Polki po raz kolejny przekonały się, że trudniejszej imprezy w kalendarzu piłki ręcznej niż turniej o mistrzostwo Starego Kontynentu po prostu nie ma. Mecze towarzyskie przed startem ME 2018, zwłaszcza te w Golden League, mogły napawać optymizmem, jednak we Francji już tak kolorowo niestety nie jest.
Drużyna Leszka Krowickiego na inaugurację przegrała z Serbią, a w niedzielę musiała uznać wyższość Dunek i znalazła się w arcytrudnym położeniu. - Każda z nas potrzebowała kilku godzin dla siebie, by przetrawić to niepowodzenie. Niektóre indywidualnie, inne wspólnie w pokoju, ale każda z nas wie, że jeszcze nic straconego. Dziś staramy się zatem nie myśleć o przeszłości i patrzeć tylko przed siebie - przyznała w wywiadzie dla ZPRP, Monika Kobylińska.
We wtorek nasze szczypiornistki zagrają o być albo nie być ze Szwecją. Aby nie oglądać się na wynik starcia Serbia - Dania, ekipa Biało-Czerwonych musi zwyciężyć z zespołem Henrika Signella co najmniej różnicą czterech bramek. - To pierwsza rzecz, którą sprawdzałyśmy w niedzielę wieczorem, bo każda z nas chciała wiedzieć, jaka jest stawka spotkania po minimalnej wygranej Szwedek z Serbią - powiedziała rozgrywająca TuS Metzingen.
ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Miazga w hicie! Azoty nie zdobyły Orlen Areny
- Wiemy, jakiego wyniku potrzebujemy, jesteśmy drużyną walcząca i nie odpuścimy tego meczu. Wysoka wygrana ze Szwecją to nie jest rezultat nie do osiągnięcia, dlatego musimy się spiąć i pokazać, że potrafimy grać lepszy handball - dodała zawodniczka.
Co będzie kluczem do pokonania drużyny Trzech Koron? - Zniwelowanie atutów rywala, mniejsza liczba błędów własnych, mocna obrona, ale na początku po prostu spokój w głowie, by te dwa nieudane mecze zostawić daleko w tyle - odpowiedziała Monika Kobylińska.
- Życzę sobie, aby ten trzeci mecz zakończył się dla naszej kadry pomyślnie. Zdaję sobie sprawę, że spotyka nas krytyka za dwa pierwsze spotkania w Nantes. Przestałam czytać komentarze dobrych kilka lat temu, ale wiem, że nie wszyscy patrzą optymistycznie na nasz zespół. Mogę tylko apelować o większe wsparcie i zapewnić, że będziemy walczyć do ostatniej sekundy meczu - zakończyła szczypiornistka.
Spotkanie Szwecja - Polska zaplanowano na godzinę 18:00.