że to ona będzie pierwszą kołową. Niestety długa kontuzja uniemożliwiła jej grę, za to pozwoliła Aśce Drabik na pokazanie jej potencjału i tej szansy Aśka nie zmarnowała i "odpaliła" zamykając Szarawadze drogę na koło. Matuszczyk nie pokazała nawet połowy tego potencjału co Szarawaga, mimo wspomnianych wyżej kłopotów.Co do pozostałych dziewczyn - właśnie dlatego kibice w Lublinie domagali się zmiany Sabiny Włodek, bo nie dawała pograć za wiele młodym dziewczynom. Ale czy Dagmara Nocuń w Lublinie się marnuje, będąc jedną z najlepszych zawodniczek lubelskiej ekipy? Dużo gra także Rosiak, choć może to po części wynikać z kłopotów kadrowych. Jedynie co do Januchty można się zastanawiać, dlaczego nie dostaje szans przy tak przeciętnej, żeby nie rzec słabej grze Weroniki Gawlik.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)