Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ grupa A: Zwycięski występ Fontelesa z Argentyną, Lotman bohaterem USA w meczu z Francją

Kolejne zwycięstwo nad reprezentacją Argentyny zanotowała Brazylia, zaś Amerykanie ponownie okazali się lepsi od Francuzów. Bardzo dobrze zaprezentowali się znani z PlusLigi Fonteles i Lotman.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

W porównaniu do pierwszego spotkania Argentyny z Brazylią, w drugim pojedynku obydwaj szkoleniowcy - Bernardo Rezende i Javier Weber - dokonali kilku zmian w wyjściowych zestawieniach swoich zespołów, posyłając do boju między innymi Felipe Fontelesa za Ricardo Lucarelliego czy Luciano De Cecco zamiast Nicolasa Uriarte.

Od początku meczu swój styl gry chcieli narzucić Brazylijczycy, którzy swoimi potężnymi zagrywkami sprawiali Argentyńczykom spore problemy w przyjęciu, co przekładało się na słabą skuteczność Albicelestes w ataku (7:13). Kiedy reprezentacja Brazylii prowadziła już 16:9 na drugiej przerwie technicznej w inauguracyjnej odsłonie starcia w Mendozie, wydawało się, że przyjezdnym już nic nie zagrozi w zwycięstwie w tym secie. Jednak zmiany jakich dokonał w argentyńskim zespole trener Weber, wprowadzając Bruno Romanuttiego za bezproduktywnego Ivana Castellaniego oraz Federico Pereyrę za Rodrigo Quirogę, dały efekt w postaci szalonej pogoni za Canarinhos i doprowadzenia do remisu 18:18. Jednak wicemistrzowie olimpijscy złapali "drugi oddech" w końcówce pierwszego seta i wygrali go do 21.

Mniej więcej do połowy drugiej części pojedynku gra była bardzo wyrównana (15:15). Wtedy to reprezentanci Argentyny zaczęli lepiej wprowadzać piłkę do gry, co im się opłaciło wypracowaniem dwupunktowego prowadzenia w ważnym momencie tej partii (20:18). Argentyńscy gracze mieli nawet trzy okazje do wygrania II seta (24:21), lecz niewykorzystanie okazje się na nich zemściły, i to Kanarkowi przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:27).

Po tych wydarzeniach z końcówki poprzedniej odsłony, Brazylijczycy przejęli kontrolę nad przebiegiem trzeciej partii spotkania (6:11). W tej części pojedynku doszło do przykrej dla brazylijskiego zespołu sytuacji, gdyż Isac doznał najprawdopodobniej kontuzji złamania palca u ręki (tydzień wcześniej urazu nabawił się inny środkowy - Lucas Saatkamp) i musiał go zastąpić na środku siatki Mauricio Souza. To nie wybiło z rytmu siatkarzy z Brazylii, którzy już do końca meczu kontynuowali swoją bardzo dobrą grę, ostatecznie zwyciężając III seta 25:13.

Najlepiej w tym pojedynku punktował Felipe Fonteles, który zapisał na swoim koncie 14 "oczek", przy 60-procentowej skuteczności w ataku.

Argentyna - Brazylii 0:3 (21:25, 25:27, 13:25)

Argentyna: De Cecco, Castellani, Quiroga, Crer, Sole, Bengolea, Gonzalez (libero) oraz Romanutti, Pereyra, Bruno, Ramos, Uriarte.

Brazylia: Fonteles, Isac, Rezende, Eder, Vissotto, Dante, Mario (libero) oraz Arjona, Wallace, Souza.

***

Amerykanom udało się ponownie pokonać Francuzów, jednak w drugim pojedynku Jankesi triumfowali dopiero po pięciosetowym boju. Mecz był bardzo wyrównany, ponieważ wszystkie partie poza tie-breakiem kończyły się małymi przewagami jednej z ekip.

