Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Turniej w Alicante: powiało niepokojem. Niemki wydarły wygraną Biało-Czerwonym

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych przegrała z Niemkami 27:28 w ostatnim dniu XXII międzynarodowego turnieju w hiszpańskim Alicante. Był to ostatni sprawdzian przed mistrzostwami Europy we Francji.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Kinga Achruk i Weronika Gawlik Materiały prasowe / Alvaro Bermejo / Real Federación Española de Balonmano / Na zdjęciu: Kinga Achruk i Weronika Gawlik

Polki źle weszły w mecz. Za łatwo dopuszczały rywalki do sytuacji rzutowych. Same miały za to duże problemy ze zdobyciem otwierającego trafienia. Niemoc przerwała dopiero w 4. minucie Karolina Kudłacz-Gloc, rzucając z odbicia z dwóch nóg. Później było już tylko lepiej. Niemki zaczęły częściej gubić się w ataku. Niestety nasze skrzydłowe nie grały tak skutecznie jak w meczu z reprezentacją Brazylii. Za to Adrianna Płaczek w bramce Biało-Czerwonych obroniła kilka rzutów. Wynik cały czas był na styku, a najczęściej remis.

Co charakterystyczne większość bramek padała z rozegrania. Bądź po indywidualnych akcjach jeden na jeden po zwodzie, bądź rzutami z dystansu. Reprezentantkom Polski udało się kilka razy udanie dograć na koło do Sylwii Matuszczyk z MKS-u Perły Lublin. Zmiana w naszej bramce (Weronika Gawlik) była również dobrym posunięciem, bo Płaczek zatrzymała się w skutecznych interwencjach. Bramkarka z Lublina już na przywitanie odbiła rzut Niemki. Do przerwy obie nasze golkiperki odbiły w sumie osiem rzutów, a Dinah Eckerle tylko cztery.

W 35. minucie nasze objęły prowadzenie 18:14. Defensywa podopiecznych Leszka Krowickiego zaczęła być monolitem. Nasze zachodnie sąsiadki zupełnie nie mogły się przebić. Jak już się im udało to Gawlik udanie interweniowała. Niestety po paru minutach przyszedł kryzys. Teraz to defensywa reprezentacji Niemiec zaczęła sprawiać kłopoty Biało-Czerwonym. Każdy błąd był karany kontrami. Po kolejnej z nich w 42 minucie podopieczne Henka Groenera wyrównały (21:21).

Aleksandra Rosiak co chwila nadziewała się na niemiecki blok. Dobrze grająca w ofensywie Kudłacz-Gloc też jakby dostała lekkiej zadyszki. Na szczęście w obronie grała bez zarzutu. Gawlik przypomniała o sobie kilkoma z rzędu paradami. Swoje petardy odpaliła Monika Kobylińska. Polki odskoczyły na trzy trafienia. Niestety kilka błędów i brak szczęścia przy rzutach sprawiły, że Niemki odrobiły starty i wyszły na  27:26, 55 sekund przed końcem. Niestety prowadzenia nie oddały. Zwycięska bramka padła równo z końcową syreną.

Niemcy - Polska 28:27 (14:15)

Niemcy: Eckerle, Roch - Zapf 3, Berger 3, Schmelzer 2, Smits 5, Behnke 1, Boelk 4, Grossmann 1, Weigel 1, Geschke 3, Mueller 1, Lauenroth, Minewskaja, Schulze, Stolle 4.

Polska: Gawlik, Płaczek - Łabuda 2, Kobylińska 5, Kochaniak, Grzyb 4, Matuszczyk 2, Kudłacz-Gloc 8, Janiszewska 1, Zych 1, Rosiak, Wołoszyk, Lisewska, Szarawaga, Achruk 2, Sobiech 2.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Derby Trójmiasta dla Wybrzeża. Arka nie dała rady

