WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów Kobiet. Joanna Kaczor po turnieju w Opolu: Wszystko zmierza w dobrym kierunku

Polskie siatkarki zajmują wysokie, 4. miejsce po pierwszym tygodniu rozgrywek Ligi Narodów 2019. - Należy oddać trenerowi Nawrockiemu, że nie boi się stawiać na młode zawodniczki w kluczowych momentach spotkań - powiedziała Joanna Kaczor.
Adrian Nuckowski
Adrian Nuckowski
WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: reprezentacja Polski siatkarek

Biało-Czerwone zapisały na swoje konto 7 punktów w premierowym turnieju Ligi Narodów Kobiet 2019. W Opolu nasze zawodniczki doznały minimalnej porażki z aktualnymi wicemistrzyniami świata, Włoszkami (2:3), a także pokonały reprezentację Niemiec (3:1) oraz Tajlandii (3:0).

- Możemy być naprawdę zadowoleni z postawy dziewczyn w Opolu. Po wygranym turnieju w Montreux pojawiła się w dodatku większa presja oraz oczekiwania wobec naszych siatkarek. Przyznam szczerze, że bardzo podobały mi się te mecze w wykonaniu Polek. Wyjątkiem są dwa pierwsze sety w meczu z Włoszkami, gdzie widać było lekkie zdenerwowanie, połączone ze zbyt późnym wejściem w odpowiedni rytm gry. Na ogromną pochwałę zasługuje świetna postawa w meczu z Niemkami Marleny Pleśnierowicz, która była cichą bohaterką tego spotkania. Nasza kadra ma ogromny potencjał i należy oddać trenerowi Nawrockiemu, że nie boi się stawiać na młode zawodniczki w kluczowych momentach. Wszytko zmierza w dobrym kierunku - rozpoczęła Joanna Kaczor, w rozmowie dla WP SportoweFakty.

Czytaj także: Początek przygody Stephane'a Antigi z żeńską siatkówką. To może się udać
 
Niekwestionowaną liderką naszej ekipy jest Malwina Smarzek. Atakująca Zanetti Bergamo w trakcie całego turnieju w Opolu wykonała 154 ataki, z czego 68 zakończyło się zdobyczą punktową (44,16 proc. skuteczności). Martwić może jedynie to, że bardzo mało szans na pokazanie swoich umiejętności dostaje jej zmienniczka, co może mieć ogromne znaczenie w kolejnych imprezach.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Kluby powinny brać przykład z Piasta. "Mistrz nie wyskoczył z kapelusza"

- Podobny problem mieliśmy w ubiegłym sezonie reprezentacyjnym, gdzie Malwina była bardzo mocno eksploatowana. Cieszymy się, że jest obecnie w znakomitej formie i jej skuteczność potwierdza ten fakt. To, że druga atakująca dostaje na razie mało szans na grę może być związane z tym, że dopiero trzy dni przed rywalizacją w Lidze Narodów do kadry dołączyła Joanna Wołosz. Z tego powodu dziewczyny miały naprawdę mało czasu, aby ze sobą potrenować. Moim zdaniem, w trakcie trwania całych rozgrywek inne atakujące będą dostawały więcej szans na pokazanie swoich możliwości - mówiła była reprezentantka Polski.

Warte podkreślenia, są świetne występy Natalii Mędrzyk, która niemal cały poprzedni sezon ligowy spędziła w kwadracie dla rezerwowych. Przyjmująca Chemika Police bardzo dobrze zaprezentowała się w ataku, czego nie można powiedzieć o jej klubowej koleżance, Martynie Grajber. 24-latka wykonała jednak świetną pracę w przyjęciu zagrywki oraz obronie, co miało ogromny wpływ na końcowe rezultaty Polek.

- W wielu drużynach często jest tak, że jedna z przyjmujących odpowiada bardziej za walory ofensywne, natomiast druga za defensywne. Świetną formę na lewym ataku pokazała Natalia Mędrzyk, odciążając trochę Malwinę Smarzek. Z kolei Martyna Grajber potrzebuję jeszcze czasu, aby przyzwyczaić się do poziomu reprezentacyjnego. Jest to waleczna zawodniczka i z pewnością będzie chciała poprawiać swoje statystyki w ataku. Póki co, bardzo fajnie radzi sobie w przyjęciu oraz elementach defensywnych. Mam nadzieję, że już w kolejnych turniejach będzie dawać także więcej w ofensywie - stwierdziła Kaczor.

Swoją bardzo dobrą formę z niedawno zakończonego sezonu LSK potwierdziła środkowa Klaudia Alagierska. Zawodniczka aktualnego mistrza Polski, ŁKS Commercecon Łódź szczególnie w spotkaniu z Niemkami potwierdziła, że w najbliższych latach może stanowić o sile Biało-Czerwonych na tej pozycji.

- Jestem naprawdę pod wrażeniem formy prezentowanej na przestrzeni całego sezonu ligowego przez Klaudię. W Opolu ta zawodniczka potwierdziła tylko swój spokój oraz gotowość do rywalizacji na najwyższym poziomie. Fajne jest to, że mamy na tej pozycji połączenie rutyny z młodością, bowiem zarówno Agnieszka Kąkolewska, jak i choćby Zuza Efimienko - Młotkowska są już doświadczonymi zawodniczkami. Trzeba się z tego cieszyć, gdyż jest to optymistyczna prognoza na kolejne lata - kontynuowała.

Podopieczne Jacka Nawrockiego przeniosą się do Apeldoorn, gdzie w dniach 28-30 maja 2019 r. zagrają w odpowiednio z Bułgarią, Brazylią oraz Holandią.

- Według mnie każdy turniej będzie coraz trudniejszy, ponieważ będzie narastało zmęczenie kolejnymi meczami oraz podróżami, a jednocześnie inne reprezentacje będą wystawiały jeszcze mocniejsze składy. Dobrze wiemy, że pozostałe ekipy mają swoje docelowe imprezy i w szczególności na początku Ligi Narodów nie odsłaniają najmocniejszych kart, ale z biegiem rozgrywek będą silniejsze. Dlatego łatwo na pewno nie będzie, ale jestem przekonana w to, że dziewczyny nie spoczną na laurach, gdyż już w zeszłym sezonie pokazały, że mogą walczyć z najlepszymi zespołami na świecie. W dodatku dużym wzmocnieniem w tym roku jest obecność Asi Wołosz, więc nasze siatkarki będą chciały prezentować jeszcze lepszą siatkówkę - zakończyła Joanna Kaczor.

Zobacz również: Mistrz świata w najlepszej drużynie Europy. Mateusz Bieniek oficjalnie zawodnikiem Cucine Lube Civitanova

Czy polskie siatkarki awansują do turnieju finałowego Ligi Narodów 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×