Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ, gr. A: Znakomity Bociek to za mało - relacja z meczu Włochy - Polska

Biało-czerwoni przez większość spotkania dzielnie stawiali czoła gospodarzom, ale ostatecznie przełknąć musieli gorycz porażki. Okazja do rewanżu już w niedzielę.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Początek spotkania w Bari miał dość wyrównany przebieg. Choć pierwszy punkt zdobyli gospodarze, to jednak przez kolejne minuty minimalnie lepiej spisywali się Polacy, którzy znacznie dłużej utrzymywali się na prowadzeniu. Największe problemy biało-czerwoni mieli w tym czasie z powstrzymywaniem niemal bezbłędnego w ofensywie Jiriego Kovara. Tempa w ataku dotrzymywał mu na szczęście Grzegorz Bociek, dlatego wynik bardzo długo oscylował wokół remisu.

Na drugą przerwę techniczną z minimalną przewagą zeszli Włosi. Niestety chwilę później, po dwóch kolejnych błędach w ataku Rafała Buszka, gospodarze mieli już aż trzy oczka zapasu (19:16). Nie był to jednak koniec emocji w tym secie. Dystans najpierw zmniejszył Mateusz Mika, który oszukał na siatce Kovara, a za moment potrójny blok powstrzymał Iwana Zajcewa i znów mieliśmy remis. W samej końcówce problemy z kończeniem ataków miał jednak Dawid Konarski i to Włosi mogli cieszyć się ze zwycięstwa w inauguracyjnej partii.

Kolejną odsłonę asem serwisowym rozpoczął Mika. Przy stanie 5:3 dla zawodników Stephane'a Antigi wydawało się już, że Polacy nabierają rozpędu, ale trzy kolejne akcje padły łupem rywala. Biało-czerwoni nie stracili jednak animuszu i na pierwszą przerwę techniczną schodzili z jednym punktem przewagi. Kilka minut później po skutecznej kontrze 11:9 prowadzili już Włosi, ale punktową zagrywką do remisu doprowadził Karol Kłos. W tzw. międzyczasie w ofensywie rozstrzelał się Bociek, a po jego dwóch punktowych atakach reprezentacja Polski wreszcie odskoczyła przeciwnikowi na dwa oczka.

Po wznowieniu gry gospodarze szybko przyjęli dwa potężne ciosy i przy stanie 18:14 Mauro Berruto musiał wziąć czas. Na nic to się jednak stało, bo kolejny punkt również zdobyli biało-czerwoni! Przyjezdni wyciągnęli jeszcze pomocną dłoń do Włochów, popełniając dwa błędy z rzędu, ale po przerwie na żądanie Antigi wrócili do dobrej gry i doprowadzili seta do szczęśliwego dla siebie końca.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Trzecia partia, podobnie jak dwie poprzednie, zaczęła się od wyrównanej walki. Długo żaden z zespołów nie był w stanie przejąć inicjatywy. Problemy Polaków zaczęły się przy stanie 11:11. Dwie kolejne akcje autowymi atakami zakończył Buszek i biało-czerwoni, już bez przyjmującego Asseco Resovii Rzeszów na parkiecie, musieli gonić wynik. Pościg trwał dobrych kilka minut, ale za sprawą rewelacyjnego Boćka udało się doprowadzić do remisu 19:19. Chwilę później na prowadzenie biało-czerwonych wyprowadził punktowym blokiem Piotr Nowakowski, który właśnie pojawił się na placu gry. Ostatnie słowo w tej części spotkania należało jednak do dokładniejszych w końcówce gospodarzy.


Na początku seta numer cztery pozytywnie przypomniał o sobie Buszek (dwa kolejne punkty w ataku), a rywali zagrywką ponownie zaskoczył Kłos. Środkowemu PGE Skry Bełchatów niemal natychmiast asem odpowiedział jednak Zajcew. Włosi inicjatywę przejmować zaczęli od remisu 10:10. Pięć akcji później mieli już bowiem trzy punkty przewagi. Polacy starali się odrabiać straty, ale przez własne błędy szło im to dość ciężko. Wsparcie przyszło jednak z drugiej strony siatki. Dzięki autowemu atakowi Filippo Lanzy i dwóm skutecznym blokom w jednym ustawieniu biało-czerwoni wyrównali stan seta na 17:17. Na więcej tego dnia reprezentacji Polski stać już niestety nie było. Po chwilowym przestoju Azzurri ruszyli do zmasowanego ataku i wygrali seta pewnie 25:20, a całe spotkanie 3:1.

