Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"To dla mnie szok". Patryk Rombel ocenił występ Biało-Czerwonych na MŚ 2021

Reprezentacja prowadzona przez Patyka Rombla podczas MŚ w Egipcie dała nadzieję kibicom na walkę o medale w niedalekiej przyszłości. - Wracamy z niedosytem - mówi trener Polaków.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Patryk Rombel PAP/EPA / Petr David Josek / Na zdjęciu: Patryk Rombel

Po występie polskich szczypiornistów na mundialu w Egipcie, gdzie ostatecznie zostali sklasyfikowani na 13. miejscu, fani piłki ręcznej nad Wisłą uwierzyli, że Biało-Czerwonych niedługo znowu będzie stać na nawiązanie walki z najlepszymi "siódemkami" na świecie.

Ostatni medal na turnieju mistrzowskim (brąz mistrzostw świata w Katarze) Polska zdobyła w 2015 r. Sześć lat później kadra Rombla wprawdzie nie awansowała nawet do ćwierćfinału MŚ 2021, ale swoją grą podbiła serca kibiców.

- To jest dla mnie szok. Wtedy (w 2015 r. - przyp. red.) pracowałem z młodzieżą i w takim momencie marzy się o takich wielkich rzeczach. Trudno było jednak uwierzyć, że ktoś zaufa 36-letniemu facetowi i da mu do prowadzenia reprezentację - przyznał selekcjoner Polaków podczas konferencji prasowej przeprowadzonej online po powrocie reprezentacji z Egiptu.

Rombel podkreślił, że jego podopieczni wykonali świetną pracę przed mistrzostwami. Trenowali bez słowa sprzeciwu nawet w okresie sylwestrowym. Do Egiptu ekipa pojechała z bardzo dobrym nastawieniem.

- Apetyt rósł w miarę jedzenia. Czujemy lekki niedosyt. Paradoksalnie przed turniejem trzy spotkania wygrane i jeden remis bralibyśmy w ciemno, tymczasem wracamy z niedosytem. I to dobrze rokuje na przyszłość - podsumował szkoleniowiec.

Zobacz:
Piłka ręczna. MŚ 2021. Patryk Rombel: Jest podstawa do budowania i rozwijania się tej reprezentacji
Piłka ręczna. MŚ 2021. Mocne słowa Patryka Rombla. Tak zmotywował drużynę

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za wyznanie Karoliny Kowalkiewicz! "Miłość od pierwszego jeżdżenia"

