KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Czarna seria trwa. PGE VIVE z kolejną porażką

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce w trzeciej kolejce Ligi Mistrzów ponieśli porażkę na wyjeździe z Celje Pivovarna Lasko. Żółto-biało-niebiescy przegrali 27:31.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Krzysztof Lijewski WP SportoweFakty / TOMASZ FĄFARA / Na zdjęciu: Krzysztof Lijewski

To szósta z rzędu przegrana mistrzów Polski na wyjeździe. W tym roku kalendarzowym poza Halą Legionów nie udało im się zwyciężyć ani raz. Nie udało się także odczarować hali w Celje - chociaż od pierwszego meczu kielczan w tym mieście minęło osiemnaście lat, wciąż pozostaje ono dla nich terenem niezdobytym. 

Mówili, że się nie przestraszą. I słowa dotrzymali. Podopieczni Branko Tamse kolejny raz udowodnili, że potrafią przeciwstawić się mistrzom Polski. Największe gwiazdy słoweńskiego zespołu opuściły go latem, ale młodzież godnie zastąpiła doświadczonych kolegów. W piłce ręcznej ogromne znaczenie ma umiejętność wykorzystywania błędów rywali i sprawiania, by działały na naszą korzyść. Chociaż Browarnicy są nieco nieopierzeni, tę lekcję dokładnie przyswoili i w meczu z kielczanami test zdawali na ocenę celującą. 

A było, co wykorzystywać, bo żółto-biało-niebiescy pomyłek popełniali co nie miara. Główną bolączką mistrzów Polski było niewykorzystywanie czystych sytuacji - zresztą już w pierwszej akcji spotkania nieskuteczny był Blaż Janc. PGE VIVE co rusz ratował Filip Ivić, ale jego kolegom w obronie brakowało czujności, a w ataku dokładności. Fantastycznie między słupkami gospodarzy spisywał się Urban Lesjak, ale trzeba przyznać, że kilka razy to kielczanie zrobili z niego bohatera. 

Przekroczona przy rzucie linia szóstego metra, wygarnięta z pola bramkowego piłka, niecelne podanie, trafienie wprost w korpus Lesjaka - błędy w szeregach Vive się mnożyły, a dla Słoweńców to była woda na młyn. Podopieczni Branko Tamse uruchomili swoją najmocniejszą broń, czyli kontrataki i zaczęli odjeżdżać przeciwnikom. Na niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej połowy prowadzili już pięcioma trafieniami i kieleccy kibice mogli zacząć się martwić. Do szatni zespoły zeszły przy wyniku 16:12. 

Druga partię żółto-biało-niebiescy rozpoczęli z zupełnie inną energią. Błyskawicznie rzucili się do odrabiania strat, nieocenione okazały się interwencje Sławomira Szmala i bardzo szybko przewaga Słoweńców stopniała do jednego trafienia. Gospodarze jednak się nie poddawali i znów zdołali odskoczyć.

ZOBACZ WIDEO Adam Warchoł ma dopiero 16 lat, a jest już wicemistrzem Polski i marzy o igrzyskach w Tokio

Na początku 43. minuty po trzech dwuminutowych karach, czerwoną kartkę otrzymał Borut Mackovsek i sędziowie wysłali go na trybuny. Zespół z Celje znów prowadził tylko jedną bramką, więc trener Branko Tamse poprosił o czas, by uspokoić swoją drużynę. Jego podopiecznym w ataku spętało nieco ręce i kielczanie mieli szansę na doprowadzenie do remisu. Nie wykorzystali jej jednak, ponownie zrobiło się nerwowo i po chwili przewaga Słoweńców znów urosła do pięciu trafień.

Na dziesięć minut przed ostatnią syreną mistrzowie Polski znaleźli się w idealnej sytuacji, by odrobić straty, bo grali w podwójnej przewadze. Nie trwało to jednak długo, ponieważ szybko karę zarobił Michał Jurecki

Walka o zniwelowanie prowadzenia gospodarzy trwała niemal do samego końca spotkania. Złudzenia o wywiezieniu z Celje dwóch punktów odebrał polskiemu zespołowi Luka Mitrović. Ostatecznie kielczanie przegrali 27:31.

Celje Pivovarna Lasko - PGE VIVE Kielce 31:27 (16:12)

Celje: Lesjak, Panjtar - Vujović 1, Jurecić 1, Malus 3, Razgor 1, Suholeznik, Marguc 7, Mitrović 5, Kondrin 1, Makuc 1, Anić 3, D. Dujszebajew 5, Mackovsek 2, Mlakar, Beciri 1
Karne: 4/4
Kary: 14 min.

