Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga. Mistrzowie Polski wrócili do gry. Zabójczy kwadrans Łomży Vive Kielce

Mistrzowie Polski kompletnie przespali początek spotkania z Grupą Azoty Tarnów, ale nie przeszkodziło im to w wysokim zwycięstwie. Gracze Łomży Vive Kielce pokonali tarnowian w zaległym meczu 4. kolejki 37:26.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Branko Vujović (w żółtym) PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Branko Vujović (w żółtym)

W tym sezonie karty rozdaje pandemia koronawirusa. Terminarz zmieniał się już kilkunastokrotnie i jeszcze wiele razy się zmieni. O tym, że szczypiorniści Łomży Vive Kielce zmierzą się w poniedziałek z zawodnikami z Tarnowa dowiedzieliśmy się zaledwie dwa dni przed pierwszym gwizdkiem spotkania. 

W sobotę żółto-biało-niebiescy dostali bowiem wyniki kolejnej serii testów na obecność koronawirusa. Wcześniej cała drużyna była w samoizolacji, ponieważ pozytywy wynik na zgrupowaniu reprezentacji Polski otrzymał Tomasz Gębala. W sobotę test rozgrywającego wyszedł negatywny, natomiast okazało się, że zarażeni są Władisław Kulesz, Angel Fernandez Perez, a wynik Alexa Dujshebaeva był niejednoznaczny. 

Tarnowianie nie przestraszyli się mistrzów Polski, nie byli onieśmieleni. Mimo że do stolicy województwa świętokrzyskiego przyjechali w okrojonym, zaledwie 11-osobowym składzie, to walczyli z utytułowanymi rywalami jak równy z równym. 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak piękna Amerykanka dba o swoje ciało

O tym, że goście byli niezwykle zmotywowani świadczyła już pierwsza pierwsza bramka pojedynku. Przemysław Mrozowicz bez żadnych kompleksów rozprawił się z obroną gospodarzy i zaliczył piękne trafienie.

Kielczanie tymczasem mieli spore problemy ze skonstruowaniem skutecznej akcji. Brakowało im koncentracji, popełniali mnóstwo błędów, szwankowała komunikacja, zawodziła zarówno defensywa, jak i ofensywa. 

Przyjezdni nie oglądali się na rywali i błyskawicznie wykorzystali ich kłopoty. Nie minęło nawet 12. minut, a tarnowianie prowadzili już 8:4. Gospodarze szybko się jednak otrząsnęli, doprowadzili do remisu, ale nie byli w stanie narzucić swojego stylu ani tempa gry. 

Co prawda mistrzowie Polski na przerwę schodzili prowadząc 15:12, ale po wyjściu z szatni goście znów wzięli się mocniej do pracy i bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. 

Tarnowianie starali się budować długie akcje w ataku pozycyjnym, grali do pewnej piłki i to przynosiło efekty. Do czasu. Na niespełna kwadrans przed końcem pojedynku, szczypiorniści Łomży Vive Kielce znacznie podkręcili tempo, uruchomili koło i błyskawicznie zaczęli budować przewagę. 

Przyjezdni nie potrafili dotrzymać kroku rywalom i ostatecznie musieli pogodzić się z wysoką przegraną. Kielczanie zwyciężyli 37:26. 

PGNiG Superliga Mężczyzn, 4. kolejka (zaległy mecz):

Łomża Vive Kielce - Grupa Azoty Tarnów 37:26 (15:12)

Łomża Vive: Kornecki, Wałach - Vujović 3, Olejniczak 1, Sićko 5, Tournat 5, Karacić 1, Moryto 8, Surgiel 4, Kaczor 1, D. Dujshebaev 3, Karaliok 5, Gudjonsson 1

Grupa Azoty SPR: Liliestrand, Małecki - Tokuda 10, Majewski, Wojdan 2, Sanek 2, Lazarowicz, Kużdeba, Kniazeu 3, Mrozowicz 5, Yoshida 3

Czytaj też:

Pech Macieja Tokaja. Kontuzja mięśnia kapitana Zagłębia
Płocczanie nadrabiają zaległości, pewna wygrana

Czy ten sezon zostanie dokończony mimo pandemii koraonawirusa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16):
Zobacz więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×