KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGNiG Superliga. Hit kolejki nie rozczarował, Azoty bardzo blisko Łomży Vive

Azoty Puławy uległy Łomży Vive Kielce 28:29 w 6. kolejce PGNiG Superligi. Kibice obejrzeli niezwykle emocjonujące i stojące na dobrym poziomie spotkanie, którego losy ważyły się do ostatnich sekund.

Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
akcja z meczu Azoty - Łomża Vive Materiały prasowe / KS Azoty Puławy / Na zdjęciu: akcja z meczu Azoty - Łomża Vive
Czołową postacią Azotów w pierwszych minutach spotkania był nie kto inny tylko Michał Jurecki. Były gracz kieleckiego klubu był aktywny we wszystkich akacjach. Zdobył pierwsze dwie bramki, a następnie wywalczył karnego, zamienionego na bramkę przez Andrija Akimienkę. Wystarczyło to na wyrównaną walkę. Pora była jednak by do ataku pozycyjnego włączyli się jeszcze inny puławscy gracze. Tymczasem gracze Łomży Vive przez ponad 5 minut nie rzucili gola. Udane obrony notował rosyjski golkiper Azotów Wadim Bogdanow.

Co mogło martwić trenera Roberta Lisa to fakt, ze szybko dwa wykluczenia zaliczył dobrze ostatnio grający obrotowy Łukasz Rogulski. Jurecki wciąż szalał na parkiecie, biorąc na siebie ciężar zdobywania bramek. W 14. minucie było 7:5 dla gospodarzy.

W kieleckiej ekipie mógł się podobać wszystkowidzący w ataku Alex Dujshebaev. Zwłaszcza jego przerzucanie piłki na przeciwną stronę ataku, czy współpraca z kołem robiły wrażenie. Mimo to wiąż to miejscowi minimalnie prowadzili. Nie przeszkodziło im nawet to, że na pewien czas boisko z rozciętym łukiem brwiowym musiał opuścić Jurecki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: spariodowała grę w tenisa. Padniesz ze śmiechu!

Około 20. minuty Azoty złapały lekką zadyszkę. Kilka start mogło ich drogo kosztować, ale na posterunku był Bogdanow. Mimo wszystko na niespełna 10 sekund przed końcem połowy Łomża Vive wyrównała. Nie mylił się skuteczny w kontrze Sigvaldi Gudjonsson. Co warto zauważyć w ataku pozycyjnym praktycznie niewidoczni byli skrzydłowi obu ekip.

Początek drugiej połowy w szeregach puławian należał do Dawida Dawydzika. Jurecki zajął się głównie asystowaniem, jego rzuty były już mniej skuteczne. W 39. minucie po trzeciej karze udział w meczu zakończył Rogulski. Mimo to Azoty wciąż trzymały się blisko kielczan. Dobry mecz na rozegraniu notował od początku puławianin Aleksander Baczko. W 43. minucie był remis po 21. Wreszcie można było zobaczyć dobre akcje skrzydłowych.

Rozpoczął się popis bramkarzy obu ekip. Skutecznymi obronami popisywali się Mateusz Zembrzycki (Azoty) i jego imiennik Kornecki, który w końcówce obronił ważny rzut karny Akimienki. Emocje sięgały zenitu, a wynik ku uciesze kibiców wciąż oscylował wokół remisu. W ostatnich sekundach więcej zimnej krwi zachowali goście (głównie Dujsebaev i Arkadiusz Moryto) i to oni cieszyli się z kompletu punktów.

Zobacz także:
Bramkarze bohaterami Zagłębia w meczu Sandra Spa Pogonią -->
Były bramkarz Łomży Vive zagra w Bundeslidze -->

PGNiG Superliga, 6. kolejka:

[h2]KS Azoty Puławy - Łomża Vive Kielce 28:29 (14:14)[/h2]
Azoty
: Bogdanow 1 (4/23 - 17 proc.), Zembrzycki (4/14 - 29 proc.) - Jurecki 6, Akimienko 5, Przybylski 1, Rogulski 2, Podsiadło, Dawydzik 3, Jarosiewicz, Zivković, Łangowski 2, Bachko 8
Karne: 3/5
Kary:
10 min.(Rogulski - 6 min., Jurecki i Bachko - po 2 min.)

