Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ, gr. H: Fatalna passa przełamana po dreszczowcu! - relacja z meczu Polska - Brazylia

Biało-czerwoni pierwszy raz od 1970 roku pokonali na mistrzostwach świata Canarinhos. Wtorkowe zwycięstwo znacznie przybliża ich do półfinału mundialu.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Przedmeczowe spekulacje na temat stanu zdrowia Brazylijczyków nie okazały się wcale przesadzone. W wyjściowym składzie Kanarkowych zabrakło Wallace'a De Souzy, a w kadrze meczowej nie znalazł się w ogóle rozgrywający dotychczas świetny turniej Murilo Endres. Sytuacja biało-czerwonych wydawała się być dużo lepsza, gdyż w pierwszej szóstce pojawił się jedyny narzekający w ostatnich dniach na problemy zdrowotne zawodnik - Michał Winiarski.


Brazylijczycy, nie dość że osłabieni, to jeszcze niepocieszeni z powodu niesprzyjającego im kalendarza gier, mecz z gospodarzami turnieju rozpoczęli od mocnego uderzenia (7:3). Wybity z rytmu meczowego Winiarski złapał dwie "czapy" jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. Utrudnione zadanie miał Fabian Drzyzga, bo po kilku blokach i dobrych interwencjach rywali w obronie, poza Mariuszem Wlazłym trudno było wskazać innych pewniaków w ataku.

Gdy wydawało się, że na kolejnym regulaminowym czasie podopieczni Bernardo Rezendego będą mieć bezpieczną przewagę, na zagrywkę powędrował as PGE Skry Bełchatów i z czterech punktów straty po chwili nie został już ani jeden! "Nadgryzieni" w ten sposób Canarinhos zaczęli gasnąć w oczach. Obrońcy tytułu zatracili kompletnie skuteczność, a rozochoceni Polacy, dzięki poukładanej grze w defensywie, wzmocnionej zagrywce i przede wszystkim poprawie w ataku, dawali sobie coraz więcej szans na zdobywanie punktów. W ten sposób pierwszego seta, mimo poważnych problemów na początku, wygrali pewnie 25:22.

Komplet publiczności wspierał we wtorek biało-czerwonych w starciu z Brazylią Komplet publiczności wspierał we wtorek biało-czerwonych w starciu z Brazylią
Druga odsłona rozpoczęła się... niemal identycznie jak pierwsza, czyli od zmasowanych ataków gości i nieskutecznej gry gospodarzy. Sytuacja długo nie ulegała zmianie. Tym razem przy wyniku 11:15 (identycznym jak w poprzedniej partii) zagrywka Wlazłego już nie pomogła. Pomogły za to serwisy Mateusza Miki, który zastąpił kapitana reprezentacji i Dawida Konarskiego (as przy stanie 15:18). Do doskoczenia do rywala ewidentnie brakowało jednak lepszej gry na siatce i kończących ataków polskich przyjmujących. Mimo wielu problemów remis dał swojej drużynie na moment Wlazły, który wreszcie wcelował zagrywką w sam narożnik boiska, ale bez skutecznego bloku i z osamotnionym w ofensywie kapitanem Skry Polacy nie byli w stanie zrobić w tej odsłonie krzywdy rywalom.

Żeby tradycji stało się zadość, biało-czerwoni już od początku partii numer trzy musieli odrabiać straty (2:6). Podopieczni Stephane'a Antigi tym razem wyglądali  jednak na dużo bardziej zagubionych, niż w poprzednich odsłonach. Selekcjoner jeszcze przed drugą przerwą techniczną wykorzystał oba czasy na żądanie, a efektu w grze nie było widać żadnego. Canarinhos zaś panowali już na parkiecie niepodzielnie i szybko odjechali rywalom na 10 punktów. Dzieła zniszczenia asem serwisowym dopełnił Sidao.

Na czwartego seta nie wyszedł już Piotr Nowakowski, który, od początku drugiej fazy mistrzostw ewidentnie nie czuł się w Łodzi najlepiej. W poprzednich setach "Pit" zdobył łącznie 6 oczek, ale nie postawił ani jednego punktowego bloku, więc selekcjoner postanowił sięgnął po Marcina Możdżonka. Efekty przyszły błyskawicznie, bo choć przyjęcie w polskim zespole wciąż pozostawiało wiele do życzenia, to Brazylijczycy nie kończyli już tak pewnie swoich ataków.

