WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Robert Kamyszek: Uczymy się Superligi

Spójnia Gdynia - beniaminek PGNiG Superligi, dzielnie stawiała czoła Azotom Puławy, ale ostatecznie wysoko przegrała (25:40). - Uczymy się Superligi - mówi czołowy gracz gdyńskiego zespołu, Robert Kamyszek.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / MMTS KWIDZYN / PGNIG SUPERLIGA / Na zdjęciu: Robert Kamyszek

Po raz kolejny Spójnia zagrała całkiem nieźle jak na beniaminka ligi zawodowej, ale punktów nie zdobyła. Po meczach z KPR-em Legionowo i Gwardią Opole to kolejna taka sytuacja. Cóż z tego, że wcześniej odniosła swoje pierwsze zwycięstwo, z Sandra Spa Pogonią Szczecin, skoro licznik zatrzymał się gdynianom na dwóch zdobytych punktach.

- W pewnych momentach nasza gra nie wygląda najładniej dla oka, bo walczymy jako beniaminek. Najważniejszy jest jednak wynik, a ten po raz kolejny jest niekorzystny, mimo, że gramy jak równy z równym. Brakuje nam doświadczenia w sytuacjach gdzie możemy dogonić rywali, albo odskoczyć na kilka bramek. Zamiast tego sami tracimy pięć, czy sześć i nie potrafimy już tego odrobić - tłumaczył Kamyszek

Może więc przyczyną są barki kondycyjne albo nadmierna presja, która na młodych zawodnikach ciąży? - Fizycznie na pewno jesteśmy dobrze przygotowani. W głowach presja może jest, ale bardziej przed meczem, gdy wychodzimy na parkiet to mija. Nie oszukujmy się, to kwestia doświadczenia, o której mówiłem. My uczymy się jednak Superligi i myślę, że z każdym meczem będzie lepiej - powiedział 22-latek.

Sam młody rozgrywający nie powinien mieć sobie wiele do zarzucenia. Mimo tak młodego wieku jest jednym z filarów beniaminka. Sezon spędzony w superligowej Nielbie Wągrowiec robi swoje. - Cieszę się, że trener daje mi szansę dużo pograć, ale dla mnie najważniejszy jest wynik zespołu. Nieważne czy któryś z nas rzuci pięć czy dziesięć bramek. Fakt na razie wszystko idzie po mojej myśli, ale drużynie brakuje punktów. Wszystko zmierza jednak w dobrym kierunku - potwierdził.

Mimo porażki z Azotami zawodnicy z Trójmiasta nie zwieszają głów i nadal szukają szansy na podreperowanie dorobku punktowego i miejsca w tabeli PGNiG Superligi. W piątek czeka ich ważny mecz ze Stalą Mielec. - Od niedzieli przygotowujemy się pod zespół z Mielca. Będziemy walczyć o drugą wygraną, bo nie ukrywajmy, Stal jest w naszym zasięgu, zwłaszcza, że gramy z nimi u siebie.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: mistrz! Jeszcze nikt tak nie wchodził na murawę



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Czy Spójnia zwycięży Stal Mielec?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • spoko22 0
    "Po raz kolejny Spójnia zagrała całkiem nieźle jak na beniaminka ligi zawodowej", " Najważniejszy jest jednak wynik, a ten po raz kolejny jest niekorzystny, mimo, że gramy jak równy z równym" ja chyba byłem na innym meczu, który zakończył się wynikiem 40:25, a jedyny remis był tylko w 1 minucie, przy stanie 0:0. Czego jak czego, ale gry jak równy z równym to raczej nie było
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)