Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jacek Pawłowski: Teraz z czystym sumieniem możemy powołać Wilfredo Leona (komentarz)

Reprezentacja Polski przed czterema laty sięgnęła po mistrzostwo świata, a w miniony weekend obroniła zaszczytny tytuł. W tej sytuacji nikt już nie zarzuci naszej drużynie, że przyjęła Wilfredo Leona, aby trafić na siatkarski szczyt.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
Wilfredo Leon WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Wilfredo Leon

Konia z rzędem temu, kto przed rozpoczęciem mundialu przewidział, że reprezentacja Polski zakończy turniej mistrzostw świata na najwyższym stopniu podium. Wątpili kibice i dziennikarze. Władze związku asekuracyjnie zapowiadały, że celem będzie miejsce w szóstce. Sami siatkarze w oficjalnych rozmowach byli bardzo wstrzemięźliwi w ocenach szans, podobnie jak Vital Heynen, po wszystkim przyznali jednak, że po cichu liczyli na medal. Tylko czy złoty? Taki scenariusz mogliby rozpatrywać jedynie niepoprawni optymiści.

Jako obrońcy tytułu zobligowani byliśmy do godnego występu na mundialu. W rzeczywistości jednak tylko pięciu z czternastu zawodników miało w pamięci smak złota sprzed czterech lat. Miejsce Pawła Zagumnego zajął Fabian Drzyzga, Michała Winiarskiego zastąpił Artur Szalpuk, a rolę Mariusza Wlazłego wziął na siebie Bartosz Kurek. Kompletnie niespodziewanie, bo nikt nie liczył na to, że 30-letni atakujący, który miał wygrać selekcjonerowi jeden mecz, dokona zdecydowanie więcej i poprowadzi Biało-Czerwonych do obrony tytułu. 

Tak jak Stephane Antiga w 2014 roku w Polsce, tak Vital Heynen w Bułgarii i we Włoszech, wspólnie ze swoimi podopiecznymi, zaskoczył wynikiem największych niedowiarków. Co ważne, Belg nie tylko zbudował zespół i formę na konkretny turniej. On postawił solidne fundamenty pod drużynę, która przez lata jest w stanie utrzymać się na siatkarskim szczycie. Trudno przypomnieć sobie ekipę, która byłaby tak bardzo zjednoczona we wspólnym dążeniu do celu. Znamienne są słowa zawodników, którzy jednym głosem chwalą szalonego szkoleniowca. Wymowna była również deklaracja Bartosza Kurka, po powrocie do kraju. - Jak na wojnę, to tylko z nimi! - powiedział o kolegach z zespołu MVP mistrzostw świata 2018.

Ostatnie dwa złote medale mistrzostw świata dla Polski zdobyli w większości zawodnicy, którzy siatkarsko zostali ukształtowani w naszym kraju. To tylko potwierdziło, że w przeciwieństwie do innych dyscyplin, siatkówce niepotrzebne jest wsparcie z zewnątrz, aby odnieść sukces. Dyskusja na temat ewentualnego dołączenia Wilfredo Leona do drużyny narodowej w kolejnym sezonie stała się jednak nieunikniona. Powołanie dla Kubańczyka, który nie tylko posiada polski paszport, ale założył rodzinę w naszym kraju, wydaje się oczywiste. Nie kryje tego sam selekcjoner, od początku swojej kadencji integrujący zawodnika z zespołem. Warto dodać, że z powodzeniem bowiem Leon i kadrowicze szybko złapali wspólny język.

ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Zatorski nawiązał do mistrzostwa sprzed 4 lat. "Lepiej smakuje złoty medal z tego roku"

Kadra Polski radziła sobie bez Wilfredo Leona w przeszłości i z pewnością poradziłaby sobie w przyszłości, nie zmienia to jednak faktu, że zawodnik zapracował na szansę gry w polskich barwach. Nasza kadra udowodniła natomiast, że gracz takiego formatu doskonale do niej pasuje. Po ostatnim triumfie siatkarzy chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego. W ankiecie opublikowanej na łamach naszego portalu aż 87 proc. z ponad 21 tysięcy oddanych głosów należało do zwolenników gry Wilfredo Leona w drużynie Biało-Czerwonych.

