Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: mistrzowie Polski wciąż w grze! Ważne zwycięstwo PGE VIVE w Kristianstad

Pierwszy sprawdzian zaliczony - szczypiorniści PGE VIVE pokonali na wyjeździe IFK Kristianstad i wciąż liczą się w walce o zajęcie drugiego miejsca w grupie A. Kielczanie wygrali ze Szwedami 34:33.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce WP SportoweFakty / Szymon Łabiński / Na zdjęciu: piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce

Mistrzostwa świata nie przysłużyły się zespołowi żółto-biało-niebieskich. Z czempionatu z kontuzjami wrócili - Luka Cindrić i Daniel Dujshebaev. Nieobecność w składzie dwóch środkowych rozgrywających mocno utrudniła trenerowi obsadę wyjściowej siódemki. Ostatecznie jednak od początku starcia w Kristianstad grę kielczan prowadził Mariusz Jurkiewicz.

Mistrzowie Polski w poprzednich latach nie potrafili sobie poradzić z pokonaniem IFK na ich terenie - dwa lata temu musieli zadowolić się remisem, a w poprzednim sezonie nie udało im się wywalczyć nawet punktu. Wspomnienia ze Szwecji nie były najlepsze, ale mogły posłużyć za doskonałą motywację. Tym razem kielczanie nie mogli sobie bowiem pozwolić na porażkę. 

Jasny sygnał do walki dał kapitan - Michał Jurecki. Nie minęło nawet dziesięć minut spotkania a rozgrywający miał na swoim koncie już cztery trafienia. Żółto-biało-niebiescy zaczęli dobrze, ale nie potrafili utrzymać równego poziomu. To z kolei szybko udało się wykorzystać gospodarzom, którzy błyskawicznie zniwelowali przewagę rywali. 

ZOBACZ WIDEO: Maciej Wisławski: Robert Kubica to dla mnie "nadczłowiek". Kierowca totalny!

Kielczanie nie dość, że stracili prowadzenie i musieli przestawić się na wymianę ciosów, to na dodatek musieli radzić sobie bez Alexa Dujshebaeva. Hiszpan po jednym z fauli opuścił boisko z grymasem bólu na twarzy. 

Po pierwszym kwadransie spotkanie zrobiło się niezwykle wyrównane. Szwedzi stracili się grać szybko, byli czujni i skrzętnie wykorzystywali błędy PGE VIVE. Mistrzowie Polski grali spokojnie, bez większych fajerwerków. Niewiele pracy mieli skrzydłowi - kielczanie nie uruchamiali szybkich kontr, w ataku pozycyjnym też raczej szukali innych rozwiązań. Szwedzi dobrze zneutralizowali atuty Polaków. Mieli natomiast sporo problemów z pokonaniem Filipa Ivicia.

Chorwacki bramkarz dwoił się i troił między słupkami i mocno ułatwiał życie swoim kolegom. Kielczanie na przestrzeni całego spotkania mieli jednak kłopot z utrzymaniem koncentracji. W drugiej połowie znów kilka razy odskoczyli gospodarzom, ale nie potrafili pójść za ciosem, a Szwedzi niezmordowanie pracowali nad odrobieniem strat. I ta konsekwencja się opłacała - wynik bardzo często oscylował wokół remisu, a szczypiorniści IFK do końca walczyli o korzystny wynik.

Końcówka była doskonałym odzwierciedleniem przebiegu całego spotkania - była szalona, momentami nieco chaotyczna, szybka i skoncentrowana przede wszystkim na ofensywie. Nerwowo było do ostatniej sekundy, ale po końcowej syrenie z ulgą mogli odetchnąć mistrzowie Polski. Kielczanie wygrali piekielnie ważne starcie i pierwszy raz wywieźli dwa punkty z Kristianstad. 

Liga Mistrzów:

IFK Kristianstad - PGE VIVE Kielce 33:34 (15:16)

IFK: L. Larsson, Kappelin - Hanson, Nyfjall, Arnarsson 5, Nilsen 5, Canellas 4, J. Larsson, Gudmundsson 5, Hallen 2, Freiman 1, Ehn, Einarsson 2, Jurmala Astrom, Chrintz 5, Halen 4
Karne: 3/3
Kary: 8 min. - Nyfjall, Arnarsson - po 2 min., Hansson 4 min.