Łomża Vive: Wolff (4/18 - 22 proc.), Kornecki (2/15 - 13 proc.) - Vujović 1, Sanchez-Migallon, Sićko 4, A. Dujshebaev 3, Tournat 4, Karacić 4, Moryto 7, Thrastarson, Gębala, Karalek 2, Gudjonsson 4, Nahi
Karne: 4/5
Kary: 4 min. (Karalek i Gębala - po 2 min.)

Sędziowali: Bąk oraz Ciesielski (Zielona Góra)
Widzów: 3000

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (60)
  • Czarcik Zgłoś komentarz
    @kck: O tym pisałem - za wolne granie w obronie które objawiało się tym, że był albo brak domknięcia gdy np Tomek wychodził do przodu, albo błędy w przekazywaniu zawodników. Czyli to
    Czytaj całość
    co ty napisałeś o Bachko - parę razy ewidentnie było spóźnione domknięcie albo jego brak, a parę razy błędy w przekazywaniu atakujących pomiędzy obrońcami. Generalnie grali za wolno w obronie szczególnie na dwójkach, podwyższanie ok. ale domykanie czy przesuwanie za zawodnikami już za wolne i brak asekuracji gdy jeden wychodził do atakującego.
    • a-KiBiC. Zgłoś komentarz
      Tak bardzo cieszą się kibice Płocka z minimalnej wygranej Kielc, a ona zdecyduje o tytule, bo z Płockiem sobie poradzą bez problemu, tutaj była szansa na tytuł po 10 latach upokorzeń i
      Czytaj całość
      nie udało się. Podmęczony zespół kielecki sobie poradził, może za rok będzie lepiej i ogracie Remiliego i spółkę... po prostu jesteście zbyt słabi na tytuły, trzeba na nie zasłużyć postawą na boisku, a nie przegrywać sezony w starym roku kalendarzowym czyli w grudniu.
      • kck Zgłoś komentarz
        @Czarcik: Nie zgodzę się z tobą. Tu nie chodziło o domykanie, ale to że nasi centralni obrońcy nie ograniczali swobody poruszania Bachko w ataku. Białorusin atakował w lewo pomiędzy
        Czytaj całość
        Arczim a Branko jak oni zamknęli przestrzeń to Arczi był już spóźniony do Michała. Michał był wtedy w pełnym nabiegu tzn. oddawał rzut, grał z kołowym lub szedł po obiegu do rzutu. Takie deja vu z meczu z Motorem, gdzie mieliśmy te same problemy z Pukhouskim i Malasinkasem. W meczu sobotnim na dwójce grał Branko, gdy nie radził sobie fizycznie z Michałem to wszedł w jego miejsce Arczi, ale wtedy Bachko grał z nim 1 na 1 i potrafił na szybkości te pojedynki wygrywać.
        • Czarcik Zgłoś komentarz
          Co do hali w Puławach to elegancka i ładna. Jednak ja osobiście zauważyłem dwie duże wady - pierwsza to te szyby z tymi rurkami u góry które oddzielają dolne sektory od górnych(np H1
          Czytaj całość
          od H) - uniemożliwiają praktycznie w miarę wygodne oglądanie meczu z pierwszych rzędów górnych sektorów - jak ktoś będzie jechał do Puław na mecz niech nie kupuje biletów w tych rzędach! Druga toalety - cztery kabiny tylko w toalecie za mało i to mimo tego że toalet jest kilka - pisze o męskiej oczywiście. No i jeszcze uwaga organizacyjna - czterey wejścia a otwarte jedno, może na mecze pozostałe to wystarczyło ale na nasz była zapełniona prawie cała hala i kolejka do wejścia była aż za wjazd na teren obiektu. No i te parkingi - pół zagrodzone dla VIP-ów niestety - i brak miejsca do parkowania co dla osób przyjezdnych jest sporym problemem.
          • Czarcik Zgłoś komentarz
            Redaktorów poniosła wyobraźnia i to tu jak i komentujących ten mecz. Owszem były emocje ale z tym super widowiskiem to przesadzili. Za dużo błędów z naszej strony i za słaba gra w