PGE VIVE: Ivić, Szmal - Jurecki 2, A. Dujszebajew 4, Kus 1, Aguinagalde 4, Bielecki 2, Jachlewski 2, Strlek 4, Janc 2, Lijewski, Jurkiewicz, Zorman, Mamić, Bombac, Djukić 6
Karne: 2/2
Kary: 8 min.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (103)
  • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
    Nie mam czasu na napisanie komentarza takiego jakiego chcę. Dość czasu stracilem ogladajac te popisy w sobotę. Niektórym z zawodników przydalo by sie rozegranie paru meczy w druzynie
    Czytaj całość
    rezerw. Trenerowi kubeł zimnej wody lub dywanik.
    • emeryt45 Zgłoś komentarz
      Po co tyle ideologii "kielcefana" trzeba dać Vive pieniądze wielkości jakie ma większość drużyn ekstraklasy o wtedy by się okazało co są warte opowieści natchnionych fanów lub
      Czytaj całość
      wystawić drużynę opartą na wychowankach albo krajowego sortu.
      • kielcefan Zgłoś komentarz
        Widać ewidentnie, że coś jest nie tak. Jedna sprawa to pech w postaci kontuzji Ivicia(dzięki to któremu mecz nie zakończył się w pierwszej połowie). Druga to to, że chyba te zmiany po
        Czytaj całość
        15 minutach wychodzą nam bokiem. Ma to tylko jeden plus - wypoczęci zawodnicy (teoretycznie gra z wyższą intensywnością). Jednak jak widać nie potrafią utrzymać formy i proszę nie piszcie mi tu o meczu z THW - jak oni teraz grają wszyscy wiem, więc nie jest to żaden punkt odniesienia. Bramka: Ivic dla mnie pozytyw chociaż odrobinę obniżył loty w porównaniu do początku w naszym klubie Kasa - wciąż w ważnych momentach potrafi pozytywnie zaskoczyć jednak to już chyba nie ten sam zawodnik. Myślę, że teraz po kontuzji Ivic'ia gra w większym pozytywnie na niego wpłynie. Lewe skrzydło - Strek - od zawsze trzyma poziom Siwy - jakie są jego atuty wszyscy wiemy, siła, kondycja, gra obronna, w grze ofensywnej jest graczem jedynie solidnym. Ostatnio wyróżnia go głównie brutalność i jak widać jego "występki" to nie przypadek Lewa połówka - Karol - wyskok rzut - zawodnik jednowymiarowy chociaż w tym co robi wybitny! Potrzebuje on jednak więcej kreacji na środku. Słaby obrońca dlatego myślę mniej grał w pierwszej połowie z powodu tzw. długiej zmiany do ławki. Jurecki - Dzidzius to dobry duch drużyny, jej płuca.To też zawodnik który lubi gdy na nim spoczywa większy ciężar dlatego też zdecydowanie lepiej gra w większym wymiarze czasowym. Jurkiewicz - dla mnie człowiek zagadka, mam nadzieję, że wróci do dawnej wysokiej formy. Jego atuty to gra obronna i niesamowita inteligencja boiskowa. Kolejnym atut to wyprowadzanie kontry w pierwsze/drugie tempo. Tylko nasza drużyna tego nie wykorzystuje Mamić - dla mnie przyszłość tej drużyny i chyba Numer Jeden na tej pozycji!! Nie wiem czemu zawodnik który odgrywa istotną rolę w ofensywie w kadrze chorwacji jest u nas wykorzystywany jedynie w obronie Środek Zorman - jeden z najlepszych zawodników na tej pozycji na świecie. Może już nie tak szybki ale wciąż wybitny. Podobnie jak Jurecki zdecydowanie lepiej spisuje się biorąc ciężar gry na siebie i grając w dłuższym wymiarze czasowym Bombac - zawodnik bardzo błyskotliwy, szybki, zwrotny z bardzo dobry rzutem. Pytanie tylko czemu został przez trenera "wykastrowany" Prawe rozegranie: Lijek zawodnik choć bardzo dobry to jednak bardzo chimeryczny, kontuzjogenny i chyba jednak ostatnio zdecydowanie pod formą, Alex - Ciekawy zawodniki, przebojowy, błyskotliwy, pomimo niewielkiego wzrostu potrafi porazić z drugiej linii. Prawe skrzydło - Djukić - widać, że w porównaniu z poprzednim sezonem okrzepł. Jedyne co mu można zarzucić to próbowanie bycia na siłę efektownym Janc - dla mnie fenomen, szybki, bardzo dobry technicznie do tego niesamowity obrońca - dla mnie chyba najlepszy na pozycji nr 2 w obronie. Koło Kus - solidny zawodnik, w ustawieniu 6-0 bardzo dobry obrońca, przy 5-1 nie nadąża niestety, solidny wykonawca