Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. MKS Perła rozegra dwa finały w dwa dni

Rocasa Gran Canaria mimo usilnych próśb nie zgodziła się na przesunięcie rewanżowego spotkania w Challenge Cup, a ZPRP nie mogło zmienić ustalonego już terminu starcia o Puchar Polski. MKS najważniejsze mecze w sezonie rozegra dzień po dniu.
Małgorzata Boluk
Małgorzata Boluk
drużyna MKS Perły Lublin WP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: drużyna MKS Perły Lublin

MKS Perła Lublin na drodze po potrójną koronę spotkała dużą przeszkodę. Z racji napiętego, ligowego kalendarza, Rocasa Gran Canaria nie wyraziła zgody na rozegranie rewanżu w Challenge Cup w innym terminie niż 13 maja, co oznacza, że ekipa z Koziego Grodu w ciągu dwóch dni weźmie udział w dwóch finałach. Jak udało się już ustalić, termin decydującego meczu o Puchar Polski jest nie do ruszenia*.

Mówiąc o tej patowej sytuacji, szkoleniowiec Robert Lis zachowuje spokój. - Z tego co wiem, to już rozwiązanie jest. W sobotę gramy w Kaliszu o Puchar Polski, a później jak najszybciej przetransportowujemy się do Lublina i w niedzielę gramy rewanżowy mecz z Gran Canarią w Challenge Cup - zdradza trener.

- No i cóż, moją i dziewczyn pracą jest przygotować się do tego optymalnie. Nie będzie lekko, nie będzie łatwo, ale gdyby nasza drużyna miała trzy dni przerwy, to wtedy też nie bylibyśmy pewni zwycięstwa. Mam dużo doświadczonych zawodniczek, które grały bądź grają w reprezentacjach i wychodziły na parkiet dzień po dniu. To jest normalka. Myślę, że dla nich nie będzie to jakimś większym problemem - komentuje Robert Lis.

Problem leży gdzie indziej. - Największym kłopotem jest transport pomiędzy Kaliszem i Lublinem. Zależy mi, żeby nie wrócić do siebie w godzinach nocnych, tylko tak, aby dziewczyny mogły się położyć i wyspać. Wiadomo, przez emocje się nie śpi, ale żeby mogły chociaż poleżeć w swoich łóżkach w normalnych warunkach, a nie że wrócimy o pierwszej czy drugiej w nocy, a o dziewiątej w zasadzie trzeba wstać, bo wtedy będzie jeszcze ciężej. Zobaczymy jak uda się to wszystko rozwiązać. Mam nadzieję, że wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik - mówi trener.

W Lublinie nie ma mowy o odpuszczaniu, kalkulowaniu i wystawianiu na jeden z meczów rezerw. To absolutnie nie wchodzi w grę. MKS do obu spotkań przystąpi w najmocniejszym składzie i zrobi wszystko, aby mimo przeciwności zgarnąć w tym sezonie wszystkie możliwe trofea. 

* Na platformie e-bilet nie można zakupić wejściówki na finał Pucharu Polski piłkarek ręcznych. Jak udało nam się ustalić, związane jest to z prawdopodobną zmianą godziny meczu. Sprzedaż zostanie ponownie uruchomiona, gdy tylko zostanie ona ostatecznie potwierdzona. 