W Polsce Kubańczyk zamieszkał w 2014 roku. Od tamtego czasu zdążył zdobyć obywatelstwo naszego kraju i założyć rodzinę. Wspólnie z małżonką Małgorzatą 25-latek wychowuje córkę. Na nic zdały się intratne propozycje ze strony innych federacji, w tym rosyjskiej. Obiecane złote góry i wizja gry w jednej z najbardziej utytułowanych siatkarskich ekip na świecie, nie zdołały podważyć przywiązania Leona do Polski. Wcześniejsze słowa zawodnika zostały potwierdzone czynem.

Jeśli chodzi natomiast o słowa, należy podkreślić zaangażowanie Wilfredo Leona w naukę polskiego języka. Od pewnego czasu jeden z najlepszych siatkarzy świata korzysta z niego coraz śmielej. Tym bardziej warto dać mu szansę odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego przy okazji debiutu w barwach nowej ojczyzny. Wszak historia zna przypadki, kiedy z Orłem na piersi występowali zawodnicy, nierozumiejący po polsku nawet jednego słowa.

Czy Wilfredo Leon to obecnie najlepszy siatkarz na świecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (24):
  • steffen Zgłoś komentarz
    Gdybyśmy na MŚ nie weszli do szóstki to ci sami którzy teraz piszą "po co nam Leon", pisaliby "gdzie jest Leon, kiedy wreszcie zagra, czemu to tak długo trwa, skandal" itd. itp.
    • -f-iolka Zgłoś komentarz
      Po siatkarzach już nie wypada...no to chociaż "przejedźmy" się po Leonie. :( Przed nami walka o udział w IO....czekam i mam nadzieję, że zagra, pomoże, cieszyć się będzie razem z
      Czytaj całość
      nami z awansu...
      • Gruener Veltliner Zgłoś komentarz
        Wilfredo bardzo się przyda z kilku powodów. Samą grą pomoże reprezentacji, to jasne. Po drugie, młodzi będą mieli od kogo się uczyć, bo Szalpuk i Śliwka są świetni, ale do
        Czytaj całość
        stabilności jeszcze trochę brakuje. Po trzecie, mam nadzieję, że on z innymi mistrzami pozostanie w polskiej siatkówce jako szkoleniowiec i dzieciaki będą się garnąć do tej wspaniałej dyscypliny sportu, mogąc na żywo mieć kontakt z legendą.
        • Kibic18 Zgłoś komentarz
          Jak nie masz pojęcia o siatkówce to się nie odzywaj hamie Leon w reprezentacji zagra i wszysty Polacy jesteśmy z tego dumni że najlepszy siatkarz świata będzie grał w naszej
          Czytaj całość
          reprezentacji przeciwnych jest tylko paru konfidentów którzy chcę źle dla polskiej siatkówki bo wchodzi na coraz wyższy poziom
          • slaw70 Zgłoś komentarz
            Po jaką cholere nam Leon potrzebny mamy naszych młodych zdolnych siatkarzy Mr.Leon go home to brazil pa
            • Zbyszek Szpargała Zgłoś komentarz
              Rzecz w tym, że istnieje jeszcze życie po mistrzostwach. Część graczy ma już swoje lata, młodzież nie wiadomo, jak się rozwinie. Człowiek jest młody. Sorry, ale jednak mimo wszystko
              Czytaj całość
              lepszy od paru obecnych "gwiazd" na jego pozycji i to powinno wystarczyć . Poza tym konkurencja napędza rozwój. Ale w prawdziwych Polakach muszą się obudzić ksenofobiczne demony. Może niech niektórzy przestaną oglądać i "kibicować", jak im Leon przeszkadza.
              • Flashridero Zgłoś komentarz
                A po co nam obcokrajowiec skoro mamy mistrzów Polakow?
                • FAMA Zgłoś komentarz
                  Ciesze sie bardzo ze Leon juz nie dlugo wzmocni nasz zespol . Witaj Leon w polskiej reprezentacji . Pozdrawiamy Cie .
                  • Widzę Myszy Zgłoś komentarz
                    Fakt faktem Leon Polakiem nie jest. Jest Kubańczykiem posiadającym obywatelstwo polskie. Nie piszę tego żeby go deprecjonować ani obrażać. To jest po prostu taki sam fakt jak faktem
                    Czytaj całość
