KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Włodzimierz Szaranowicz. Coś się niewątpliwie zamknęło

Rozpłakał się, gdy komentował koniec kariery mistrza Adama Małysza. Teraz sam ogłosił rozstanie. Wielki mistrz słowa Włodzimierz Szaranowicz pożegnał się z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. Nie pojedzie już na kolejne.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
Włodzimierz Szaranowicz PAP / Bartłomiej Zborowski / Na zdjęciu: Włodzimierz Szaranowicz

Nie wytrzymał. Gardło miał ściśnięte, głos mu się łamał. To wszystko słyszeliśmy. Łez zobaczyć nie mogliśmy, ale musiały się pojawić. - Przecież my dzięki tym transmisjom żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej, zbiorowej radości... - mówił. Po czym zapadła cisza. - O tym nawet jest trudno mówić... - i znowu głos się załamał.

Słowami, którymi redaktor Włodzimierz Szaranowicz w 2011 roku żegnał na skoczni Adama Małysza, dziś moglibyśmy pożegnać i jego. Nie skomentuje już Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W sumie nie wiadomo, czy skomentuje jeszcze cokolwiek.

Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski już zapowiedział, że zaproponuje "Szaranowi" inny etat. I jest to deklaracja, pod którą trzeba się podpisać. Skarby najpierw się zdobywa, a potem pielęgnuje. Może Szaranowicz będzie ekspertem w studio, a może będzie siedział za biurkiem. Jednak, umówmy się, jego miejsce jest w tych ciasnych kanciapach, na skoczniach, gdzie przed mikrofonem może i sam marzł, ale nas rozgrzewał przez lata. Nawet w czasach, gdy Adam Małysz ciągle był wielkim, ale niespełnionym talentem, a na skoczniach królował Martin Schmidt w fioletowym kasku Milki i Primoż Peterka.

Opowiadał kiedyś dziennikarzowi SportowychFaktów: - Ja naprawdę wierzyłem w Adama. Mając do czynienia z wybitnymi sportowcami, człowiek uczy się, że ich naprawdę stać na wiele, nawet jeśli wszyscy dookoła twierdzą, że dany zawodnik już praktycznie zakończył karierę. Ja zawsze starałem się zaszczepić wiarę w Małysza, namawiałem do tego, aby nie odwracać się od naszego idola, że nawet, kiedy nie ma sukcesów, trzeba z nim być. Ta wiara przyniosła efekt.

Fighter

Dla dzisiejszego pokolenia 30-latków Szaranowicz zimą był zawsze. Starsi pewnie pamiętają choćby legendę Jerzego Mrzygłoda, na którym on sam się wzorował. Obecne igrzyska zimowe są jego dziesiątymi (do tego dziewięć letnich). Jego głos niósł do medali Adama Małysza i Kamila Stocha. W ogóle przygodę z igrzyskami (zimowymi i letnimi) rozpoczął w 1980 roku w Moskwie, jeszcze jako radiowiec. Nie poleciał w tym samym roku do Lake Placid, bo to była komuna, nie dostałby paszportu tym bardziej, że jego rodzina mieszkała w USA. Cztery lata później igrzyska w Los Angeles zabrała mu PRL-owska władza. Zimna wojna trwała w najlepsze, wyjazd za Wielką Wodę komunistyczna Polska zablokowała.

Ale pamiętajmy też, że w latach 90. przybliżał nam wielki świat amerykańskiej koszykówki. "Hej, hej, tu EnbiEj!" - rozpoczynał swój program i pokazywał, jak Michael Jordan lata ponad głowami. A my bujaliśmy w obłokach, że w tej Ameryce to dopiero musi być fajnie.

On sam powietrznego Michaela oglądał na IO w Barcelonie. Wstawał na te mecze w środku nocy, wsiadał w taksówkę i 45 minut jechał do pobliskiej Badalony, bo tam były mecze największego w historii Dream Teamu.

Bywało - jak to mówią - i śmieszno, i straszno. Opowiadał w "Polsce The Times", że w Seulu (1988) jego i Zdzisława Ambroziaka nadgorliwy koreański policjant straszył bronią, bo dziennikarze chcieli z jednej areny na drugą przejść skrótem. - I tak czekałem, bo nie wiedziałem, co robić, a "Zdzich", potężny chłop przecież, klepnął Koreańczyka w czapkę i tym swoim niskim głosem: "Stary, nie denerwuj się". Przeszliśmy.

Z kolei w Atlancie (1996), kiedy wyjeżdżali z Dariuszem Szpakowskim ze stadionu, drogę zagrodzili mu marines. - Jak się odwrócili, to chciałem ich ominąć. Jak jeden z nich walnął kolbą w szybę, to o mało jej nie rozbił. Dodał, że jak nie rozumiemy, co do nas mówi, to za chwilę wytłumaczy nam to w inny sposób.

Szaranowicz to też lekka atletyka i nieodłączne duety z Przemysławem Babiarzem i Markiem Jóźwikiem. To chyba na bieżniach o sportowcach zaczął mówić, że to "fighterzy". Mówił tak o naszych wspaniałych 400-metrowcach Tomaszu Czubaku czy Robercie Maćkowiaku. Przeniósł to na skocznię.

