Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Andrzej Kraśnicki zabrał głos. Prezes ZPRP zdecydował o przyszłości selekcjonera pań

Trener Leszek Krowicki nadal będzie pracować z reprezentacją szczypiornistek. Prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki rozwiał wątpliwości i zapewnił, że w najbliższym czasie nie dojdzie do zmiany na stanowisku selekcjonera.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Leszek Krowicki (w środku) PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Leszek Krowicki (w środku)

Pytania o przyszłość Krowickiego pojawiły się po ME 2018. W trzeciej imprezie pod wodzą trenera Polki ponownie nie wyszły z grupy, przegrały z Serbkami, Dunkami i Szwedkami, zajęły ostatecznie 14. miejsce. 

Celem nadrzędnym pozostają igrzyska olimpijskie w Tokio. By przedłużyć szanse na awans, Biało-Czerwone muszą pokonać Serbki w dwumeczu o udział w MŚ 2019. Spotkania zaplanowano na przełomie maja i czerwca

- Obaj trenerzy mają moje pełne zaufanie - stwierdził prezes ZPRP, Andrzej Kraśnicki w rozmowie z TVP Sport, odnosząc się przy okazji do przyszłości Piotra Przybeckiego, selekcjonera kadry mężczyzn.

- Będziemy teraz przyglądać się ich pracy i oceniać rezultaty, które uzyskają w najbliższym czasie. Dla mnie niezwykle ważne jest, żeby poziom reprezentacji był satysfakcjonujący. Dzisiaj ocenę wszyscy znamy - nie jest satysfakcjonująca - dodał Kraśnicki.

Szczypiorniści nie zakwalifikowali się do ME 2018 i MŚ 2019, szczypiornistki nie wyszły z grupy ME 2016 i 2018, podczas MŚ 2017 zajęły 17. miejsce.

ZOBACZ WIDEO Debiut Leona w kadrze Polski coraz bliżej. "Mieć go w drużynie to jak oszukiwać. Jest po prostu za dobry!"

Czy popierasz decyzję o pozostawieniu Leszka Krowickiego na stanowisku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
TVP Sport

Komentarze (11):