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
  • Nyctereutes Zgłoś komentarz
    Panie trenerze a czy pana taktyka ustalana na poszczególne mecze była przemyślana i nie przyczyniła się do tego co mamy? Bo utratę goli przy pustej bramce przy stratach na kole przy braku
    Czytaj całość
    szybkości w powrocie wraz z zmianą na bramce można uznać za nową taktykę itd?
    • hbll Zgłoś komentarz
      Błąd - oczywiuście T. Gębala i Sićko.
      • hbll Zgłoś komentarz
        A pamiętajmy, że w kadrze mamy na dziś tylko 2 zawodników, mogących postraszyć z 9-10m (Przybylski i Sićko) i ani jednego, który potrafiły zdobywać bramki z podłoża. Trudno
        Czytaj całość
        zorganizować fajną akcję w ataku, trudno o miejsce dla kołowych czy zabiegających skrzydłowych, jeśli rywal wie, że może stać płaskie 6-0 i specjalnie nikt mu bramek nie narzuca.
        • hbll Zgłoś komentarz
          Największym wygranym w naszej drużynie jest, obok Loczka, sam Patryk Rombel. W mojej ocenie kadra miała pomysł na grę w ataku, akcje były przygotowane. Pamiętam jak za Bieglera
          Czytaj całość
          narzekaliśmy (u Wenty było to samo, choć tam były megawyniki) że kadra poza twardą obroną, w ataku nie ma pomysłu. Teraz jest jakby równowaga - w obronie jest duży potencał, bo bracia Gębala i ich koledzy stanowią dla rywali poważną przeszkodę. Gorzej jest na bokach obrony, ale to będzie myślę łatwiej poprawić. Za to w ataku mnogość rozwiązań bardzo mi się podoba. Gramy z pomysłem, ze skrzydłami (u Wenty skrzydłowi nie istnieli), sporo zabiegnięć, krzyżówek, dużo gry z kołem. Mogło by być z tego więcej bramek, ale już Rombel nie może odpowiadać za to, że zawodnik X czy Y robi błąd kroków, ładuje z 6-go metra 4 m nad poprzeczkę (Olejniczak bodaj z Węgrami) albo bramkarza (Walczak z Niemcami), robi błąd kroków albo nie trafia karnego, zagwizdanego po doskonałej akcji. Pisałem już, że nie podoba mi się zdejmowanie bramkarza, bo to ogromne ryzyko w zespole, który tak jak my ma sporo strat. Ale tak gra dziś cały świat i trudno mówić, że Rombel robi tu jakiś błąd. Dla mnie Patryk Rombel i cały sztab na tym turnieju zapracowali na szkolną 5.
          • kck Zgłoś komentarz
            No i najgorsze zostało potwierdzone: M. Majdziński zerwał wiązadło krzyżowe przednie i uszkodził łękotkę w lewym kolanie.
            • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
              @rycho: Trudno się z Tobą nie zgodzić, tym bardziej że ciągle o tym samym gadam. Jak napisano poniżej, gdyby któryś z podstawowych wymienianych zawodników wypadł (odpukać!!!)np.przed
              Czytaj całość
              meczami el.ME, no to leżymy i chyba następna impreza przed TV? Nie mamy takich rezerw w zasobach ludzkich jak Skandynawowie, Słoweńcy, Francuzi czy Hiszpanie ale musimy mieć tych 3, a na kole 4 obitych chłopaków, z których każdy daje gwarancję gryz na poziomie europejskim. Tymczasem niech ktokolwiek spróbuje wymienić trzeciego na lewą połówkę po Tomku i Siciu?
              • kck Zgłoś komentarz
                @rycho: Sićko w Dąbrowie Białostockiej, Moryto uczył się w Kusym Kraków, duże tradycje w szkoleniu młodzieży, Olejniczak - Miś Gorzów Wielkopolski, Morawski i Krajewski - Czarni
                Czytaj całość