ZOBACZ WIDEO Koszmar powrócił. Wstydliwa porażka AC Milan [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Myślisz, że lublinianki skompletują w tym sezonie potrójną koronę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16):
  • Tomasz Kamiński Zgłoś komentarz
    Ja myślę, że pan Trojan szuka jakiegoś dziecka , które po końcowym gwizdku w Kaliszu wypisze na prędce, na plecach równie małoletniej wspólniczki dyplom dla zwycięskiej drużyny.
    Czytaj całość
    Wzorzec , jak myślę, gdzieś tam w klubie się znajdzie, choć minęło trochę czasu od wręczenia "pamiętnego" dyplomu za MP dla MKS-u. Znaczy się człowiek uczy się na błędach, a leśny ludzik...…?
    • Wielbuond Zgłoś komentarz
      Ależ Panowie i Panie wpisujący się tutaj. Pezetpeerowi jest to na rękę. Chleba i igrzysk, względni potu i krwi. Dziwi mnie tylko, że Pan Trojan nie jest w stanie pomóc w tej kwestii. Ale
      Czytaj całość
      może zajmuje się zawieszeniem Zych.
      • Maćko18 Zgłoś komentarz
        Każdy pomysł z niewysłaniem dziewczyn na ten debily puchar byłby super. Najlepiej dać tam dziewczynki 13 letnie, wtedy PZPR by się osrał. Skoro oni nam pokazują dupę to powinniśmy
        Czytaj całość
        zrobić to samo. Szanujmy się, EHF>PZPR, może i w PP nie mieliśmy ostatnio szczęścia, ale znacznie lepiej i bardziej medialnie jest wygrać Puchar Challenge, a PP wzięlibyśmy sobie za rok. Zignorowanie Kalisza z pewnością wywołałoby burzę w mediach i może te stare nieroby wreszcie dostałyby bardziej po łysych głowach.
        • Monter77 Zgłoś komentarz
          Dziady ze związku łaskawie przesunęły mecz w Kaliszu na 15:00, odwieszono sprzedaż biletów z nową godziną. @Observator Nie wymagasz zbyt wiele? Jaśniepaństwo ze związku miałoby
          Czytaj całość
          się komuś tłumaczyć? kibicom, klubom, mediom? Ktoś mógłby wtedy pomyśleć, że to ich wina.
          • Observator Zgłoś komentarz
            My tu gadu - gadu a nigdzie nie znalazłem oficjalnego stanowiska Związku co do paranoicznej sytuacji - przeoczyłem ??? A co na to Minister Sportu - może trzeba Go powiadomić to
            Czytaj całość
            "porozmawia" z "Leśnymi Wizjonerami " ? !
            • Costaa23 Zgłoś komentarz
              Formalnie nie można wysłać AZS'u bo już grał w pucharze Polski w tym sezonie ewentualnie zespół z drugiej ligi złożonego z zawodniczek zarówno z Montexu jak i AZS'u ale tu kolejny
              Czytaj całość
              problem zgłoszenie kadr do tych ze rozgrywek czyli zapewne była by to walka z wiatrakami w postaci związku który na wszelkie sposoby unikal by takiej kompromitacji przed samym finałem w jego wykonaniu. No i słowa trenera ze nie po to zespół jeździł do Tczewa Kobierzyc czy walczył z Zagłębiem żeby teraz olac temat. Związek zapewne myślał że klub dogada się z Hiszpankami aby zagrać gdzieś finał w jeden weekend i tak wyjdzie z twarzą a tu psikus. Dodam że już teraz brakuje terminu aby zagrać rewanżowy mecz z Pogonią w 4 rundzie. Ciekawe co będzie jeśli w ogóle się on nie odbędzie.
              • Baloncesto Zgłoś komentarz
                Mecz rewanżowy finału Challenge Cup w Lublinie - 13 maja o 19.30. Tak przynajmniej wynika ze strony EHF.
                • Wielbuond Zgłoś komentarz
                  Ale to nie jest głupi pomysł. Do Kalisza wysłać MKS UMCS, dać tym dziewczynom szansę powalczenia o takie trofeum może jedyny raz w życiu, a dziennikarze sami się rzucą na temat pod
                  Czytaj całość
                  tytułem "brak Gęgi, Achruk, Gawlik, Drabik etc..". Raz, można spełnić marzenia sportowe dziewczyn z UMCS, a dwa, zagrać na nosie pezetpeerowi.
                  • c_amat Zgłoś komentarz
                    A mnie zastanawia, jak wydawałoby się profesjonalny klub z Lublina się na to zgadza? Wyśmiać Związek, który organizuje finał w terminie EHF i tyle. Sami się bawić nie będą a tak to
