Dużo emocji, lecz tylko trzy sety. Jastrzębski Węgiel z dziesiątym zwycięstwem

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / PlusLiga / Siatkarze Jastrzębskiego Węgla
Materiały prasowe / PlusLiga / Siatkarze Jastrzębskiego Węgla
zdjęcie autora artykułu

Ten mecz mógł trwać dłużej niż trzy sety. Trefl Gdańsk jednak nie wykorzystał swoich szans na przedłużenie losów rywalizacji z Jastrzębskim Węglem, a mistrzowie Polski odnotowali dziesiąte już zwycięstwo w ligowych rozgrywkach.

W tym artykule dowiesz się o:

Jastrzębski Węgiel w tym sezonie nie znalazł jeszcze pogromcy, w każdym meczu prezentując mistrzowski poziom. Trefl Gdańsk również gra dobrą siatkówkę, lecz w ostatniej kolejce musiał uznać wyższość Warty Zawiercie.

W premierowej odsłonie od samego początku mogliśmy oglądać wyrównaną grę obu drużyn. Mistrzowie Polski kilkukrotnie próbowali odskoczyć rywalom, ale czujnie grający Trefl szybko odrabiał straty. Walka trwała w najlepsze. Gdańszczanie bombardowali rywali zagrywką, lecz jastrzębianie mimo słabszego przyjęcia, nie mieli kłopotów z kończeniem swoich akcji w ofensywie.

Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju do decydującego ataku przystąpili w końcówce. Świetne ataki Tomasz Fornala i Rafała Szymury ponownie wyprowadziły gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie (19:17). Trefl jeszcze próbował gonić wynik, ale nie pomogły im w tym nieskończone ataki i błędy własne. Jastrzębie wykorzystało słabszy moment rywali, a Jean Patry zakończył seta efektownym uderzeniem z prawego skrzydła (25:20).

ZOBACZ WIDEO: Internauci poruszeni. Tak golfistka ubrała się do symulatora

W drugiej odsłonie Jastrzębie znacznie szybciej przejęło kontrolę na boisku. Mistrzowie Polski przede wszystkim poprawili element zagrywki i prowadzili już 10:5. Gospodarze nie byli jednak bezbłędni, a Trefl potrafił to wykorzystać. Podopieczni Igora Juricicia popracowali w obronie i kontrach, ciesząc się z remisu po ataku Mikołaja Sawickiego (14:14).

Mimo wyrównania Jastrzębski Węgiel nie wypuścił z rąk prowadzenia. Dwupunktową przewagę gospodarzom zapewnił as serwisowy Tomasza Fornala (16:14). To właśnie zagrywka okazała się kluczem do zwycięstwa w tym secie. Jastrzębianie nie zwalniali ręki w tym elemencie, coraz mocniej dając się we znaki gdańskiej linii przyjęcia. W końcówce mistrzowie Polski powiększyli przewagę, a kropkę nad "i" postawił Norbert Huber (25:20).

Postawiony pod ścianą Trefl Gdańsk w trzeciej odsłonie postawił wszystko na jedną kartę. W ofensywie ciężar gry na swoje barki wziął dotąd niewyróżniający się na boisku Kewin Sasak. Atakujący dołożył też mocną zagrywkę, wyprowadzając swoją drużynę na trzypunktowe prowadzenie (11:8). Siatkarze z Trójmiasta długo utrzymywali wypracowaną przewagę, lecz Jastrzębski Węgiel nie złożył broni.

Podopieczni Marcelo Mendeza popisali się serią przy zagrywkach Jurija Gladyra i dopięli swego, wyrównując wynik po punktowym bloku Hubera (16:16). Gra znów nabrała rumieńców. Obie drużyny w końcówce wymieniały się na prowadzeniu, popisując się fantastycznymi akcjami. Trefl miał swoje szanse na przedłużenie losów rywalizacji, lecz mimo czterech piłek setowych nie zdołał ich wykorzystać. Jastrzębianie natomiast do końca zachowali zimną krew, triumfując 30:28.

Jastrzębski Węgiel - Trefl Gdańsk 3:0 (25:20, 25:20, 30:28)

Jastrzębski Węgiel: Patry, Toniutti, Gladyr, Huber, Szymura, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Sclater, Skruders.

Trefl Gdańsk: Sasak, Kampa, Urbanowicz, Niemiec, Sawicki, Martinez, Koykka (libero) oraz Nasewicz, Droszyński, Czerwiński.

MVP: Tomasz Fornal (Jastrzębski Węgiel) Zobacz także:

Niespodziewany horror z udziałem mistrza Polski Co za wyczyn 16-latka z Polski! Tego nie dokonał nawet Andrzej Gołota

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)