WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jastrzębski Węgiel pomógł w sprowadzeniu ojca Salvadora Hidalgo Olivy do Polski

Salvador Hidalgo Oliva przez dwa kolejne sezony będzie zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla. W zatrzymaniu Kubańczyka w PlusLidze kluczowe nie okazały się pieniądze, a pomoc w sprowadzeniu jego ojca do Polski.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Przed rokiem Salvador Hidalgo Oliva był nieznany polskim kibicom siatkówki. Jastrzębski Węgiel podjął spore ryzyko kontraktując Kubańczyka, który trafił do Polski z arabskiego Al-Ahli Saudi Club. Jastrzębianie byli trzynastym pracodawcą w trwającej trzynaście lat profesjonalnej karierze Olivy.

Transfer 31-latka okazał się jednak strzałem w dziesiątkę. Na parkiecie wybierał nieszablonowe zagrania. Żywiołowy charakter pomógł mu też zaskarbić sobie sympatię u kibiców. Wyrósł na jedną z największych gwiazd PlusLigi, a jego skuteczna gra pomogła jastrzębianom włączyć się do gry o czołowe miejsca w tabeli. Gdyby nie Oliva, drużyna Jastrzębskiego Węgla nie sięgnęłaby w tym roku po brązowy medal w rozgrywkach.

Jastrzębianie kończyli rozgrywki ze świadomością, że Oliva zostaje w klubie na kolejne dwa sezony, bo decyzję o przedłużeniu kontraktu ogłoszono kilka tygodni wcześniej. To był szok. W klubie z Górnego Śląska się nie przelewa, nadal do spłacenia są długi z poprzednich lat. Oliva po świetnym zaprezentowaniu się w Polsce mógł liczyć na oferty z bogatszych klubów. - Mało kto mógłby zapewnić mu sytuację, w której byłby on niekwestionowanym liderem zespołu, a zarazem mógłby walczyć o najwyższe cele. Salvador ma świadomość, że w bogatszych klubach byłby co najwyżej jedną z wielu gwiazd. Natomiast w Jastrzębiu jest szanowany przez kolegów oraz uwielbiany przez kibiców. I dlatego zaproponowałem mu odpowiednie warunki - twierdzi na łamach jasnet.pl Adam Gorol, prezes klubu z Górnego Śląska.

Jastrzębski Węgiel nie tylko skusił Olivę perspektywą składu na sezon 2017/2018 i pozycją lidera w zespole. Pomógł także w załatwieniu formalności związanych z przyjazdem jego ojca do Polski. Dzięki temu Oliva senior zobaczył syna w akcji na żywo po szesnastu latach. Wspólnie świętowali medal PlusLigi. - Salvador zwrócił się do klubu z prośbą o pomoc, bo sam nie zdążyłby tego zrealizować przed fazą play-off w związku z obowiązującymi procedurami. Nie miałem wątpliwości, że należy wyjść naprzeciw jego oczekiwaniom. I nie chodzi tu o spełnienie zachcianki, ale o zwykła ludzką przysługę, dzięki której Oliva jeszcze mocniej mógł poczuć się związany z Jastrzębskim Węglem. Z ramienia klubu sprawę pilotowała i załatwiła Paulina Pawliczek, stając na wysokości zadania - dodaje Gorol.

Prezes śląskiej drużyny nie wyklucza też, że pomoże w sprowadzeniu do Polski matki Olivy. Na razie Jastrzębski Węgiel skupia się jednak na konstruowaniu składu na kolejny sezon. W zespole oprócz Olivy pozostaną Maciej Muzaj, Lukas Kampa oraz Grzegorz Kosok. Nową postacią w ekipie będzie Kevin Tillie sprowadzony z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Na papierze tak skonstruowana drużyna wydaje się być jednym z faworytów PlusLigi.

ZOBACZ WIDEO Wielka radość w Trei, Cucine Lube po raz czwarty w historii siatkarskim mistrzem Włoch



Czy Jastrzębski Węgiel w kolejnym sezonie włączy się do walki o mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, jasnet.pl

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    Brawo - od tego jest klub ,żeby pomagać swoim zawodnikom - i jak widać ,to się opłaca.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×