rzutów karnych i o dziwo dość skuteczny w ataku ( niestety trener woli kombinacje z Jureckim) Julen - klasa sama w sobie, wiele meczy nam wygrał, super podsłony, super skuteczność Obrona - Zastanawia mnie duża zmienność stosowanych przez trenera schematów i wybór zawodników. Skoro coś funkcjonuje to powinniśmy delikatnie nimi rotować aby każdy złapał oddech, a nie zmieniać non stop. Mamy wielu zawodników którzy mogą grać obrona - > atak więc powinniśmy ciągnąć kontrę w pierwsze drugie tempo bo to są najłatwiejsze bramki. Atak - pomimo bogactwa w składnie nie potrafimy oddać rzutu z 2 linii!! Tacy zawodnicy jak Bielecki, Mamić, Jurecki, Lijek, Alex, Bombac nie muszą zawsze grać wciskając się w strefę. Zagrajmy bardziej kombinacyjnie. Akcje dwójkowe, trójkowe. Nie musimy non stop grać z kołem. Jednocześnie oddawanie rzutów z drugiej linie spowoduje więcej miejsca dla koła i ewentualnych wbiegów skrzydeł. Zmiany co 15 minut. Niestety w wielu sytuacjach przynoszą więcej szkody niż pozytku. Przykład mecz w Brześciu. CIężko wchodzimy w mecz, przegrywamy. Dochodzimy z 7-3 na 7-7 jesteśmy na fali, przeciwnik się gubi, a trener zmienia skład!! Nasz trener od pewnego czasu brnie w ślepą uliczkę i mam nadzieję, że zdoła się opanować. Jeśli bez znaczenia na wynik i grę mamy się zmieniać co 15 minut to po jakiego grzyba on w ogóle siedzi na tej ławce?? Mamy wybitnych środkowych, więc dajmy im trochę miejsca na kreację
        • Michalik józef Zgłoś komentarz
          ten uzbek mając taką galerię gwiazd "Galakticos" ciągnie tą drużynę na dno...tylko wymiana szkoleniowca i to szybko,natychmiast może spowodować ,ze będą w F4 i wygrają ,tylko nowy
          Czytaj całość
          coach, ten już się wypalił nie ma nic nowego do zaoferowania ,same stare schematy.
          • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
            Parafrazując słowa pewnego polityka, "ta drużyna istnieje tylko teoretycznie" oraz "chooj, dopa i kamieni kupa".
            • Arkady 241 Zgłoś komentarz
              W takim razie i ja się wypowiem. To co widziałem to był dramat ! Swoją drogą mecz nie był ciekawy. Gdzie jest ta drużyna co z Kilonią wygrała 11-stoma bramkami? Tam był chyba
              Czytaj całość
              popełniony tylko jeden błąd, wszystko było niemal perfekcyjne a tutaj zagrali jak banda amatorów, niestety przypomniał mi się mecz z zeszłego sezonu kiedy Jurecki popełnił faul ataku... na własnej połowie jak sędzia przyznał piłkę Vive. Te 15-minutowe zmiany są coraz bardziej irytujące, mam pytanie. Z jakiej racji do cholery najlepszy strzelec Kielczan (albo jeden z najlepszych) rozpoczyna na ławce i dostaje tylko ostatnie 10 minut??? Jurecki grał słabo, to samo Kaczka, już trzeba go było trzymać w obronie, po co go wpuszczać na lewe pół kosztem Karola? To na zawsze chyba zostanie tajemnicą. Bombac tak samo jak w poprzednim sezonie, boi się oddać zaskakujący rzut. Jedyni którzy w miarę mnie nie zawiedli to Strlek i Djukić (dziwnie się składa do oddania rzutu xD). Celje nie zagrało jakoś wybitnie mimo wszystko a nasi zrobili z bramkarza bohatera. Kolejna kwestia, Talant. Musi go ktoś ogarnąć, jak w pierwszej połowie odjechali nam na 4 bramki to aż się prosiło o Time Out a tu nic takiego nie było, jeden czas był a czy były dwa chociaż? Talant ma duże ego i ktoś musi go utemperować albo się pożegnać z tym Panem. Naprawdę Talant pasuje do Kielc, lecz jeśli nadal ma to tak wyglądać to się lepiej z nim pożegnać, sponsorzy mogą nie mieć tyle cierpliwości jak Bertus tylko pytanie, kto za niego? Chyba największe nazwisko w miarę dostępne na rynku to Dagur Sigurdson. Za tydzień mecz z Flensburgiem, ten mecz nie napawa mnie optymizmem bo pamiętam jak wyglądał mimo wszystko dwumecz o Final 4 2016. Vive ma obok PSG najlepszą (teoretycznie oczywiście) kadrę w Europie i nie zasługują by grać taką padakę. A i jeszcze jedno, Lijewski. Nie wiem co się z nim dzieje, po Final Four 2016 mocno obniżył loty, notując jedynie przebłyski i ostatni chyba jego dobry mecz to ten z Chorwacją na Igrzyskach.
