Bartosz Kurek ma za sobą długą podróż. "Drugi dom"

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Bartosz Kurek
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Bartosz Kurek
zdjęcie autora artykułu

Ostatnie miesiące Bartosz Kurek spędzał ze swoją małżonką między innymi w Polsce. Po zakończeniu Ligi Narodów siatkarz wyruszył w daleką podróż. Udało się już dotrzeć do Japonii.

W tym artykule dowiesz się o:

Życie Bartosza Kurka i jego małżonki Anny jest podporządkowane siatkówce. Nic w tym oczywiście dziwnego.

Ostatnio mogli spędzić trochę czasu w Polsce, a to za sprawą meczów Ligi Narodów czy mistrzostw świata. To już jednak historia.

Nadszedł czas na kolejny wyjazd z kraju. Bartosz i Anna udali się w stronę Japonii. To dlatego, że w kolejnym sezonie Kurek nadal będzie bronić barw Wolf Dog Nagoya.

Podróż na pewno łatwa nie była. Rejsy z Warszawy do stolicy Japonii trwają naprawdę długo - najkrótsze bezpośrednie połączenia zajmują około 12-13 godzin, a najdłuższe... 30 godzin. Kurkowie udali się natomiast w piętnastogodzinną podróż.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: poznajesz ją? Nie nudzi się na sportowej emeryturze

Z relacji Anny Kurek wynika, że udało się dotrzeć do celu. Małżonka Bartosza zażartowała z nisko zawieszonych luster. Siatkarz oznajmił natomiast, że w Japonii czuje się już jak w "drugim domu".

Nic w tym dziwnego. To przecież jego trzeci sezon w tym kraju. Pewnie zdążył się już tam doskonale zaaklimatyzować.

Anna Kurek w Japonii
Anna Kurek w Japonii

Zobacz także: > Jastrzębski Węgiel rozpędzał się powoli w drugim meczu w PlusLidzeMŚ. Turczynki nie pozwoliły sobie na wpadkę. Drużyna Vitala Heynena bezradna

Źródło artykułu:
Komentarze (0)