Polacy, mimo porażki, na pewno pozostawili po sobie dobre wrażenie. Najlepszy w szeregach biało-czerwonych był Bociek, który zdobył aż 24 punkty (tyle samo co lider Włochów - Zajcew). O kolejne punkty Ligi Światowej oba zespoły zagrają już w niedzielę w Rzymie. 

Włochy - Polska 3:1 (25:22, 20:25, 25:23, 25:20)

Polska: Drzyzga, Kłos, Buszek, Bociek, Wrona, Mika, Zatorski (libero) oraz Konarski, Żygadło, Ruciak, Nowakowski.

Włochy: Travica, Birarelli, Parodi, Zajcew, Piano, Kovar, Rossini (libero) oraz Vettori, Lanza, Randazzo.

LŚ, gr. A: Statystyki z I meczu Włochy - Polska

Czy w niedzielę Polacy będą w stanie pokonać Włochów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (26):

  • nartsoma Zgłoś komentarz
    Mimo porażki Polacy zagrali dobrze na 3 z dużym plusem ,muszę powiedzieć trochę więcej spokoju ktoś w komentarzach bardzo dobrze napisał z Włochami krótko i nie tylko z nimi
    Czytaj całość
    żadnych łatwych piłek i głowa do góry będzie dobrze.
    • kibickibic Zgłoś komentarz
      Mika uwolnil sie od kowala i zaczal grac w Resovii zmarnują każdego zawodnika
      • czwiak Zgłoś komentarz
        Od kiedy dla Włochów grają Drzyzga, Kłos, Buszek, Bociek, Wrona, Mika, Zatorski (libero) oraz Konarski, Żygadło, Ruciak, Nowakowski? A dla Polski Travica, Birarelli, Parodi, Zajcew,
        Czytaj całość
        Piano, Kovar, Rossini (libero) oraz Vettori, Lanza, Randazzo. W sumie to jednak Polska wygrała mecz :)
        • HalinazDziećmi Zgłoś komentarz
          Gdyby Buszkowi i naszym środkowym zabrać polskie obywatelstwa, a dać inne, to nie wiem gdzie by ich chcieli.
          • Ziutka Zgłoś komentarz
            Widać po Włochach, że powoli tracą formę po sezonie. Świadczą o tym chociażby błędy na zagrywce. Kovar/ Parodi dość słabo wczoraj co było z korzyścią dla nas. Jeśli chodzi o
            Czytaj całość
            naszych przyjmujących to obaj spisali się dobrze w przyjęciu, natomiast atak bardzo słaby. Nie podoba mi się to krytykowanie Buszka a wychwalanie Miki przez Swędrowskiego ponieważ obaj mieli tak samą niską skuteczność w ataku (36% Mika, Buszek 35%). Co ważne moim zdaniem Fabian to właśnie do nich posyłał w końcówkach piłki, których nie kończyli. Środek niestety też słabo w ataku- jednak nasi środkowi trochę odstają w meczach z czołówką światową. Ważne, że nasi się ogrywają i może w niedzielę wynik obróci się w drugą stronę.
            • Kibic Kadry Zgłoś komentarz
              Ci którzy widzieli już Buszka w składzie na MŚ mam nadzieję, że trochę ochłonęli. Natomiast Mika z takim przyjęciem może spokojnie zastąpić w pierwszej szóstce Winiara. Para
              Czytaj całość
              Mika-Kurek na MŚ wydaje się bardzo realna. Przyczyna porażki? Brak lewego skrzydła. Buszek i Mika w ataku odnotowali niewiele ponad 30 proc. Szkoda, że jednak Kurka nie było, bo on pociągnąłby grę w ataku i może wynik byłby inny. No ale niech się wyleczy porządnie. Sezon jest długi. Poza tym bardzo słaba postawa Kłosa- tylko 28 proc. w ataku i dwa bloki to wynik łagodnie mówiąc kiepski.
              • panda25 Zgłoś komentarz
                Fajnie się oglądało mecz, nawet jak co i rusz dostawałem SMS-y z informacją "ale środka nie ma" :-) Myślę, że na razie wszystko idzie do przodu, a cele są realizowane. Brak innych
                Czytaj całość
                zawodników, których się tutaj przypomina - uzasadniony. Jak już zwrócono tu uwagę - bardzo dobre przyjęcie. Choć były i momenty, w których to przyjęcie nie pozwalało skutecznie uruchomić środka. Ale to już wybrzydzanie. Przyjecie kulało w naszej drużynie od "zawsze", więc to jest dobry prognostyk. Kolejna rzecz - lepsza skuteczność na serwisie, choć tu są jeszcze "moce" do wykorzystania. Buszek fajnie serwuje, dzisiaj gorzej mu się natomiast atakowało. To, co podkreślam u Boćka - nie wstrzymuje ręki. Kosztem skuteczności czasem. Ale mam nadzieję, że i to się poprawi. A dzisiaj tak czy owak zagrał bardzo dobrze. Blok zaczął się budzić, choć tutaj tez sporo do zrobienia. A wiec generalnie - lekcja odrobiona, mam nadzieję że poprawka będzie (przynajmniej równie) udana.