              • Złoty Pindol Zgłoś komentarz
                znowu "juniorzy z Celje" ograli Mistrzów Świata?
                • Grzymisław Zgłoś komentarz
                  O ile z Mieszkowem to jeszcze można było przegrać, to nie z Celje. To zawsze jest trudny i mimo rokrocznych ubytków kadrowych niebywale ambitny i groźny na własnym terenie rywal, ale nie
                  Czytaj całość
                  może takim być dla kandydata do Final4. Na tą chwilę Vive wygląda na takiego wyłącznie teoretycznie. Spoglądając na kadrę. W praktyce nic tego nie potwierdza. Kielecki klub stał się zupełnie drużyną własnego boiska, ale co gorsza tam też nie jest pewniakiem, jak kiedyś Veszprem, gdy Węgrzy nie byli jeszcze taką potęgą i wygrywali zazwyczaj u siebie przy tłumie głośnych kibiców. Przerażająca jest nieskuteczność trenera. Przecież to już drugi sezon, gdy są notoryczne problemy w obronie, a dodatkowo ciągle leży atak. Nie ma prawie meczów, by w jednym nie było długotrwałych kłopotów po obu stronach boiska. W bardzo udanej karierze z najlepszymi klubami Talant nigdy nie miał tak długiego kryzysu. Nie ma tu co wspominać zupełnie nieudanej współpracy z kadrą, bo w Vive ma wszystko, czego tylko może zapragnąć jeśli chodzi o kadrę. Jest już nawet kontuzjowany wiecznie Jurkiewicz, którego transfer z Płocka zdołał przeprowadzić, choć już wówczas jego były podopieczny z Ciudad Real nie był zawodnikiem, którego w kadrze było najbardziej potrzeba. Pierwsza dwójka przepadła. A co będzie z walką o pozycje 3-4? Dziś Flensburg zaliczył arcyważną wygraną u siebie z PSG. Wyobraża sobie ktoś, by udało się to kielczanom, czy w obecnej dyspozycji łatwiej będzie o wysoką przegraną z monstrualną liczbą straconych bramek... Nawet piąta pozycja daje potencjalnie(w razie dojścia do w miarę odpowiedniej dyspozycji) łatwiejszego przeciwnika w kolejnej fazie rozgrywek, ale przecież oznacza grę z jakąś potęgą w 1/4 finału. Fazy grupowej nie można tak do końca zlekceważyć niestety. To musiał być ostatni taki mecz.
                  • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
                    Przy tak grającym zespole z Kielc gdyby nasi zawodnicy mieli jaja to by się pokusili o wygraną, ale jak zwykle przed meczem dostaną sraczki, znajdą setki usprawiedliwień na brak wygranej i
                    Czytaj całość
                    skończy się jak zwykle.
                    • kibiCK Zgłoś komentarz
                      W naszej grze nie było jakości. Gramy na 50% swoich możliwości. Pytanie tylko dlaczego tak to wygląda i na to pytanie powinien odpowiedzieć trener.
                      • EQ Iskra Zgłoś komentarz
                        Dzisiaj zobaczyłem dramat na parkiecie. O ile w Brześciu można pochwalić świetną grę Mieszkowa, o tyle tutaj Celie grało jak zawsze, a nasi byli BEZNADZIEJNI. Dla mnie po tym meczu
                        Czytaj całość
                        miarka się przebrała. Uważam, że czas trenera Dujszebajewa się w Kielcach kończy, podobnie jak paru innych zawodników z Krzyśkiem Lijewskim na czele. Wstyd i żenada na całą europę. Mając taki skład, takiego prezesa i takie zaplecze odwalać taką fuszerkę to tylko nasi potrafią. Bertus musi walnąć ręką w stół.
                        • jaco65 Zgłoś komentarz
                          Kolejny mecz z ponad 30 bramkami straconymi. Ale spokojnie wszystko jest "pod kontrolą".
                          • jaco65 Zgłoś komentarz
                            Kolejny beznadziejny występ drużyny Talanta. Czemu Mamić w ogóle nie gra w ataku?
                            Zobacz więcej komentarzy (34)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×