Absolutnym bohaterem spotkania został przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, Paul Lotman. Rozpoczął mecz na ławce, lecz w drugim secie zmienił Antonio Ciarelliego i grał już do końca. Nadspodziewanie dobrze spisywał się przede wszystkim w ataku, zdobywając tym elementem aż 18 punktów przy 66-procentowej skuteczności. Bardzo solidnie zagrał również w swoim koronnym elemencie, czyli przyjęciu, notując 82 proc. pozytywnych odbiorów. Otrzymał on znaczącą pomoc od kilku innych kolegów, a szczególnie Davida Smitha. Środkowy zapisał na swoim koncie 18 "oczek", korzystnie prezentując się zarówno w aspekcie ofensywnym (14/21 w ataku), jak i defensywnym (3 bloki punktowe, 10 wybloków).

Francuzom udało się powalczyć dłużej niż w pierwszym boju głównie dzięki poprawieniu skuteczności na siatce. Żaden ze skrzydłowych nie osiągnął co prawda bariery 50 proc. w ataku, lecz i tak efektywność ich gry była dużo wyższa. Trójkolorowym przewodził ten, który zgodnie z oczekiwaniami powinien spełniać rolę lidera, czyli Earvin Ngapeth. Gracz Kuzbassu Kiemerowo stanowił zagrożenie we wszystkich elementach (18 pkt atakiem, 3 blokiem, 2 zagrywką). Małą jego przywarą jest ilość bezpośrednich błędów w przyjęciu - 6. Z niezłej strony pokazał się także rezerwowy atakujący Mory Sidibe (45 proc. - 13/29), zmieniwszy po raz kolejny słabo grającego Mariena Moreau (27 proc. – 3/11).

USAFrancja 3:2 (22:25, 25:22, 24:26, 30:28, 15:9)

USA: Anderson, Shoji K., Ciarelli, Holmes, Clark, Smith, Shoji E. (libero) oraz Lotman, Troy, Holt.

Francja: Hardy-Dessources, Redwitz, Moreau, Lyneel, Ngapeth, Le Roux, Grebennikov (libero) oraz Toniutti, Le Goff, Sidibe.


WSZYSTKO O LIDZE ŚWIATOWEJ 2013

LŚ grupa A

Drużyna M Z P Ratio set Ratio m. pkt Punkty
Brazylia 10 9 1 2.545 1.111 25
Bułgaria 10 7 3 1.533 1.012 19
Francja 10 5 5 0.913 0.995 15
Polska 10 4 6 0.875 0.960 14
USA 10 4 6 0.857 1.041 12
Argentyna 10 1 9 0.393 0.897 5


Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (6):

  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Pomóc to my musimy sobie sami i po prostu wygrywać. Mam nadzieję, że gorzej to już było. Argentyna i Francja powinny być spokojnie w naszym zasięgu, trudniej będzie z Amerykanami i
    Czytaj całość
    Bułgarią, ale mam nadzieję, że AA znajdzie sposób na spokój w drużynie i "kompletny" skład. Miał dwa tygodnie przerwy na doprowadzenie zawodników do perfekcyjnego stanu fizycznego..
    • Eroll Zgłoś komentarz
      To dobrze, że USA straciło punkt z Francją.
      • robal Zgłoś komentarz
        Teraz wszystko będzie tylko i wyłącznie w naszych rękach (no, może trochę też w rękach Brazylii), bo mamy drużynę zwyczajnie lepszą od pozostałych. Wierzę, że nie stracimy więcej
        Czytaj całość
        punktów.
        • FlyningDane Zgłoś komentarz
          Zgadzam się z wami. Bardzo ciężko będzie z awansem ,tu będą naprawdę ciężkie mecze ,może być tak że z Francją teorteycznie słabszą przegramy 3:0 ,a z mocniejszą USA czy
          Czytaj całość
          Bułgarią wygramy 3:0
          • macias22 Zgłoś komentarz
            niestety,ale obawiam się,że i z USA,Francją, Argentyną i Bułgarią będą zacięte mecze i nie dawałbym 100%,że wygramy jak niektórzy zakładają w ciemno, awansować będzie
            Czytaj całość
            ciężko,zwłaszcza,że Bułgaria może nas rozwalić u siebie.
            • gregu Zgłoś komentarz
              Francuzi bez Rouziera nam nie pomagają, cienko z naszym awansem
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×