WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar EHF: Azoty wróciły na właściwe tory. Niezła zaliczka przed rewanżem z Selfoss

Azoty Puławy pokonały Selfoss 33:26 (16:14) w pierwszym meczu III rundy kwalifikacji Pucharu EHF. Rewanż zostanie rozegrany za tydzień na terenie rywala. Zwycięzca dwumeczu zagra w fazie grupowej rozgrywek.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
PAP / Wojciech Pacewicz / Na zdjęciu: Paweł Podsiadło (przy piłce) i Einar Sverrisson

Pierwsze minuty były piorunujące w wykonaniu Azotów. Po niespełna siedmiu minutach puławianie prowadzili 6:1 i o czas poprosił trener gości. Polskiej drużynie wychodziło praktycznie wszystko. Selfoss myliło się kilka razy w ataku, a do tego mocna obrona z Wadimem Bogdanowem wybijała im z głowy zdobywanie bramek. Było oczywiste, że Islandczycy w końcu otrząsnął się z pierwszego szoku i tak też się stało. Gra bardziej się wyrównała, ale kilka bramek przewagi wciąż było po stronie gospodarzy.

W ekipie Bartosza Jureckiego oprócz Bogdanowa ciężko kogoś wyróżnić. Każdy zawodnik wnosił pozytywną jakość do gry zespołu. Bramki rozkładały się idealnie równo. Do 20. minuty aż pięciu z nich miało ich na koncie po dwie. Po stronie Selfoss podobać się mógł zaledwie siedemnastoletni środkowy rozgrywający Haukur Thrastarson. Grał bez kompleksów wobec silniejszych i bardziej doświadczonych rywali. Kilka rzutów odbił Polak Paweł Kiepulski.

Jeszcze przed przerwą gracze z Puław zaprezentowali kilka efektownych zagrań. Oprócz wkrętek Piotra Masłowskiego, kibice zobaczyli przepiękną wrzutkę ze skrzydła Adama Skrabani do Marko Panicia. Do szatni gospodarze schodzili mając na koncie dwie bramki przewagi. Wydawało się, że goście mogą jeszcze w tym meczu namieszać.

Początek drugiej połowy to jednak znowu popis gry ekipy z Lubelszczyzny. Rzucili pięć bramek z rzędu bez strat własnych i w 36. minucie zrobiło się 21:14. Doping kibiców i wzajemna motywacja robiły swoje. Kilka przechwytów sprokurowało kontry grane w pierwsze lub drugie tempo. Miejscowi poczynali sobie coraz pewniej. Koniecznie trzeba tu wyróżnić Masłowskiego, który grał jak za strych dobrych czasów. W drużynie trenera Patrekura Johannesona za dwóch walczył głównie rozgrywający Einar Sverrisson.

Wypracowanej przewagi puławianie nie dali już sobie odebrać. Z mocnym rzutem z drugiej linii aktywniej włączył się Panić. Bogdanow też notował kolejne obrony. Widać było że o kontuzji już niemal zapomniał.

Puchar EHF, III runda kwalifikacyjna (1. mecz):

KS Azoty Puławy - Selfoss 33:26 (16:14)

Azoty: Bogdanow, Koszowy - Panić 7, Masłowski 7, Łyżwa 3, Rogulski 3, Seroka 3, Podsiadło 2, Skrabania 2, Prce 2, Kaleb 1, Grzelak 1, Titow 1, Gumiński 1, Kasprzak
Karne: 1/3
Kary: 6 min. (Masłowski - 4 min., Rogulski - 2 min.)

Selfoss: Kiepulski, Olafsson - Sverrisson 8, Ingolfsson 5, Steinthorsson 4, Jonsson 3, Thrastarson 3, Grimsson 2, Egan 1, Omarsson, Thorisson
Karne: 3/3
Kary: 4 min. (Thrastarson i Grimsson - po 2 min.)

Sędziowie: Daniel Freitas oraz Cesar Carvalho (Portugalia)
Delegat EHF: Ilmars Kazinieks (Łotwa)
Widzów
: 700 

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Mecz Niepodległościowy dla Gwardii Opole

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • LPUUU 0
    Bzdura. Świetnie zagrali w obronie w 2 połowie i kompletnie Selfoss nie mógł się przebić do tego doszedł pomysł Jureckiego z rozgrywającym na skrzydle i Islandczycy kompletnie nie umieli sobie z tym poradzić zagrywka czy pod Masłowskiego na skrzydle czy pod Łyżwe skutkowała 4 metrami jak nie wiecej wolnego parkietu. Kiedy grają jak chce Jurecki to jest kozak, szkoda ze przewaznie jest to z 10/15 minut w połowie pózniej każdy sobie.
    Rogulski wreszcie zaczął grać od paru meczów tak jak od niego się oczekuje widać ze potrzebował czasu żeby się zgrać z chłopakami.
    Kapitalne wrażenie zrobił Sverrisson dziwne że taki grajek gra tylko w Selfoss robił z naszymi co chciał i mysle ze 50% bramek drużyny to jego udział.
    pan.artur Islandczycy mieli za sobą kilkunasto godzinną podróż, może to odbiło się w drugiej połowie. Nie ma co się podniecać, bowiem to teraz Puławy mają przed sobą kilka tys. km do przebycia.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pan.artur 2
    Islandczycy mieli za sobą kilkunasto godzinną podróż, może to odbiło się w drugiej połowie. Nie ma co się podniecać, bowiem to teraz Puławy mają przed sobą kilka tys. km do przebycia.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×