Coś się skończyło 

Tłumaczył, że dla niego igrzyska mają wymiar mistyczny. Są wartościami, które trzeba bronić. Że w brutalnym świecie na tej właśnie imprezie, gdzie według idei coubertenowskiej liczy się tylko udział, można odnaleźć elementy świata idealnego. W Pjongczangu pożegnał się z zimowymi, ale w takim razie trudno dziś przewidzieć, że za dwa lata w sierpniu pojedzie do Tokio. Będzie miał wtedy 71 lat.

Gdy Szaranowicz żegnał Adama Małysza, powiedział jeszcze: - Coś się niewątpliwie zamknęło. Ale miejmy nadzieję, że w sporcie będzie jakaś próba kontynuacji. Będzie jakaś próba stworzenia czegoś nowego.

Małysza zastąpił Kamil Stoch. Jego zastąpi - sam go zresztą namaścił na następcę - Przemysław Babiarz. Zmierzy się z legendą.

ZOBACZ WIDEO Jest historyczny medal w drużynie dla Polski! Zobacz reakcję kibiców z Wisły

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (27)
  • Solejuk Zgłoś komentarz
    Babiarz może i ma głos ale to nie jest komentator do skoków bo się nie zna za bardzo na tej dyscyplinie . Szczęsny przy nim wygląda zdecydowanie lepiej ale jest czasem specyficzny. A w
    Czytaj całość
    obecnej kadrze komentatorskiej TVP pod względem wiedzy o skokach najlepszy jest Stanisław Snopek , który w duecie z Rafałem Kotem prezentował się całkiem okazale ale niestety nie ma takiego głosu i dalej bedzie komentował góra 2 konkursy na sezon i to jeszcze w Japonii . A Rudziński przeszedł do Eurosportu ,więc z tym następcą to Szaranowiczowi się nie udało
    • StGforever To moja drużyna Zgłoś komentarz
      Prywatnie nic do Szaranowiszcza nic nie mam, ale skoro wykonuje jakąś prace, to powinien wykonywac ją dobrze, a to co ten pan wygadywał..., a jak jeszcze doszedł do niego matematyk o 7
      Czytaj całość
      boleści Babiarz...to juz MASAKRA !! Ciągle gledzenie i wartościach wiatru, platanie sie w opowieściach na której belce siedzi zawodnik... a juz na koniec WYROKOWANIE na podstawie zielonej linii na skoczni o tym kto z kim wygrał... bez czekania choćby na oceny sędziów... żałosne Ile to razy sie pomylili, ale chcieli BŁYSNĄĆ i pokazać jkimi to oni sa znawcami... ekspertami..? GDYBY TAK PO ZAWODACH POSŁUCHALI TEGO CO GLĘDZILI.... może wyciągnęli by jakies wnioski Najgorsze ze teraz już będzie tylko GORZEJ...Babiarz swoim ględzeniem nas zabije... oby nie, ale....
      • Jacek Soroka Zgłoś komentarz
        babiarz - da rade , odwali 10 koronek i jakoś to będzie
        • Jerzy Kowalczuk Zgłoś komentarz
          Jakiej "legendy " Buahahaha !!! Gadal od rzeczy , non stop sie platal , to szczescie ze wreszcie Go nie bedzie !!!!!!!!!!!!!!!!
          • bicz bozy Zgłoś komentarz
            Skoki mógł sobie darować.Był beznadziejny.Przełączałem na Eurosport
            • ard_rysz Zgłoś komentarz
              Żal umierać, no niestety każdego to czeka - jeden szybciej dobiega do mety , inny dalej biegnie...W pamięci pozostanie na długo jeszcze. Szkoda...
              • Andrzej Cerazy Zgłoś komentarz
                LEGENDA ? przestancie prosze
                • Kasia Kasia Zgłoś komentarz
                  Bogdan Tomaszewski...to był komentator [*]
                  • Jarosław Urbański Zgłoś komentarz
                    Szaranowicz i Zydorowicz to byli komentatorzy których dla mnie nikt nie zastąpi
                    • Kuba Halski Zgłoś komentarz
                      Włodek, mój wieloletni Przyjacielu, tak się nie robi!!!
                      • Seweryn Sewer Zgłoś komentarz
                        łamał głos by się każdemu zestarzał się nie daje rady każdy by płakał Nie podoba mi się natomiast że Kurzajewskiego potraktował tak !!! zastanawiałem się kie licho wszedł
                        Czytaj całość
                        ostatnio babiarz do dyscyplin cio się nie znał? Wykluczyć kurzajewskiego i dlatego straciłem resztki szacunku dla szaranowicza chodz było słychać jak się wstydzi za babiarza za błedne metry dane i gawędzenie !!!! Może się wyrobi ale? czy zawsze muszą być te znajomości a nie normalnie !!!!
                        • Roch Kowalski Zgłoś komentarz
                          Babiarz nigdy nie dorówna Szaranowiczowi. Tyle bubli informacyjnych nie kwalifikuje Babiarza do kontynuacji schedy po Szaranowiczu.
                          • Sweet Bobby Zgłoś komentarz
                            Ja nie płaczę pamiętam Ciszewskiego...to jest legenda
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×