PGE VIVE: Cupara, Ivić - Jurecki 11, Bis, A. Dujshebaev 1, Aguinagalde, Jachlewski, Janc 3, Lijewski, Jurkiewicz 5, Kulesz 4, Moryto 4, Mamić, Fernandez Perez 3, Karalek Karne: 4/5
Kary: 4 min. - Kulesz, Aguinagalde - po 2 min.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19):
  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
    Dwóch najlepszych zawodników Vive w tym meczu po sezonie opuszcza klub....:)
    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
      Ależ to były męczarnie drużyny z Kielc.....:)
      • uły uły Zgłoś komentarz
        I zaraz będzie Cię posadzal o związki z redakcją i jednocześnie zgłosi komentarz do usunięcia. Nie lubi prawdy na temat swojej przeszłości. Xd
        • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
          A ja powiem że strata Dzidziusia będzie największym problemem, bo teraz jego forma i dyspozycja będzie na dobrym lub wysokim poziomie. Lijek w obronie też będzie kasował wszystkich
          Czytaj całość
          leworęcznych (żarówno z rozegrania jak i skrzydła).
          • belmo Zgłoś komentarz
            Nie chciałbym przypominać kibicom z Kielc co pisali po meczach Wisły ze Szwedami. No cóż zła karma wraca a Wasza Iskra wcale nie taka mocna. Bertus nie wiem czy wiesz co robisz.
            • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
              Mecz wygrany dzięki Jureckiemu i Iviciowi, propozycja kontraktu na kolejny sezon dla Lijewskiego to jakieś nieporozumienie.
              • kck Zgłoś komentarz
                Mecz meczem, teraz najważniejszy jest wynik rezonansu u Alexa.
                • mammut Zgłoś komentarz
                  Nie wiem o co chodzi z tym Ivicem, ale bramkarz się odblokował, bo nic nie musi, ale może? Trudno powiedzieć. O grze Vive to już wszystko niżej zostało napisane. Chaos, tragedii w obronie
                  Czytaj całość
                  ciąg dalszy. Jeżeli Bert zostawi Lijka na kolejny sezon, to ja uznam, że nic nie rozumiem. Widać brak Alexa i Luki, zwyczajnie nie miał kto rozgrywać, czy się dziwię? Nie. W efekcie nie grały też kompletnie skrzydła. Większość pisze, że Servas popełnił błąd, pozwalając odejść Michałowi. Ja tak nie uważam, Jureckiemu jeden mecz wyjdzie, trzy już nie. Jest coraz bardziej podatny na kontuzje i nierówność formy będzie też coraz większa. Lata robią swoje. Po tym meczu wiem jedno, czy my zajmiemy drugie, czy piąte miejsce, z taką obroną nie będzie miało to żadnego znaczenia.
                  • azazel44 Zgłoś komentarz
                    czarcik dałem Ci minusa za ten nawias , czasami fajnie piszesz ale widzę że tylko ty fajny jesteś , karnety kupujesz, nikt inny tego nie robi tylko Ty, a co do meczu , nie będę
                    Czytaj całość
                    ściemniał trochę się bałem, ten piekielny ''szwedzki parkiet" , wyszło +1, ale do obrony można mieć zastrzeżenia , dzisiejszy wyniki Fotexu trochu lipny dla Nas, same finały przed Nami
                    • kibiCK Zgłoś komentarz
                      Beznadziejna obrona. W ataku mamy wielki potencjał, ale w obronie zamiast grać agresywnie i wychodzić do atakujących to my stoimy jak te piz...y na szóstym metrze i próbujemy tylko łapać
                      Czytaj całość
                      na blok. Kilka lat temu mieliśmy gorszych zawodników w ofensywie, ale obrona była dużo lepsza. Grabar, Musa i spółka może łapali kary, ale grali agresywnie i przeciwnik miał większe problemy przy rzutach z drugiej linii. Teraz rzucają nam wszyscy jak chcą. Trzeba to poprawić albo zapomnijmy o dobrym wyniku w LM.
                      • Czarcik Zgłoś komentarz
                        PS2. Polecam panu Abalo 33 bramkę rzuconą przez Michała. Jak widać można będąc w wyskoku nad polem bramkowym złapać piłkę w lewą rękę, przełożyć ją do prawej, rzucić bramkę
                        Czytaj całość
                        nie podpierając jej! Luc ile lat tyle nauki - ucz się!
                        • Czarcik Zgłoś komentarz
                          PS. Do panów i pań (jakby co) "merytorycznych" - mam tylko jedno życzenie, a mianowicie chciałbym, aby Vive na takim stopniu zaangażowania i w takim tempie zagrało w najbliższym meczu z
                          Czytaj całość
                          Wisłą Płock... No i wtedy nawet jak przegramy chętnie podyskutuję.
                          • Czarcik Zgłoś komentarz
                            No cóż - super mecz do oglądania było wszytko, od obron po piękne bramki. Grunt, że punkty u nas. W statystyki nie będę się bawił - powiem jedno, że chciałbym aby moja (tak "moja" bo
                            Czytaj całość
                            jestem z Kielc nie wstydzę się tego, wspieram ich jak tylko mogę, chociażby poprzez zakup karnetów ) zawsze tak walczyła. Druga połowa to był pokaz jedności drużyny i słynnego powiedzenia "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"! Były i błędy i piękne akcje - było co oglądać. Grunt, że Dzidzia wrócił, bramka zagrała.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×