  • Grieg Zgłoś komentarz
    „Leszek K. sam nie zrezygnuję, trochę chyba z braku alternatywy dla swojej sytuacji zawodowej. W Niemczech już nie prowadzi zespołu, a w tej chwili nie wierzę, że w Superlidze któryś z
    Czytaj całość
    działaczy wpadnie na pomysł zatrudnienia pana Leszka K., po tym co pokazał jako trener kadry.” Bez przesady, trenowanie klubu to nieco inna para kaloszy. W Oldenburgu nikt Krowickiego nie zwalniał (za jego kadencji klub był najczęściej solidnym zespołem środka tabeli, któremu parę razy udało się wygrać Puchar Niemiec i Challenge Cup), tylko on sam zrezygnował – oficjalnie po to, by móc częściej oglądać w akcji aktualne i potencjalne kadrowiczki, więc tym bardziej może tkwić w przekonaniu, że wybrał optymalny skład. „(…)sam w jednym z postów, pisałem, że warto byłoby zaryzykować i dać kadrę Pawłowi Tetelewskiemu.” Gdyby ograniczyć się do kandydatur krajowych, to najbardziej zasługiwałby na szansę on lub Lis. Tylko umówmy się, że ktokolwiek w najbliższych latach poprowadzi kadrę, czeka go trudne i niewdzięczne zadanie, bo dysponując niezbyt obszerną bazą zawodniczek, które już jako juniorki wyraźnie odstają od najlepszych, będzie musiał znaleźć pełnowartościowe następczynie na co najmniej dwóch pozycjach, gdy kilka kluczowych reprezentantek zakończy (lub już zakończyło) bądź zawiesi karierę.
    • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
      Niektóre decyzje pana Kraśnickiego wydają się mocno nieprzemyślane. Niestety tak to bywa, gdy siedzi się okrakiem na dwóch stołkach (PKOl i ZPRP) i nie ma zbyt wielkiej orientacji, co
      Czytaj całość
      się dzieje w związku, którym na papierze się kieruje... Może już czas przekazać stery w ZPRP komuś młodszemu i skupić swoja uwagę tylko na PKOl?
      • OSKAR_B Zgłoś komentarz
        Dla mnie decyzja niezrozumiała. Na papierze kandydatura L.K. wyglądała dobrze, ale kredyt zaufania do tego pana powinien się skończyć. Osobiście jak usłyszałem spokojny głos trenera w
        Czytaj całość
        meczu z Danią na ME, gdzie Dunki nam zaczęły ,,mocno odjeżdżać", a on zachowuję się tak jakby to był dwumecz i nic nie było stracone to myślałem, że ten facet chyba brał tabletki nasenne i wydaję mu się, że chyba jest remis,a może nawet to Polki prowadzą.Poprzednik potrafił biorąc ,,czas", podnieść głos, powiedzieć ,,najbardziej winnej" parę mocnych słów, bo taka powinna być rola trenera.Kim zrobił z tej kadry monolit, który był jednością w pełnym tego słowa znaczeniu.Obecnie kadra Leszka K. to trzon zespołu(Achruk,Kudłacz-Gloc,Kinga Grzyb, która powiedziała po ME ,,koniec") i niestety reszta dziewczyn. Były ,,turystki" jak S.Lisewska czy M.Michałów.Nie mam do nich pretensji, ale to trener powinien tak selekcjonować, aby mieć pewność, że dziewczyna jadąca na turniej nawet jak dostaję kilka minut to wchodzi, robi swoje, pomaga w obronie, asystuję czy sama wykańcza akcję, a nie jedzie na ,,obóz harcerski", po przygodę życia.Leszek K. sam nie zrezygnuję, trochę chyba z braku alternatywy dla swojej sytuacji zawodowej. W Niemczech już nie prowadzi zespołu, a w tej chwili nie wierzę, że w Superlidze któryś z działaczy wpadnie na pomysł zatrudnienia pana Leszka K., po tym co pokazał jako trener kadry. Związek kolejny raz pokazuję, że najlepiej założyć ,,różowe okulary" i czekać na następną ,,wtopę". Zdaję sobie sprawę, że trener zagraniczny jest pewnego rodzaju ryzykiem, bo nieznajomość dziewczyn, specyfiki pracy w Polsce i niestety oczekiwania finansowe mogą być pewnego rodzaju problemem, ale sam w jednym z postów, pisałem, że warto byłoby zaryzykować i dać kadrę Pawłowi Tetelewskiemu. Pracą w Kielcach i w Gdyni pokazał, że potrafi połączyć świetnie doświadczenie niektórych starszych zawodniczek tak jak Gosia Gapska(Gdynia) czy Kamila Skrzyniarz (Kielce) z młodymi zawodniczkami takimi jak np. Asia Drabik(w okresie pracy w KSS Kielce) czy Monika Kobylińska(Gdynia).Dzisiaj każdy z nas jakby miał wymienić 10 zawodniczek, które powinny być w kadrze wymieni zarówno Asię Drabik czy Monikę Kobylińską,a nie zapominajmy, że obie były kształtowane jako zawodniczki przez Pawła Tetelewskiego. Obecnie jego praca w Kielcach też pokazuję jak dobrym, oczywiście jak na nasze polskie warunki jest trenerem. Szkoda, że nikt w związku nie poczyta sobie naszych komentarzy na forum, bo oprócz niejakiego ,,wieszcza" zakochanego w sędziwym panu Jerzym C. i zwolenniku Leszka K., to sobie nie przypominam nikogo kto widział ,,plusy" pracy Leszka K., a ,,minusów" jest niestety sporo.
        • Grieg Zgłoś komentarz
          I jeszcze jedno - można gdybać, czy dziewczyny na ostatnich imprezach osiągnęłyby ciut więcej, gdyby przed ME 2016 były losowane z przedostatniego koszyka. 11. miejsce zajęte na ME 2014
          Czytaj całość
