KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Siatkarz doznał poważnego urazu. Pojedzie na finał Ligi Mistrzów? "Jak Bóg da, wsiadam w auto i jadę do Lublany"

- W środę mam zabieg, a później, jak Bóg da, wsiadam w auto i jadę do Lublany, bo nie wyobrażam sobie nie być na finale Ligi Mistrzów - mówi w rozmowie ze sport.tvp.pl Norbert Huber, który doznał urazu ścięgna Achillesa.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Norbert Huber WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Norbert Huber
Poważnej kontuzji Norbert Huber doznał w 3. meczu finałowym PlusLigi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel. Pod koniec czwartego seta zawodnik przy próbie nabiegu padł na boisko i nie był w stanie się podnieść. Musiał zostać zniesiony przez kolegów z drużyny.

Pierwsze wieści były optymistyczne, co przekazał sam zawodnik w mediach społecznościowych. Jednak późniejsze badania potwierdziły najgorszy scenariusz. Zawodnik doznał urazu ścięgna Achillesa, co wyklucza go z gry na okres od 6 do nawet 12 miesięcy.

- Jest mi strasznie przykro, ale moje uczucia niczego nie zmieniają. Muszę uzbroić się w cierpliwość. Tylko czas mi pomoże - stwierdził Huber. - Na ten moment złości jest we mnie bardzo mało. Myślę wyłącznie o tym, by wrócić na boisko. Przede mną kilka miesięcy żmudnej pracy i trochę cierpienia - powiedział zawodnik w rozmowie ze sport.tvp.pl.

ZOBACZ WIDEO: To się nazywa moc! Zobacz, co wyczarowała Anita Włodarczyk

To wielka szkoda nie tylko dla samego zawodnika i ZAKSY, którą czeka 22 maja jeszcze finał Ligi Mistrzów, ale także samej reprezentacji Polski. Środkowy rozgrywał znakomity sezon, był jednym z najlepszych na swojej pozycji w lidze i był kandydatem nawet do podstawowej szóstki reprezentacji.

Sam Huber zamierza jednak wspierać ZAKSĘ w Lublanie. - W sobotę będę w Jastrzębiu-Zdroju, w środę mam zabieg, a później, jak Bóg da, wsiadam w auto i jadę do Lublany, bo nie wyobrażam sobie nie być na finale Ligi Mistrzów. Samolotem nie mogę polecieć, bo będzie ryzyko zakrzepicy. Do zobaczenia więc na trasie z Kędzierzyna-Koźla do Lublany. Mam nadzieję, że kogoś na niej spotkam. Będzie można sobie ze mną zrobić zdjęcie i pogadać - przyznał Norbert Huber.

Czytaj więcej:
"Nasi żołnierze walczą za kraj na froncie, a siatkarze będą walczyć na boiskach"
Siatkarze ZAKSY dedykują mecz kontuzjowanemu koledze. "Norbi, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku"

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Husarzyk Zgłoś komentarz
    Norbi Huber zaimponował tym, że pomimo swojego urazu, chce być z drużyną w kluczowych momentach. Chociaż sam Huber cierpi z powodu urazu oraz z powodu, że sam nie może pomóc ZAKSIE przy
    Czytaj całość
    zdobyciu mistrzostwa Polski oraz Ligi Mistrzów, również grać w Reprezentacji Polski siatkarzy, gdzie u Nikoli Grbicia byłby nawet zawodnikiem pierwszego składu. Fajnie, że Norbert nie załamał się, tylko wierzy w sukces oraz czuje potrzebę bycia z kolegami z drużyny kędzierzyńskiej. Na jego miejscu zachowałbym się dokładnie tak samo. Niech lepiej Norbi jedzie właśnie samochodem, chociaż niech traktuje podróż do Lublany jako przygodę życia. Szybkiego powrotu do zdrowia i do gry dla Norberta Hubera.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×