                    Czytaj całość
                    może ucierpieć i wynik i zdrowie zawodniczek.
                    • OSKAR_B Zgłoś komentarz
                      Ja osobiście na klub bym się nie obraził gdyby do Kalisza wybrały się I-ligowe rezerwy. Związek nie chcę chyba, aby dziewczyny z Lublina w tym sezonie zdobyły potrójną koronę. Puchar
                      Czytaj całość
                      CC nie jest tak cenny jak Puchar EHF-u, ale to puchar europejskich rozgrywek klubowych, a nie kolejny Puchar Polski, gdzie rywalizuję się z jakąś ,,sympatyczną ekipą" z I ligi na początku rozgrywek.Wiadomo każdy kibic chce, aby drużyna wygrała jak najwięcej rozgrywek, ale szansa na zdobycie europejskiego pucharu, nawet tego najmniej prestiżowego może długo się nie powtórzyć, więc ja naprawdę nawołuję do klubu, postraszmy związek trochę. Ciekawe jak wejściówki by się sprzedawały, gdy kibice z Kalisza dowiedzą się, że jednak Achruk, Gęga i spółka nie pojawi się na meczu, a I-ligowe rezerwy. Nie piszę tak, tylko dlatego, że pamiętam jak grała Monika Marzec czy Sabina Włodek, miałem możliwość podziwiania w akcji J.Quintino i naprawdę dobro klubu leży mi na sercu, ale też dlatego, że myślę bardziej globalnie. Obojętnie czy szansę na puchar europejski miałby Ruch Chorzów, Zagłębie Lubin, Start Elbląg czy Sambor Tczew, to obowiązkiem związku jest zrobić wszystko,aby pomóc. Tu nawet nie trzeba pomóc, tylko trzeba nie utrudniać i tyle.
                      • Observator Zgłoś komentarz
                        http://sport.tvp.pl/36919012/dwa-finaly-mks-perly-lublin-w-dwa-dni-nie-zamierzamy-odpuszczać Do poczytania :
                        • Monter77 Zgłoś komentarz
                          Terminy 5/6 i 12/13 maja dla finałów Challenge Cup były znane od czerwca/lipca ubiegłego roku. Zresztą wieloletnia tradycją jest to, że finały tych rozgrywek u kobiet (pucharu EHF
                          Czytaj całość
                          zresztą też) odbywają się w dwa pierwszej weekendy maja. Niestety znawcy ze związku o tym nie wiedzieli albo wiedzieli doskonale, ale nie zakładali, że MKS awansuje do finału. Tak czy siak świadczy to niekompetencji, całkowitej bezmyślności i braku wyobraźni ze strony "leśnych dziadów" z ZPRP. Może łaskawie zgodzą się przesunąć mecz w Kaliszu o 2 godziny a potem w przypadku naszego tryumfu nad Gran Canarią dumnie wypinać piersi "jak to oni nam pomogli". @paracetamol " W przeszłości grano przecież 2 mecze w weekend w systemie sobota-niedziela" Tak, tylko z tą drobną różnicą, że w sobotę i w niedzielę grały te same drużyny to raz. Dwa, ze nie gramy z Kielcami, Ruchem czy Kościerzyna o 3 pkt w lidze (które gdzieś po drodze można by było odrobić) tylko najpierw finał PP z dużo mocniejszą niż wcześniej wymienione Pogonią a potem z na pewno mocniejszą od Pogoni Gran Canarią i są to mecze decydujące.
                          • Mark211 Zgłoś komentarz
                            Pisałem to już kilka dni temu. Tu nie chodzi o finał!!!! To ma być Święto Państwowe z okazji 100 lecia odzyskania niepodległości w obecności prezydenta dudy i premiera (jak się nie
                            Czytaj całość
                            zmieni to morawieckiego) i bóg wie jeszcze kogo ( nie zdziwię się jak by chodziło również o jakiegoś czarnego modlącego się za sportową walkę o kropiącego parkiet). Zwróćcie uwagę że nawet daty ponaciągali (pierwsze mecze w Szczypiornie był w 1917 roku w obozie jenieckim, ale władza piszę nową historię i uznaje rok 2018, pierwszy związek powstaje w 1928 więc mamy 90 rocznicę a nie 100 jak ogłaszają). P...... polityka - kogo swojego wsadzili na stołek w związku???
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×