Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga kobiet. Takich bramek nie ogląda się często. Piłka nie miała prawa wpaść (wideo)

Karolina Kochaniak z SPR Pogoni Szczecin została bohaterką w meczu 22. kolejki z UKS-em PCM Kościerzyna. Rozgrywająca siódemki ze stolicy Pomorza Zachodniego wykonała rzut po końcowej syrenie, który wszystkich zaskoczył.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / OSKAR BŁASZKOWSKI / Na zdjęciu: Karolina Kochaniak

Do końca meczu zostało 35 sekund. Piłkę na wagę trzech punktów miała Pogoń. Na posterunku stanęła jednak bramkarka, Agnieszka Kordunowska-Lupa. Przyjezdne ruszyły do ataku. Na kilka sekund przed końcem piłkę w siatce szczecinianek zmieściła Natalia Fesdorf (28:29). To jednak nie jej rzut zdecydował o wyniku. Już po końcowej syrenie gospodynie miały rzut wolny. Jak się okazało skuteczny. Karolina Kochaniak w sprytny sposób trafiła do siatki mimo bloku złożonego z sześciu rywalek. Ta bramka udowodniła, że mecz trwa dłużej niż 60 minut.

Poniżej pełna akcja z ostatnich chwil meczu Pogoni z UKS-em

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/SPR Pogoń Szczecin

Komentarze (4):

  • smerf maruda Zgłoś komentarz
    Nie cierpię piłki ręcznej!
    • Mark211 Zgłoś komentarz
      Pomijając już sam rzut, to moim skromnym zdaniem nie powinno go nawet być. Po pierwsze piłka powinna być cofnięta do środka, w momencie gwizdka Kochaniak była ok 2 metry w polu,
      Czytaj całość
      następnie za co odgwizdano piłkę dla Pogoni? Kochanieńka po prostu nie złapała - w naszym meczu z miedziowymi było masę (powiedział bym ewidentnych fauli) sytuacji i zawsze uznane za nasz błąd. Ale co ja maluczki kibic mogę wiedzieć, pozostaje niesmak i przekonanie że 'bohaterami" ostatniej kolejki zostały gwizdki.
      • eb Zgłoś komentarz
        Lisu z Gdynią w zeszłym sezonie taką po pierwszej połowie walnęła.
        • Grieg Zgłoś komentarz
          Czasami i takie bramki padają. W sezonie 2004/2005 w trzecim meczu finałowym pomiędzy AZS-em Gdańsk a Montexem właśnie rzut wolny po końcowej syrenie zadecydował o zwycięstwie
          Czytaj całość
          lublinianek, a zarazem o tytule mistrzowskim, bo była to już ich trzecia wygrana. Z kolei AZS wygrał mecz w podobnych okolicznościach dwa lata wcześniej z Kolporterem Kielce, gdy przy remisie 16:16 ostatni rzut wolny po syrenie skutecznie wykonała Kudi.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×