WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2018: mecz o przyszłość. Ostatnia szansa Polek

Pomimo dwóch porażek, nic jeszcze nie jest stracone. Polskie szczypiornistki muszą wygrać ze Szwedkami, by mieć szansę na dalszą grę w ME 2018. Stawką meczu jest nie tylko pozostanie w turnieju.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Newspix / Rafal Rusek / Na zdjęciu: Karolina Kudłacz-Gloc

Atmosfera wokół kadry zrobiła się gęsta. To naturalne, że po dwóch wysokich porażkach musiały pojawić się trudne pytania, a kibice mogli czuć się rozgoryczeni. Takie ich prawo. Na pewno jednak - wbrew słowom trenera Krowickiego  - nikt "nie odhaczył" reprezentacji, ani tym bardziej nikt nie uwziął się na wbijanie szpil.

Dobre wyniki w sparingach podbudowały wiarę w drużynę. Media były ostrożne w typowaniach przed turniejem, co rusz pojawiało się słowo "niespodzianka", także w ustach selekcjonera. Po porażkach w ME kadra nie została zrównana z ziemią, nie można zakłamywać rzeczywistości. Po prostu szczypiornistki nie dały powodów do pochwał. Wypowiedzi Krowickiego o nieprzychylnych dziennikarzach to pewnie próba zdjęcia presji z drużyny, ale bądźmy poważni - są istotniejsze problemy do rozwiązania. Przede wszystkim błędy własne i nieskuteczność.

Polki nieźle rokowały do przerw w spotkaniach z Serbkami i Dunkami. Potem dopadał ich niewyjaśniony kryzys. Fizyczny, mentalny, taktyczny, nawet trudno jednoznacznie stwierdzić, skąd brał się ogrom błędów i pudeł w dogodnych sytuacjach. Kolejny taki występ zapewni bilet powrotny do domu. Nie ma co się oszukiwać, ze Szwedkami trzeba wznieść się na wyżyny. Tak jak rok temu podczas MŚ 2017, kiedy Biało-Czerwone sensacyjnie uporały się z kandydatem do medalu. 

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Miazga w hicie! Azoty nie zdobyły Orlen Areny

Zwycięstwo czterema bramkami da awans do kolejnej rundy bez względu na rezultat spotkania Serbia - Dania. Mniej okazała wygrana oznacza kibicowanie drużynie z Bałkanów. Jeśli wywalczy co najmniej remis, Polki zagrają dalej. Stawka jest ogromna, bo od wyniku zależą nie tylko losy na ME 2018, ale także droga do igrzysk w Tokio.

Miejsce w rundzie głównej czempionatu oznacza pierwszy koszyk w losowaniu eliminacji MŚ 2019 i dwumecz z potencjalnie słabszym rywalem. Dobrą pozycję wyjściową zapewni też 13. miejsce podczas ME, więc warto walczyć nawet o remis, który może uratować turniej. Niższa lokata skaże Polki na rywalizację o MŚ z wymagającym przeciwnikiem, a przecież brak awansu oznaczałby koniec marzeń o igrzyskach. 

Sytuacji nie ułatwiła czerwona kartka Karoliny Kochaniak i zawieszenie na jeden mecz. Krowicki może wpisać do protokołu 15 zawodniczek, co oznacza, że na środku osamotniona będzie eksploatowana Kinga Achruk. Ewentualnością jest przestawienie do centrum Karoliny Kudłacz-Gloc, ale Polki straciłyby siłę rażenia z lewej strony.

Akurat nasze szczypiornistki radziły sobie będąc pod ścianą. W 2014 roku wygrały mecz ostatniej szansy z Rosjankami, jeszcze w zamierzchłych czasach, w 2006 roku, ze Słowenią. Kadra Leszka Krowickiego nie miała przed sobą równie dużego wyzwania.

ME 2018, grupa A:

Szwecja - Polska / 4.12.2018, godz. 18.00

Jaki wynik padnie w spotkaniu Polek ze Szwedkami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Bananek ckm 2
    pakowac sie do domu razem z tym pseudotrenerem ,,,szkoda wzroku sobie psuc na te gre jesli mozna nazwac to grą
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marcinek36 2
    Wiadomo,że Szwedki wygrają na pełnym luzie.Polki to tylko drużyna do bicia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 1
    Przed nami trudniejsze zadanie niż w 2006 i 2014 choćby dlatego, że drużyny, które wtedy udało nam się pokonać, szczyt możliwości miały już za sobą i niedługo potem wypadły z międzynarodowego obiegu na wiele lat (Słowenia) lub akurat przechodziły zmianę pokoleniową na niektórych pozycjach (Rosja).
    Jeśli i Szwedki okażą się za mocne dla nas, to aby marzyć chociaż o 13. miejscu, przegrajmy najniżej jak się da. W punktowo-bramkowej rywalizacji outsiderek grup jesteśmy teraz na przedostatnim miejscu (-14), ale na naszą niekorzyść przemawia głównie to, że dzisiejsze/jutrzejsze przeciwniczki Słowenek (-13) i Chorwatek (-13) mają już zapewniony i awans, i 4-punktową zaliczkę w drugiej rundzie, więc wcale nie muszą zagrać na 100 procent, zaś Czeszki (-17) nawet jeśli ulegną Niemkom, to zapewne po bardzo wyrównanym meczu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×