Po udanym potrójnym bloku (tym razem bez udziału środkowego ZAKSY Kędzierzyn-Koźle) biało-czerwoni wreszcie wyszli na długo oczekiwane prowadzenie. Gdy chwilę później kontrę zespołu wykorzystał Wlazły, nasi zawodnicy oszaleli na środku boiska z radości, a Rezende prosić musiał o czas (15:13). Polacy wyrwali się już jednak zupełnie spod brazylijskiej kontroli, a rywala potężnymi zbiciami rozstrzelał znakomicie dysponowany bombardier z Bełchatowa (9 punktów tylko w czwartym secie). Swoje trzy grosze dorzucił jeszcze Mika, który seta zamknął punktową zagrywką, dając biało-czerwonym upragnionego tie-breaka.

W decydującej odsłonie Polcy odpalili już od samego początku. Niesieni niesamowitym dopingiem gospodarze skutecznie atakowali, wzorowo kontrowali i szczelnie blokowali (7:2). Gdy jednak wydawało się, że już kompletnie dominują nad rywalem, przegrali trzy kolejne akcje i reagować musiał Antiga. Czas na niewiele się zdał, bo zdeterminowani Canarinhos po wejściu Wallace'a i jego znakomitym ataku dogonili biało-czerwonych (9:9). Moment później Lucas zablokował Wlazłego i to rywale mieli inicjatywę. Kolegę pomścił jednak Mika, który w pojedynkę zablokował brazylijskiego środkowego.

W emocjonującej końcówce szalę zwycięstwa, ku uciesze ponad 12 tysięcy kibiców, na swoją stronę przechylili Polacy, choć ich triumf potwierdzić musiał jeszcze system wideoweryfikacji. Powtórka pokazała jednak, że Kłos uderzał po bloku i Atlas Arena eksplodowała w szale radości.

Polska - Brazylia 3:2 (25:22, 22:25, 14:25, 25:18, 17:15)

Polska: Drzyzga, Kłos, Kubiak, Wlazły, Nowakowski, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Konarski, Zagumny, Mika, Buszek, Możdżonek.

Brazylia: Bruno, Lucas, Lucarelli, Vissotto, Sidao, Fonteles, Mario (libero) oraz Felipe (libero), Wallace, Raphael.

Czy biało-czerwoni zakwalifikują się do półfinału mistrzostw świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (131):

