WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: zadanie wykonane. PGE VIVE w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Zawodnicy PGE VIVE pokonali Motor Zaporoże 34:29, dzięki czemu awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W 1/4 finału na kielczan czekają już szczypiorniści Paris Saint-Germain Hb.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Newspix / Rafał Oleksiewicz / Na zdjęciu: piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce

W takich meczach nie ma odpuszczania, nie ma wymówek, nie ma kalkulowania. Stawką jest być albo nie być. Przed potyczką z Motorem szczypiorniści PGE VIVE podkreślali, że to dla nich najważniejszy pojedynek sezonu. Zbytnia przesada? Ani trochę, bo porażka i brak awansu do ćwierćfinału był dla mistrzów Polski nie do przyjęcia. Takiego scenariusza nikt sobie nawet nie wyobrażał. 

Remis w Zaporożu zaostrzył jednak apetyty Ukraińców. Chociaż wiedzieli, że czeka ich piekielnie trudne zadanie, na własnym parkiecie udowodnili, że potrafią walczyć na równi z utytułowanymi rywalami, a w trwającej zaledwie sześćdziesiąt minut bitwie wszystko może się wydarzyć. 

Miejsca na pomyłki nie było. Kielczanom bilet do ćwierćfinału zapewniało zwycięstwo albo remis niższy niż 33:33. W przypadku powtórki rezultatu z Zaproża, o awansie zdecydowałby seria rzutów karnych. 

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Piątek przedstawicielem nowego pokolenia? "Nie ma kompleksów ale zna swoje miejsce w szeregu"

Na wyjeździe żółto-biało-niebiescy mieli przede wszystkim spore problemy w obronie. Już od pierwszych minut meczu w Hali Legionów widać było, że pracę domową odrobili i w defensywie spisywali się zdecydowanie lepiej. Grali przede wszystkim dużo uważniej, czujniej i bardziej twardo. To zdecydowanie pomagało Vladimirowi Cuparze, który dobrze spisywał się między słupkami. 

Kielczanie szybko zdołali zbudować przewagę. Przyjezdni chwytali się różnych rozwiązań, by zmniejszyć prowadzenie mistrzów Polski, ale wychodziło im to ze średnim skutkiem. W obronie zaczęli od 5-1 z podwyższeniem pod Lukę Cindricia, ale szybko z tego zrezygnowali. Później z kolei wycofywali bramkarza i w ataku grali w siedmiu, ale to także nie przyniosło spodziewanego efektu. Doskonale grą żółto-biało-niebieskich dyrygował Cindrić, goście mieli też problemy z powstrzymaniem piekielnie mocnych rzutów Władisława Kulesza

Po trzydziestu minutach gry mistrzowie Polski prowadzili już pięcioma trafieniami. Początek drugiej połowy należał jednak do gości, a dokładniej do Artem Kozakiewicz. Skrzydłowy był najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu podczas starcia w Zaprożu i w Kielcach też postanowił napsuć rywalom trochę krwi. Drugą część pojedynku rozpoczął od czterech trafień z rzędu i sprawił, że gospodarze znaleźli się w małych tarapatach, bo ich przewaga stopniała zaledwie do dwóch oczek.

To całkowicie otrzeźwiło kielczan. Zaporożanie już nie zdołali doprowadzić do remisu. Do ostrej pracy natomiast znów wzięli się mistrzowie Polski i dzięki temu błyskawicznie powiększyli swoje prowadzenie do sześciu bramek.

Szczypiorniści Motoru próbowali jeszcze zrywów, kilka razy w efektowny sposób pokonali kielecką defensywę, ale gospodarze już do końca meczu kontrolowali rezultat. Żółto-biało-niebiescy niemal całkowicie zneutralizowali dwie najmocniejsze strzelby rywali - Borisa Puchowskiego i Aidenasa Malasinskasa. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów gracze PGE VIVE zmierzą się z Paris Saint-Germain HB. 

Zobacz też: Jose Guilherme de Toledo: W Polsce brakuje mi tylko słońca

Liga Mistrzów, LAST 16, 2. mecz:

PGE VIVE Kielce - HC Motor Zaporoże 34:29 (17:12)

PGE VIVE: Cupara 1, Ivić - Dujshebaev 6, Aguinagalde 1, Jachlewski 1, Janc 4, Jurkiewicz 2, Kulesz 6, Moryto 3, Mamić 1, Cindrić 3, Fernandez 2, Karalek 4.
Karne: 3/6.
Kary: 6 min. (Dujshebaev, Jurkiewicz, Mamić - po 2 min.).

Motor: Komok, Kirejew - Kubatko 1, Babiczew 4, Puchowski 2, Malasinskas 5, Denysow 3, Doncow, 4 Doroszczuk 2, Terechow, Kozakiewicz 7, Szynkel 1, Kasai, Kus, Peszewski, Soroka.
Karne: 4/6.
Kary: 8 min. (Malasinskas, Denysow - po 2 min., Soroka - 4 min.)

Czy PGE VIVE awansuje do Final Four?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • handballek 0
    Taka specyfika Talanta. Ale mimo wszystko uważam, że to najlepszy możliwy na ten moment trener dla Kielc
    unabomber To jak co drugi zawodnik nie potrafi się znaleźć w systemie tego trenera to jest coś nie tak z kim? :)Malasinskas jak akcja nie ma tempa to stanie w miejscu a i tak do środkowego puści piłkę między nogami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • unabomber 0
    To jak co drugi zawodnik nie potrafi się znaleźć w systemie tego trenera to jest coś nie tak z kim? :)

    Malasinskas jak akcja nie ma tempa to stanie w miejscu a i tak do środkowego puści piłkę między nogami.

    handballek Malasinskas kawał zawodnika, stylem gry przypomina Bombaca. Tylko czy potrafiłby się odnaleźć w ryzach Talanta? Mi bardziej pasuje gra Zarabeca, oczywiście jeśli faktycznie Cindric odejdzie. I w sumie wyglądałoby to sensownie jeśli Bertus przetrzymałby Cindrica do 2020, do Kiel przechodzi Sagosen ostatnio był artykuł o chęci zatrzymania Duvnjaka więc Zarabec byłby do wzięcia
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • John_Rambo_ 0
    Bombac ze swoich najlepszych sezonów to był typowy egzekutor, który dużo rzucał, natomiast Malasinskas potrafi grać zespołowo, świetnie współpracuje z kołem i skrzydłowymi. Wydaje mi się, że z tym Zarabecem to nie taka prosta sprawa. Duvnjak jak i Sagosen mogą grać też na lewej połówce, więc wątpię aby Kiel chciał się pozbywać Słoweńca, przecież jeśli w planach mają odbudowanie dawnej pozycji i grę rok w rok w LM, to muszą mieć szeroki skład.
    handballek Malasinskas kawał zawodnika, stylem gry przypomina Bombaca. Tylko czy potrafiłby się odnaleźć w ryzach Talanta? Mi bardziej pasuje gra Zarabeca, oczywiście jeśli faktycznie Cindric odejdzie. I w sumie wyglądałoby to sensownie jeśli Bertus przetrzymałby Cindrica do 2020, do Kiel przechodzi Sagosen ostatnio był artykuł o chęci zatrzymania Duvnjaka więc Zarabec byłby do wzięcia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×