Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nowe twarze w Ruchu Chorzów. Klub wciąż stawia na młodzież

Do pierwszej drużyny KPR-u Ruch Chorzów dołączyło pięć nowych zawodniczek. Dla czterech z nich będzie to debiut w PGNiG Superlidze kobiet.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
drużyna KPR-u Ruchu Chorzów WP SportoweFakty / ANNA DEMBIŃSKA / Na zdjęciu: drużyna KPR-u Ruchu Chorzów

Do KPR-u Ruch Chorzów z Korony Handball Kielce przeniosła się się Patrycja Chojnacka, która zastąpi Renatę Kajumową. - Kajumowa przenosi się poza Polskę. Miała dwuletni kontrakt, jednak porozumieliśmy się, że jak znajdziemy równorzędną bramkarkę, to pozwolimy jej odejść. Tak się stało i dlatego Patrycja jest u nas - powiedział Krzysztof Zioło, prezes chorzowskiego klubu.

Do zespołu doszły też młode, perspektywiczne zawodniczki. Pierwszą z nich jest wychowanka MKS-u CKS-SMS Szczecin, Aleksandra Sójka. Urodzona w 1999 roku rozgrywająca w minionym sezonie rzuciła 61 bramek w 6 meczach podczas Mistrzostw Polski Juniorek. - Na takie zawodniczki chcemy stawiać - stwierdził Zioło.

Ruch będą też reprezentowały skrzydłowa Weronika Rorat z Częstochowy i rozgrywająca Sylwia Szołtysek z Tychów. Obie szczypiornistki z 1999 rocznika w ubiegłym sezonie uczyły się i grały w płockim SMS-ie. Rorat rzuciła 38 bramek w 14 meczach, natomiast Szołtysek trafiła 31 razy w 11 spotkaniach. Do Chorzowa wraca też wychowanka Klaudia Grabińska - kołowa, która też występowała w płockiej Szkole Mistrzostwa Sportowego.

Pod znakiem zapytania stoi dalsza gra w Chorzowie Marleny Lesik. - Mamy ważne kontrakty na przynajmniej rok z tymi, które grały w juniorkach. Nadal chcemy stawiać na młodzież, a ta młoda drużyna potrafiła namieszać mimo, że wiele zawodniczek grało na dwóch, a nawet na trzech frontach, mając 50-60 meczów w sezonie. W składzie jest 90 procent wychowanek dzięki świetnej pracy akademii i piramidy szkoleniowej. Zdobyliśmy w ostatnich latach 3 złote medale MPJ i gdyby nie kolizja terminów, jestem przekonany że teraz drużyna sięgnęłaby po kolejny tytuł - podkreślił prezes klubu.

Pierwszą drużynę nadal będzie trenował Jarosław Knopik. - Wcześniej trenował drużyny męskie z Bydgoszczy i z Grudziądza i nie był szeroko znany w środowisku, ale daliśmy mu szansę, którą wykorzystał. Wywalczył awans, potem utrzymanie. Dziewczyny go lubią i był to nasz dobry ruch. Z każdym meczem zespół się dogrywa - zauważył Krzysztof Zioło.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: PGE VIVE z awansem do finału po trudnej przeprawie w rewanżu z Azotami

Czy KPR Ruch w kolejnym sezonie powalczy o wyższe miejsce w tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2):
  • eb Zgłoś komentarz
    Przy zamkniętej lidze mogą sobie grać juniorkami z Wysp Fidżi:)
    • Grzymisław Zgłoś komentarz
      Ruch zapowiadał na koniec sezonu wzmocnienie składu przed nowym sezonem. Jeśli skończy się na czterech juniorkach i wymianie bramkarek, to jakaś kpina. Oczywiście młode zawodniczki mogą
      Czytaj całość
      wystrzelić w górę, ale jednak debiutują w Superlidze i jest to spore wyzwanie. Także dla czołowych absolwentek SMS-u. Przed zakończonym sezonem, gdy Ruch powrócił do Superligi, osłabił się kadrowo. Stracił 2 ważne piłkarki w II linii, jedynie uzupełnił obsadę bramki(przyszły 2 seniorki za jedną, która zakończyła karierę). Długo zanosiło się na 9-10-te miejsce, lecz końcówka nie ułożyła się po myśli śląskiego klubu i przedostatnia pozycja na pewno stanowi rozczarowanie. Nieoficjalny fanpage klubu posunął się nawet do tak daleko idącej manipulacji, że przedstawił weteranki zespołu - przedłużające kontrakty Agnieszkę Piotrkowską i Karolinę Jasinowską - jako wzmocnienia zespołu. Zarzynane graniem tych 50-60 meczów juniorki nierzadko przestają robić postępy. Nic dziwnego, jak cały sezon swoich rozgrywek grają praktycznie po 60 minut, nieraz z mniejszymi, lub większymi kontuzjami. W końcu z niższych kategorii wiekowych brak było jakichkolwiek uzupełnień liczącej 10(!) zawodniczek drużyny, która rzekomo miała zdaniem prezesa obronić mistrzostwo juniorek uzupełniając się zaledwie jedną(nie czterema, jak przed rokiem) piłkarką z SMS-u. Przy tak wąskim składzie, przemęczeniu i grze bramkarką w polu(!) kontuzje wykończyły Ruch dopiero w 1/4 finału. To już był super wynik. W seniorkach problem z liczbą nadających się do Superligi piłkarek też był i mieli szczęście, że nie przytrafiło się naraz więcej kontuzji. Teraz, jeśli nie pojawią się realne wzmocnienia, naprawdę trudno będzie Ruchowi zająć wyższe miejsce. Szansą dla nich są całkiem prawdopodobne osłabienia konkurentów, bo w Piotrkowie, Kościerzynie nie dzieje się kadrowo dobrze, w Jeleniej Górze raczej nie będzie postępu, w Kielcach raczej skończy się na nadziejach, a nie wiadomo jak wyglądać będzie wrak niedawnego mistrza z Gdyni.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×