Najlepszą zawodniczką reprezentacji Polski była ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • Grieg Zgłoś komentarz
    PS. Jeśli TVP też testowała różne ustawienia przy stanowisku komentatorskim, to niech jak najczęściej w "pierwszym" składzie, nie tylko podczas meczów Polek, wychodzi duet Laskowski -
    Czytaj całość
    Stacha ;).
    • Grieg Zgłoś komentarz
      Skąd w składzie wzięła się Lisewska, skoro nie było jej nawet na ławce? Jeśli wczorajszy mecz miał dać odpowiedź na pytanie, czy na miejsce w "16" bardziej zasłużyła Urtnowska czy
      Czytaj całość
      Wołoszyk, to po końcowej syrenie dużo mądrzejsi nie jesteśmy, skoro obie podczas ostatnich 8 sekund najwyraźniej myślały o niebieskich migdałach (dlaczego Niemki nie były wtedy kryte na całym parkiecie, tylko mogły swobodnie podejść pod naszą bramkę???). Może jednak już bardziej się opłaca wstawić do składu wszystkie trzy kołowe? Wyniki na tym turnieju nie były najważniejsze, ale remis dałby nam chociaż drugie miejsce w stawce, a tak zajęliśmy ostatnie (w ostatnim meczu Hiszpania zremisowała z Brazylią).
      • Tomasz Kamiński Zgłoś komentarz
        A my mamy większość owych reprezentantek w klubie. No i "jak żyć panie premierze, jak żyć?" A jak mistrzostwo utrzymać?
        • binio Zgłoś komentarz
          Mecz z gatunku tych PRZEGRANYCH PO FRAJERSKU.Prowadziły trzema i wszystko straciły.Ostatnie dwie minuty grały w przewadze i drugi raz z rzędu przegrały 1:2.No i te ostatnie 5 sekund ....
          Czytaj całość
          dać sobie strzelić gola w przewadze !!!!!!!!!!!!!!!Mistrzostwo Świata.
          • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
            Tytuł nie adekwatny do wydarzeń w Alicante! Niemki nic nie wydarły Polkom. To trener nieudacznik podarował Niemkom wygraną! Po raz pierwszy wprowadzając na boiska pannę Rosiak (przy 3
            Czytaj całość
            bramkowym prowadzeniu), po której rzutach w blok Niemki odrobiły stratę i wyszły na remis i po raz drugi, gdy trener Niemek wziął czas żeby ustawić ostatnią akcję, a nasz trenejro nie przekazał dziewczynom NIC i straciliśmy bramkę w ostatniej sekundzie meczu. To po prostu kwintesencja polskiej myśli trenerskiej!!! ps. mimo fatalnej końcówki jest kilka pozytywów: 1. Może dzięki temu spotkaniu trenejro zrozumie wreszcie, że zmiana przy rzucie karnym dobrze broniącej Gawlik, na kołek stający na linii bramkowej, to kiepski pomysł? 2. Może trenejro zauważy, że panna Rosiak, to nie jest jeszcze poziom reprezentacji (co najwyżej polskiej 1 ligi)? 3. Może zmienimy coś w obronie, bo dziś lepiej wyglądało 5-1 niż 6-0? 4. Może trenejro zauważy, że więcej pożytku jest z Kudłacz-Gloc w Ataku, niż w obronie, gdzie popełnia wiele błędów? (trzeba też czasem dać dziewczynie po prostu odpocząć)? 5. Może trenejro zauważy, że przechwytując piłkę w końcówce kary przeciwnika (20 s do końca gry w przewadze) nie robi się zmian do ataku, które trwają 10-15 sekund, bo skracamy przeciwniczkom czas gry w osłabieniu! 6. 7. 8. I tak można by jeszcze wiele punktów dopisać, ale po co? I tak tego nie czyta, bo ma... no właśnie co ma? Jakieś sukcesy na miarę Kima? Chyba nie...
            • Gordoon Zgłoś komentarz
              Mecz zacięty, bardzo dobry w wykonaniu naszych Pań ale mam wrażenie że za bardzo przypominał mecz z Czeszkami z przed roku. Do 53 minuty +3 a mecz kończy się -1. Ostatnie 7 minut słabe
              Czytaj całość
              w ataku jak i w obronie gdzie wszystko wpadało do naszej siatki. Tylko ze dzisiaj w końcówce grały nasze etatowe zawodniczki + Ewa, które w większości odpoczywały przed tą feralną 53 minutą i nie można już zwalić na zmęczenie czy że to wina drugie składu w końcówce. A ostatnie 10 sekund to kryminał w wykonaniu naszych Pań na środku. Niestety ale za przeproszeniem zabrakło naszym Panią "jaj" bo w takiej sytuacji trzeba rywalkę sprowadzić do parteru a nie przyglądać się jej jak z łatwością mija obronę. Na Mistrzostwach nie można już tak łatwo oddać zwycięstwa. Bodajże to właśnie Ewa dała się tak łatwo minąć. No szkoda.
              • art-e Zgłoś komentarz
                Z tym trenerem dziewczyny nie odniosą żadnego sukcesu, bo ten człowiek nie ma pojęcia o taktyce, nawet w tym meczu faulując na 2-3 sekundy przed końcem dziewczyny by tego meczu nie
                Czytaj całość
                przegrały. Niestety nie umie pan trener ustawić drużyny na końcówki gdzie już nie po raz pierwszy dziewczyny prowadzą a przegrywają mecz, nie umie im niczego sensownego podpowiedzieć. Gdyby trener Niemek miał takie zawodniczki jakie ma reprezentacja Polski, to biłby się w każdym turnieju o medal a z Polską wygrywałby 10 bramkami. Powodzenia na mistrzostwach ale jest to niestety wielkie ale.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×