                    jest, że nie zostanę nagle Kaszubem gdy się przeprowadzę do Kartusek i nauczę się kaszebe.. Oczywiście uwielbiam go i ogromnie się cieszę, że będzie grał w naszej reprezentacji! Do Boju Wilfredo! :)
                    • Makardi Zgłoś komentarz
                      Mnie zastanawia dlaczego przed MŚ była cisza odnośnie Leona i wszyscy go chcieli? Teraz nagle po złocie niepotrzebny? Po IO pewnie znów odejdzie kilku mistrzów. W dodatku w 2019 mamy tylko
                      Czytaj całość
                      dwie możliwości wywalczenia kwalifikacji na Igrzyska. Będzie 6 turniejów po 4 drużyny. Na IO awansują tylko zwycięzcy tych grup. Później zostanie ostatnia kwalifikacja. Turniej kontynentalny składający się z najlepszych drużyn Europy, które przepustki nie wywalczyły wcześniej i z tego turnieju również tylko zwycięzca awansuje na IO. Na tym koniec. Jesteście tacy pewni, że nie potrzebujemy dodatkowej siły ognia na lewym skrzydle? Przecież jeśli trafimy do grupy z Francją a jest to bardzo możliwe to możemy przegrać. 1 mecz może załatwić awans. I co wtedy będziecie płakać? Tak samą dumą unosili się Włosi odnośnie Juantoreny. W kadrze Włoch mógł grać już w 2012 roku. Trener i zawodnicy buntowali się, że kadra nie potrzebuje takich wzmocnień. Tak więc Osmany przez 4 lata był bezużyteczny dla Italii. W 2015 w końcu im przeszło. Wzięli go do drużyny i załatwił im medal IO. Teraz jako już wiekowy zawodnik nie grał tak kosmicznie jak kiedyś. Chodzą słuchy, że zakończy karierę. Włosi teraz plują sobie w twarz, że nie wykorzystali takiego zawodnika przez 3 lata... Na szczęście Polska tym śladem nie pójdzie bo trener, zawodnicy oraz PZPS chce mieć takiego zawodnika w swoich szeregach. Więc Ci wielcy przeciwni mogą jedynie użalać się w internecie. Obstawiam, że będzie tak jedynie do 1 meczu Wilfredo. Później sami będą się nim jarać tak jak było chociażby z Bartkiem Kurkiem. Teraz już nikt nie wyrzuca go z drużyny?
                      • Cezariusz Zgłoś komentarz
                        W pełni popieram! Ten skład zrobił swoje i należy go stopniowo przenosić do lamusa, a w miejsce mistrzów świata wprowadzać Kubańczyków, Brazylijczyków, Kameruńczyków i
                        Czytaj całość
                        Nigeryjczyków. Takiej reprezentacji potrzebują Polacy! Dopiero z taką reprezentacją będą mogli się identyfikować.
                        • Rotmistrz79 Zgłoś komentarz
                          Ciekawe czy na brazylijskich portalach sportowych jest taka sama dyskusja czy warto naturalizować Leala, starszego od Leona - Kubanczyka Leala a Brazylia również ma spory potencjał w
                          Czytaj całość
                          siatkowce.
                          • jaet Zgłoś komentarz
                            1001 dyskusja z d@py pt. "Po co Leon mistrzom świata?". Otóż przerabialiśmy już to wszystko w 2014 i w ciągu dwóch kolejnych lat wszyscy hejterzy-koniunkturaliści zamknęli buźki i
                            Czytaj całość
                            nagle stracili zainteresowanie polską siatkówką, to raz. Dwa, o czym w przypadku Leona i kontekstu "farbowanych lisów" my w ogóle mówimy? Stworzył polską rodzinę, po sezonie mieszka w Polsce, pilnie się uczy i coraz lepiej mówi po polsku, odrzucił wszystkie bardzo intratne propozycje obywatelstwa sportowego od Rosjan czy Włochów, bo Polska jest dla niego drugim domem i wyborem serca nie kieszeni. A tu przy każdym takim artykule pojawia się kilku trolli, którzy na temacie Leona wybijają jak szambo ze studzienki. Żenada... Gość zasługuje na tego orzełka na koszulce dwa razy bardziej niż wy.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×