KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Damian Zieliński nie jeździł przez rok i osiągnął życiowy wynik

Damian Zieliński zajął szóste miejsce w olimpijskim finale keirinu w kolarstwie torowym. - Postawiłem wszystko na jedną kartę. Taktyka była dobra, ale zabrakło trochę sił - mówi polski kolarz.

Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
Rio 2016 - kolarstwo torowe - Damian Zieliński WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Rio 2016 - kolarstwo torowe - Damian Zieliński.

Finał keirinu startował trzy razy. Wszystko przez pośpiech zawodników, którzy dwukrotnie przedwcześnie wyprzedzali rozpędzający ich motorower. O całym zamieszaniu i krzywdzie, jaką wyrządzono Polakowi, pisaliśmy już wcześniej.

Zieliński z szóstego miejsca jest zadowolony. - Chciałem sobie zrekompensować dwie poprzednie nieudane konkurencje - mówi. - To mój życiowy wynik. Poprawiłem osiągnięcie z Aten, gdzie zająłem siódme miejsce. Nastawiłem się na walkę, a w finale narodziła się szansa na medal. Mieliśmy dobrą taktykę i fajny układ na starcie, ale w końcówce trochę zabrakło.

Powtórki finałowego startu nie wpłynęły na Polaka najlepiej. - To w pewnym sensie dekoncentrowało, choć byłem bardzo skupiony. Szkoda zwłaszcza pierwszego biegu, gdy byłem mocno zdeterminowany, wyszedł mi start, ruszyłem za Niemcem i wszystko zaczęło się układać - przyznaje Zieliński.

Nasz kolarz był blisko medalu, choć w keirinie dawno nie startował. - Nie jeździłem go od roku - przyznaje. - Oszczędzałem się na sprint w tym sensie, że uważałem na kraksy.

ZOBACZ WIDEO "Policja traktuje nas jak zwierzęta, bo jesteśmy czarni" (źródło TVP)

Wcześniej, w półfinale, Zieliński jechał razem z rodakiem Krzysztofem Makselem. Kolega z kadry mety dojechał czwarty i nie awansował dalej. - Mogliśmy próbować jechać taktycznie, ale z mojego doświadczenia wynika, że zawsze przy układaniu jakiegoś planu zostawaliśmy z tyłu, bo pojawiały się momenty wahania - wyjaśnia doświadczony zawodnik.

Za cztery lata w Tokio już go nie zobaczymy. - To prawdopodobnie moje ostatnie igrzyska olimpijskie - mówi Zieliński. Kariery jednak jeszcze nie kończy i planuje przygotowania do torowych mistrzostw świata.

Kamil Kołsut z Rio de Janeiro

Zobacz wszystkie korespondencje z Rio de Janeiro -->

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×