          ostatecznie do tego nie wystarczyło, bo Rosjanki i Serbki (odpowiednio 14. i 15. miejsce na ME 2014) wygrały swoje grupy eliminacyjne przed ME 2016 i zostały wyżej rozstawione. Gdyby naszymi potencjalnymi rywalkami z czwartego koszyka były wtedy Rosjanki, Czeszki, Chorwatki i Słowenki, to na co najmniej 50% byłoby nam teoretycznie łatwiej wyjść z grupy, a co za tym idzie mieć też lżejszą przeprawę w eliminacjach MŚ 2017. Inna sprawa, że przed losowaniem ostatnich ME i to nam by nie gwarantowało korzystnego rozstawienia, skoro w ostatnim koszyku znalazły się nawet Czeszki (10. miejsce na ME 2016), a to dlatego, że tym razem po wygraniu grup eliminacyjnych do drugiego koszyka przeskoczyły Hiszpanki, Węgierki i Czarnogórki (odpowiednio 11., 12. i 13. miejsce na ME 2016).
          • Grieg Zgłoś komentarz
            Nie bronię w tym momencie selekcjonera za wszelką cenę, ale pozwolę sobie zauważyć, że na tych wszystkich trzech turniejach mimo wszystko zagraliśmy - w dwóch przypadkach (awans na ME
            Czytaj całość
            2016 i dzika karta na MŚ 2017) to jeszcze zasługa Rasmussena, a ostatni awans udało się wywalczyć bez większych problemów i tylko Czarnogórkom nie urwaliśmy nawet punktu. Ponadto nie wszystkie kluczowe mecze przegrywaliśmy z kretesem - na ME 2016 i ME 2018 moglibyśmy przynajmniej wyjść z grupy, gdyby udało się rzucić dwie bramki więcej najpierw Niemkom, a potem Szwedkom, a na MŚ 2017 dziewczyny wygrały nie ten mecz co trzeba, bo w ostatecznym rozrachunku kluczowe okazało się przegrane starcie z Czeszkami, a nie zwycięskie ze Szwedkami, dla których była to jedyna porażka w fazie grupowej. Na dno możemy spaść dopiero wtedy, gdy po odejściu najbardziej doświadczonych zawodniczek wrócą czasy jak w latach 2000-04 i 2008-12, kiedy nie zagraliśmy na żadnej wielkiej imprezie, a walkę o MŚ musieliśmy zaczynać od preeliminacji. Krowickiego nie zatrudniono na piękne oczy, bo przepracował w Bundeslidze z sukcesami ćwierć wieku, czyli przez większość trenerskiej kariery miał styczność z zagraniczną, a nie polską myślą szkoleniową. Już większym ryzykiem wydawało się powierzenie reprezentacji Rasmussenowi, który wcześniej jako trener nie osiągnął nic szczególnego i na początku kojarzyliśmy go głównie jako syna prezesa duńskiej federacji. Przez pierwsze dwa lata jego pracy większość komentarzy w internecie na jego temat była w podobnym tonie, co teraz o jego następcy, tym bardziej że w pierwszym sezonie został zwolniony z jednego z duńskich klubów. Sytuację odmieniło dopiero zwycięstwo z Rosją na zakończenie eliminacji ME 2012 i pokonanie Szwedek w dwumeczu o awans do MŚ 2013. Faktem jest, że w przeciwieństwie do Krowickiego Kim w jakiś sobie znany sposób potrafił wykrzesać z dziewczyn dodatkową mobilizację i chęć do walki w wielu kluczowych meczach, nawet tych ostatecznie przegranych, jak z Rosją o awans na IO 2016.
            • dan Zgłoś komentarz
              Po usunięciu Rasmussena wydawał mi się jedyną słuszną opcją, ale z biegiem czasu udowodnił, że kompletnie nie nadaje się na to stanowisko. Do tego zachowuje się jak zmanierowana
              Czytaj całość
              panienka. Obraża się i robi jakieś fochy, gdy ktoś zadaje trudne pytania. Milczy kiedy powinien zabrać głos, zabiera głos, kiedy powinien milczeć. Ambicje może ma, ale honoru brak.
              • Raven Zgłoś komentarz
                Dwa i pół roku pracy, trzy przegrane imprezy a te dziady bredzą, że "będziemy teraz przyglądać się ich pracy" żałosne! :-/
                • Drzycimir LeCoq Zgłoś komentarz
                  Do trzech razy sztuka. Teraz będzie tylko lepiej?
                  • binio Zgłoś komentarz
                    Nie, no super czyli dalszy zjazd w dół.
                    • dzuljani Zgłoś komentarz
                      nie steta albo stety - leśna dziadki na fali a póżniej się dziwicie że masakra i wstyd oglądać mecze reprezentacji
                      • Grieg Zgłoś komentarz
                        Głównym długofalowym zadaniem, jakie postawiono Krowickiemu, jest awans do igrzysk, więc póki mamy na to przynajmniej teoretyczne szanse, pan Leszek na pewno pozostanie selekcjonerem.
                        Czytaj całość
                        Jeśli w dwumeczu z Serbią okaże się, że drużyna nie pozbierała się mentalnie po ostatnich niepowodzeniach i będziemy mieć powtórkę z poprzednich eliminacji MŚ, gdzie już po pierwszym meczu z Rosją nie było co zbierać, to będzie już ostateczny sygnał, że czas na zmiany i trzeba zacząć budowę nowej ekipy z myślą o eliminacjach ME 2020 (losowanie grup w kwietniu, pierwsze mecze jesienią 2019 - na szczęście tym razem nie powinniśmy jeszcze spaść do niższego koszyka niż ostatnio), a w dalszej perspektywie IO 2024 i ewentualnie ME 2024 u nas.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×