            Czytaj całość
            obronie aby to był dobry mecz. W defensywie tylko Tomek zagrał dobrze, reszta na zwolnionych obrotach - brak domknięć za wolne przekazywanie zawodników. Dylanowi przyda się taki zimny prysznic po środzie gdzie zagrał super z Flensburgiem i trafił do 7-mki kolejki - przekonał się że w naszej lidze też musi być skoncentrowany na 100% i bramkarze potrafią bronić. Nie rozumiem czemu po 3-ciej przestrzelonej setce nie wszedł Czarek Surgiel - Nahi mógłby popatrzeć z boku na mecz - a Czarek gorzej by nie zagrał. Nasi widać że grali wolno po spotkaniu z Flensburgiem i przed meczem z Porto, szczególnie widać to było w obronie. No cóż w każdym sezonie jeden mecz z Azotami mamy taki, w tym, wypadł akurat teraz. Dobrze że Branko nie odniósł poważniejszej kontuzji, ale podejrzewam, że jednak z Porto nie zagra nawet jak będzie w składzie. Trochę to jednak poważnie wyglądało w Puławach.
            • kck Zgłoś komentarz
              Patrzę sobie w tabelę SL - 1 miejsce, w LM - 2 miejsce. No po prostu upadek, katastrofa.
              • WISŁA1947 Zgłoś komentarz
                Łomże ale Bertus się z Wami zabawił :) Od kilku dni zapowiadał że ma dla was prawdziwy HIT. Pisał że piętnastego października to będzie data która zapisze się w historii żółtego
                Czytaj całość
                klubiku. Zapanowało duże podniecenie, eksperci zastanawiali się jakie jest tym razem rozwiązanie zagadki Bertusa z Warszawy. Snuto plany że to nowy sponsor tytularny, nowa nazwa hali albo wręcz zapowiedź budowy nowego obiektu. Emocje sięgały zenitu bo Bertus przekładał podanie rozwiązania zagadki. A tu okazało się że to potwierdzenie tego co było wiadome od miesięcy czyli zakontraktowanie budżetowego grajka z klubu który gra w Pucharze Pasztetowej :P :P :P I to miał być ten dzień który Zapisze Się W Historii :)
                • Monte Cristo Zgłoś komentarz
                  Co do Dylana to po prostu miał chłopak słabszy dzień i tyle w temacie.
                  • WISŁA1947 Zgłoś komentarz
                    Nahi po prostu dostosowuje się poziomem do poziomu żółtego klubu. Poza tym może ma blokadę psychiczną bo nie może znaleźć w podlaskich sklepach solonego masła? Pamiętamy wszyscy
                    Czytaj całość
                    rozpaczliwe wywiady Romarica Guillo który desperacko zapowiadał że "chce zrobić wszystko by wrócić do domu". No cóż.
                    • Monte Cristo Zgłoś komentarz
                      Wrócił , żeby nie było . Telefon znowu swoje.
                      • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                        @wiślak zks ja taką kompilację do śmieszkowania mogę zrobić np. Morawskiemu.......i to nie z jednego meczu z Vivą Łomżą, tylko z kilku ostatnich sezonów :) A co do Dylana to się o
                        Czytaj całość
                        niego nic nie bój, ostatnio został wybrany do siódemki kolejki LM,......pewnie nie ostatni raz :)
                        • Monte Cristo Zgłoś komentarz
                          No pewnie , że wrucił ileż można iść !
                          • WISŁA1947 Zgłoś komentarz
                            Nahi superstar :) :) Ciekawe czy już wrócił na piechotę z Puław, bo taką dyspozycję otrzymał od swoich niezadowolonych "kibiców".
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×