                Regimin (mały klub a 2 reprezentantów), Majdziński w Kwidzynie( matka i ojciec trenerzy). Kilka lat temu kadry młodzieżowe były wybierane głównie z uczniów z SMS Gdańsk, które jeździły na ME do lat 18 i 20 oraz MŚ do lat 19, teraz już nie jeżdżą bo poprzednie roczniki osiągały tak żenujące wyniki, że spadliśmy do II ligi. Pewien Master Couch z SMS, a więc osoba o najwyższym stopniu przygotowania teoretycznego do wykonywania zawodu trenera, pojechał w 2017 roku na MŚ do lat 19 do Gruzji. W meczu z Chorwacją po pierwszej połowie jego zespół prowadził +9, tak był zachwycony wynikiem, że patrzył jak wryty jak jego zespół w 15 min stracił całą przewagę, przegrywając ostatecznie mecz 6 bramkami. W większości w kadrze grali trenowani przez niego na codzień zawodnicy. Po tym turnieju rozstał się kadrą juniorów Polski ale wciąż jest cenionym trenerem młodzieży w Polsce. Przypomnę tylko, że nie był to pierwszy nieudany turniej w wykonaniu druzyny prowadzonej przez tego Pana. Okazuje się że najwięcej talentów tracimy w wieku 15-19 lat. Chciałbym przypomnieć, że zarówno Bielecki, bracia Jureccy, Krzystof Lijewski, Grzegorz Tkaczyk, Tomasz Rosiński, Bartłomiej Jaszka, Marcin Lijewski, Mariusz Jurasik nie mieli tego przywileju, aby rozwijać się w SMS.
                • rycho Zgłoś komentarz
                  Do kck. Proszę przypomnieć gdzie zdobywali podstawy gry w piłkę ręczną zawodnicy : Moryto, Daszek, Pilitowski, Śicko, Przybylski, Walczak, obaj Gębalowie, Olejniczak, Morawski ,
                  Czytaj całość
                  Wyszomirski, Czuwara. Czyżby przez trzy lata szkolenia , trenerzy nieudacznicy z SMS Gdańsk zbudowali podstawy obecnej reprezentacji ? A już kilku następnych absolwentów SMS czeka na powołanie do reprezentacji. Ilu zawodników na poziomie reprezentacji pochodzi ze szkolenie klubowego ? A każdy zespół Superligowy ma obowiązek szkolenia zespołu na poziomie juniora lub młodszym. Gdzie są ci zawodnicy ? Jaki jest nabór do tych zespołów i jaki jest poziom szkolenia?
                  • rycho Zgłoś komentarz
                    Czy Waszym zdaniem w tym składzie personalnym mamy szanse wygrać z którąkolwiek z drużyn z pierwszej ósemki. Jeżeli mamy iść do przodu , to trzeba liczyć się z koniecznością
                    Czytaj całość
                    wygrywania z takimi zespołami. Moim zdaniem bez zmian na prawym i środku rozegrania, uzupełnieniu koła o pełnowartościowego zawodnika i podobnie na lewym skrzydle, sznse sa bliskie zeru.
                    • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
                      Nawiąże jeszcze co rozmowy w studio I. Niedźwiedź z G. Tkaczykiem i pytania czy jest za tym, żeby młodzi wyjeżdżali za granicę? Pytanie z kosmosu, no bo jak niby inaczej? Dodałbym,
                      Czytaj całość
                      gdzie oni niby mają zdobywać doświadczenie? Grając ciągle w polskiej lidze pomiędzy tymi samymi zespołami? Oczywiście, że nie. Od lat to piszę, nie da się pójść z poziomem ostro do przodu nie wychylając nosa poza naszą ligę, jaka by ona nie była. Tak wspomniałem, zawodnicy z Kielc i Płocka mają to szczęście i przywilej, że grają w LM czy LE, dzięki czemu mają regularny kontakt z najlepszymi. Potem gra w meczach rangi mistrzostw Europy czy Świata nie powoduje falowania nogawek. Tu jest klucz, aby potem nie narzekać na brak ogrania młodych na arenie międzynarodowej. No, a na to narzekamy właśnie, a trener po minionych mistrzostwach musi powtarzać, że przegrany mecz z Hiszpania i Węgrami to było bezcenne doświadczenie. No bo jak niby mogłoby być inaczej? Teraz drugi biegun czyli drużyny Islandii i Szwecji. Islandia - co impreza to kilku młodych, nowych graczy w składzie i bezproblemowe wyjście z grupy - populacja licząca niecałe 400, 000 mieszkańców. Z kolei Szwecja przyjechała bez 5-8 podstawowych zawodników (Appelgren, Ekberg, Nilsson z koła, Nilsson z połówki, Jepssona, Thurina, Henningsona, Du Rietza), a pomimo to są w czołowej "4"! Zachęcam do sprawdzenia metryk urodzenia nowych zawodników z obu wskazanych ekip.