                • alealealoe Zgłoś komentarz
                  i tak pewnie nie wygrają ligi światowej,bo są za ciency w uszach,za ciency w uszach są także na zdobycie medalu w mistrzostwach świata,ale to zostanie im wybaczone jeśli dadzą z siebie
                  Czytaj całość
                  wszystko,i nie przejdą obok meczu,i nie dadzą ciała w meczu z jakimis ogórami,tak jak to miało w przypadku igrzysk olimpijskich kiedy przynieśli i wstyd i hańbę dostając w tyłek od jakiejś austriali,w przeciwnym razie reakcja kibiców i mediów powinna być ostra,ale pewnie niestety tego nie będzie,tak jak po blamażu na igrzyskach w 2012 i mistrzostwach w 2010,tylko poklepywanie po plecach,dziękowanie za gre i śpiewanie nic się nie stało,chociaż powinni za to zostać zmieszani z błotem,kibice i media nie powinny na nich zostawić suchej nitki
                  • stary kibic Zgłoś komentarz
                    Mecz jak dla mnie bardzo dobry, choć przegrany. Było kilka momentów, które wymagają poprawy, ale myślę, że Stefan z Filipem niektóre będą w stanie skorygować na odprawie. Myślę,
                    Czytaj całość
                    że błędy z zagrywki jakoś się z włoskimi błędami niwelują. Skuteczność gry środkiem musi zostać poprawiona przy tak fantastycznym przyjęciu - to był argument w wygranej z Brazylią. Podobnie jak postawa Rafała - ciekawą rzecz zauważył w studio Ireneusz Mazur - Rafał w reprezentacji jest z przypadku, nie miał do czynienia z kadrą w kadetach, juniorach, młodzieżowcach (jak większość chłopaków) - z Ropczyc trafił do Resovii i tak zostało. To źle świadczy o selekcji młodzieży, być może, że gdyby przeszedł szkołę kadry jak inni, to dziś nie wracałby do Resovii, ale walczył o Superligę. Zdecydowanie zawiodła obrona - tyle piłek bezpańskich, które nam wpadły świadczyć może o nie najlepszej komunikacji tyłu z przodem (Igła? - może)- w każdym razie to jest rola libero, aby takie plasy wyłapywać. Mecz w niedzielę może zupełnie inaczej wyglądać, bo grają na świeżym powietrzu i floty będą lawirować zanim spadną :))
                    • Lotos Gdańsk Zgłoś komentarz
                      Rzygac sie chce od tych slodkich komentarzy...jak nie idzie Ci sami wieszaja psy na Polakach, znawcy za dyche. A teraz kolejny ladny mecz i piekna gra polakow. Niebawem 2 sklad pokona 1. Wlochy
                      Czytaj całość
                      bez Zaytsewa seta nie ugraja. Parodi i Kovar to przecietniacy.
                      • ares87 Zgłoś komentarz
                        Świetny mecz polaków. Statystki przyjęcia po prostu niewiarygodne. Z najlepiej grającą drużyną w LŚ przegrywamy 5 pkt. Włosi dobrze odrobili pracę domową czego wymową jest
                        Czytaj całość
                        dramatyczna skuteczność Kłosa, może zabrakło kilku pipe'ów - może Włoscy środkowi czasem odpuściliby pierwsze tempo w bloku. No i lewa - widać było brak doświadczenia. Potwierdziło się to o czym pisałem kilka dni temu - Włosi potrafią skutecznie docisnąć w końcówce. Szkoda że nie udało się zdobyć choćby 1 pkt ale i tak poziom gry Polaków jakiego się nie spodziewałem nawet po meczach w Brazylii.
                        • whoviaan Zgłoś komentarz
                          "Niech Mikuś chodzi na obiady z Boćkiem" ;)
                          • real795 Zgłoś komentarz
                            Włosi dziś kapitalnie, choć i nasi w 2 secie kapitalnie zagrali ogólnie brawa za wyrównaną walkę ale tak jak wcześniej Fonteles tak dzisiaj Zaytsev był nie do zatrzymania. Liczę na
                            Czytaj całość
                            podobny rewanż jak z Brazylią, bo stać naszych na dobry wynik zdecydowanie.
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×