  • wislok Zgłoś komentarz
    Brawo Polacy!! Pokazali po raz kolejny niesamowity charakter i odporność psychiczną. Widać,że jest to drużyna mocna mentalnie no i oczywiście siatkarsko . To drużynę stać na wszystko
    Czytaj całość
    włącznie ze złotym medalem MŚ. Droga jednak przed nami jeszcze, więc zachowajmy spokój. Wspaniały mecz.
    • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
      Spiridonov pokazał gest do publiczności podczas meczu z Niemcami"strzał z karabinu",film jest na onecie.
      • camel Zgłoś komentarz
        właśnie bojeś ie tych manoli z FIVB najbardziej - mega turniej a sędziowie jacyś z podwórka,losowanie w skarpecie poza okiem kogokolwiek,system z kilkoma rażącymi błędami no ale
        Czytaj całość
        myślę że Sborna pyknie Brazylijców.Raz że mecz w grupie ich był o nic dwa że świeżsi dużo będą 3 - z Wallesem coś jest bo grał rzadko 4- jak Pawłow zagra to o Rosję jestem zspokojny ale nawet bez niego to jest lokomotywa niezła
        • camel Zgłoś komentarz
          2 pytania do ogarniętych - 1 Jeśli Brazylia przegra dziś 2:3 będzie miała 2pkt 4-6 w setach i powiedzmy -8 w małych punktach.Polska przegra z Rosją 0-3 czyli 2pkt 4-6 w setach i powiedzmy
          Czytaj całość
          -10 w małych pkt.Czy taki układ może spowodować że zwycięstwo się nie liczy i Canarhinios mogą awansować???? 2 - Czy sędziowie objęci są kontrolą antydopingową?Przecież ten sędzia był naspeedpwany że aż miło
          • camel Zgłoś komentarz
            Zwycięzców się nie sądzi ale...gra Nowakowskiego to masakra - dla mnie jest on obecnie nr 4 wśród naszych środkowych,Fabian wogóle nie gra środkiem prawie przez co łatwo czytali naszą
            Czytaj całość
            grę - tutaj potrójna chwała dla Mariusza ale żeby nie miał tak słodko to niech zobaczy co się stało gdy nie wyrzucał tej swojej zagrywki 15metrów do przodu tylko spokojny podrzut 2 metry do góry i do przodu i od razu fajna mocna (nie musi być superextrapetarda) regularna zagrywka w 1 secie i z 10-15 zrobiło się po 15,floty Nowakowskiego,Miki i ewentualnie Kłosa do poprawy - 3 na 4 muszą wchodzić w boisko - muszą!!! Pomyślcie o tym a będziemy mieli ekipę niemal kompletną.Szkoda mi tylko że tak mało gra Buszek
            • smok Zgłoś komentarz
              Jestem również pod ogromnym wrażeniem polskich kibiców. Są RE-WE-LA-CYJ-NI! Każdy śpiewa, tańczy, bawi się. Tak powinno się kibicować! :D
              • smok Zgłoś komentarz
                Jestem pod ogromnym wrażeniem gry Polaków. Dziękuję i gratuluję. Świetnie się to oglądało. Kolejny kiepski sędzia. Nie byliśmy, moim skromnym zdaniem, jednym z faworytów przed
                Czytaj całość
                rozpoczęciem tego turnieju, ale już śmiało można powiedzieć, że urośliśmy do roli faworyta. Kogo mamy się jeszcze obawiać? Ano nikogo, bo któż jest lepszy od Brazylii? Dzisiaj kibicuję Rosji, by wciąż jeszcze największe zagrożenie zostało odprawione.
                • sebam Zgłoś komentarz
                  Mecz musiał być emocjonujący. Polskie reprezentacje w siatkówce i piłce ręcznej dostarczaja emocje na tym samym poziomie....jest to poziom światowy...szkoda że nasza reprezentacja pilka
                  Czytaj całość
                  nozna jest na amatorskim poziomie.
                  • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
                    tego sie nie spodziewałem.
                    • soczystybanan Zgłoś komentarz
                      Ufff. BRAWO POLACY! Teraz za ciosem i pokonać Ruskich :D
                      • Lincoln91 Zgłoś komentarz
                        Dlaczego trener kolejny już mecz upiera się i Nowakowski wychodzi w pierwszym składzie ? Czy nasz sztab nie widzi jak on gra ?
                        • pole_mi_za_tor Zgłoś komentarz
                          Gratulacje dla Reprezentacji! Solorzowej sitwie oraz PZPS'wi stanowcze NIE!
                          • anglik Zgłoś komentarz
                            Antiga to wspaniały siatkarz-dzisiaj trener . Facet inteligentny i moim zdaniem wie co robi. Nowakowski ma niesamowity potencjał -na razie zamrożony przez stres . Antiga liczy ze się
                            Czytaj całość
                            odblokuje ,dla tego daje mu szanse w pierwszej szóstce .Nie idzie to zmienia . Nie ulegajmy komentatorom w ich sugestiach . Senior Drzyzga ma swoje teorie ,prawdy i filozofie. A w emocjach każdy potrafi szukać dziury w całym . Proszę sobie przypomnieć jak na początku turnieju grzecznie mówił ze prawa strona nie gra .O kim mówił -o Wlazłym - sugerował zmiany . Antiga to wszystko przetrzymał -i co ? mości krytycy Antigi-odpowiedzcie sobie sami.Facet wie co robi-nawet jak przegra to zostanie wielkim siatkarzem i dobrym początkującym trenerem . Zwróćcie drodzy krytycy uwagę na zachowanie Gumy - pamiętacie Gumę tak -skromnego- w stosunku do trenera? Kiedy widzę kilkanaście tysięcy kibiców na meczu to się serce raduje ale kiedy widzę kilka wpisów bezmózgowców to serce krwawi.
                            Zobacz więcej komentarzy (118)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×