                      • kck Zgłoś komentarz
                        Liczę mocno na Piotra Jędraszczyka, bardzo przyjemnie się go ogląda. Jak to Szeryf powiedział turbo zwód, chłopak przy 177 cm nie boi się tylko atakuje środkowego obrońcę, gra z
                        Czytaj całość
                        kołem, ma dobry rzut z biodra. No i co że niski a Luc Stens, Zarabec, Stas Skube do gigantów nie należą. Boję się tylko, że znajdzie się kolejny rzeźnik w naszej lidze i go w końcu skasuje, ostatnio załatwili mu bark powalając na ziemię.
                        • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
                          @kck: w 100% zgoda. To samo tyczy się lewego skrzydła, bo też strach pomyśleć co by było gdyby wyleciał Krajek. Podobnie gdyby wyleciał Tomek. Wiadomo, że pewne pozycje mamy obsadzone
                          Czytaj całość
                          całkiem dobrze tj: - bramka: Morawski, Wyszomirski, Kornecki, gdzieś w oddali widać już Wałacha - koło: Gębala, Syprzak, Walczak, Piechowski, Dawydzik, kawałek dalej Klimków - prawe skrzydło: Daszek, Moryto, Bondzior, może niedługo Komarzewski, niech tylko zacznie grać regularnie w lidze i LE, Na, a na pozostałych pozycjach mamy deficyt, w szczególności na środku i prawym rozegraniu. Słusznie Talant zauważył, że na tę chwilę nie mamy w Polsce żadnego środkowego o potencjale międzynarodowym. Pewnie gdyby tak było, to Olejniczak grałby na lewej połówce, bo tak był prze lata ustawiany. Teraz widzimy, że to było błędem. Na szczęście czuwa nad nim Talant. Oby też Zarzycki się przestawił, bo w nim chyba jedyna nadzieja patrząc na młodych. Choć o ile dobrze pamiętam, to w Opolu często grywa właśnie na połówce. Ja sam nie jestem jednak zwolennikiem sztywnego przypisywania zawodników do poszczególnych pozycji rozegrania. Tak czy inaczej nie ma wyjścia, tylko trzeba intensywnie poszukiwać zmienników - zastępców, jak ich tam zwał. No bo faktycznie gdyby któryś z wymienionych wypadł przed chociażby prze meczami eliminacji ME, no to byłoby cienko. Pamiętajmy ile złego narobiła nam kontuzja Kaczki prze ME 2016, a potem już w trakcie kontuzje Szreka i Lijka. Dodając do tego kontuzjowanych wcześniej Tkaczyka i Rojewskiego, no to tragedia gotowa. Strach, aż pomyśleć, co by mogło być, gdyby wszyscy byli zdrowi.
                          • kck Zgłoś komentarz
                            Wypada ze składu Sićko i zaczynają się schody - Szymon rzucił w 6 meczach 29 bramek w 51 rzutach co daje 57%. U Norwegów ich najważniejszy gracz Sander Sagosen w 6 meczach z gry (bez
                            Czytaj całość
                            karnych) miał 29 bramek na 51 rzutów (57%). Szymon miał najwięcej asyst w polskim zespole - 11. Czy Szymon to Sagosen? Ależ nie, Norweg miał 37 asyst, ale mieli porównywalny wpływ na atak w swoich zespołach. Widzę wielu fanów Olejniczaka, ale w 100% podpisuję się pod wypowiedzią Talanta, że on nie potrafi jeszcze czytać gry, dlatego pewnie nie gra tyle w LM, bo tam każdy błąd kosztuje podwójnie. Jeśli Michał robi 5 strat w meczu z Chrobrym to byłoby nieodpowiedzialnością wystawianie go przy wyniku na styku w LM. On potrzebuje przynajmniej 1-2 lat aby wejść na odpowiedni poziom. Najwięcej żalu to powinien mieć do ludzi z SMS, którzy podobnie jak Zarzyckiego ustawiali na lewym rozegraniu, marnując ich czas i talent, obydwaj pokutują teraz za błędy pseudo trenerów. Pod względem czytania gry świetny jest Haukur, ale niestety złapał kontuzję. P.S. Dla Szymona absolutnie najważniejsze jest poprawienie gry na 2 w obronie. Talant stawia to jako priorytet i mam nadzieję że mu się to uda.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×