Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Siatkówka. Jacek Kasprzyk zmienił narrację. "To kwestie osobiste, zamknijmy ten wątek"

Jacek Kasprzyk niecałą dobę po kontrowersyjnej wypowiedzi o zażyłości pomiędzy członkiem sztabu a zawodniczką, postanowił uciąć temat. - To są bardzo delikatne kwestie, kwestie osobiste, dlatego zamknijmy ten wątek - podsumował.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Jacek Kasprzyk, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Newspix / TEDI / Jacek Kasprzyk, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej

Od kilku dni trwa bunt w reprezentacji Polski siatkarek. Trzynaście zawodniczek napisało list do PZPS, w którym zawarło problemy związane z kadrą, komunikacją ze sztabem szkoleniowym oraz wyjaśniło medialne doniesienia.

Najwięcej emocji budzi punkt siódmy listu: "Akceptowanie przez Trenera Nawrockiego nieprofesjonalnego zachowania jednego z członków sztabu (zażyłe, bliskie relacje z jedną z zawodniczek). Dopuszczanie do niemoralnego zachowania, przy jednoczesnym braku reakcji ze strony Trenera na zgłaszanie problemu przez zawodniczki".

Czytaj też: 
-> Siatkówka. Kontrowersyjne słowa Jacka Kasprzyka ws. afery w kadrze. "Za materac nie robiłem"
-> Oświadczenie siatkarek reprezentacji Polski ws. współpracy ze sztabem szkoleniowym

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej w czwartek odniósł się do sprawy na antenie TVP. - Pytanie do Jacka [Nawrockiego], czy takie sytuacje były. Czy dziewczyny są takie fajne i nic nie mają za uszami. Nie chcę nikogo obrażać. W tym przypadku mówimy o sytuacji, która zdarzyła się w klubie. To nie jest pytanie do mnie, nie byłem przy tym, za materac nie robiłem - skwitował Jacek Kasprzyk

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio #8: Iga Baumgart-Witan. Baba nie do zajechania

Następnego dnia nie chciał już o tym rozmawiać. - To są bardzo delikatne kwestie, kwestie osobiste, dlatego zamknijmy ten wątek - prosił w rozmowie ze sport.tvp.pl. 

Nie chciał się też odnieść do kwestii czy zażyłe stosunki w reprezentacji pomiędzy sztabem a zawodniczkami są zabronione. - Proszę wybaczyć, ale pomińmy to pytanie - podsumował. 

Prezes wydaje się być jednak dobrej myśli, co do samego rozwiązania konfliktu. - Dla związku trener i zawodniczki to jeden organizm, to drużyna. Tu nie ma stron. Tu są tylko różnice zdań, które należy wyjaśnić, doprowadzić do porozumienia i taka jest rola związku - zakończył.

Przypomnijmy, że reprezentacja Polski w styczniu walczyć będzie o kwalifikację olimpijską. Turniej kontynentalny odbędzie się w Apeldoorn (Holandia) i potrwa od 7 do 12 stycznia.

Czy uważasz, że PZPS osiągnie porozumienie z siatkarkami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (24):

  • Wiesia K. Zgłoś komentarz
    Zachowanie Kasprzyka jest żenujące - już dawno powinien podać się do dymisji ze względu na stan zdrowia...
    • Basia Lewandowska Zgłoś komentarz
      pewnie do kwalifikacji O.Lnic się nie zmieni ,ale póżniej p. kasprzyk pora odejść najlepiej do polityki
      • Granat 1 Zgłoś komentarz
        On już dawno powinien podać się do dymisji( Kasprzyk),
        • gogo Zgłoś komentarz
          Od samego początku byłem przeciwny kandydaturze Nawrockiego na trenera naszej reprezentacji , ze względu że nigdy nie trenował kobiet i nie było wiadomo jak sobie z tym poradzi mentalnie.
          Czytaj całość
          I teraz właśnie wyszło szydło z worka że brakło mu znajomości kobiecej psychiki i wrażliwości. Był i jest za bardzo zasadniczy i chłodny, zupełnie inaczej jak podejście ŚP Niemczyka, który kobiety kochał ale kiedy trzeba było, to potrafił opieprzyć. Zupełnie nie wiem czym kierował się PZPS wybierając Nawrockiego, bo na pewno nie doświadczeniem w prowadzeniu drużyn kobiecych. PZPS powinien zrozumieć a nie chce, że nasza obecna reprezentacja to nowe pokolenie, jak bardziej doświadczona Smarzek czy Wołosz oraz nowe młode bardzo zdolne siatkarki jak Stysiak, Stenzel czy Alagierska. I jak by na to nie patrzeć nie ma tu żadnych zasług Nawrockiego że one się objawiły !!!
          • Albin Siwy Zgłoś komentarz
            "Zwalnianie trenera przez zespół to nie jest prosta sprawa i zawsze można patrzeć na to z dwóch stron. Osobiście zdanie mam wyrobione - pomijając iż zgadzam się z punktowanymi
            Czytaj całość
            wielokrotnie błędami Nawrockiego jako szkoleniowca i wierzę w przedstawiane zarzuty na temat tego jakim jest człowiekiem, pamiętając o jego przeszłości, to dyskwalifikuje go tak mocna reakcja grupy. W klubach gdzie dostaje się pieniądze sytuacja jest inna niż w kadrze. Jak trener traci zaufanie grupy (a tu stracił je całkowicie - brak tych kadrowiczek to olanie nie tylko do końca projektu Tokio, ale i następnego całego cyklu 21-24, na którym ze względu na organizację mistrzostw wiadomo jak nam zależy) w reprezentacjach to jest po prostu do zwolnienia, niezależnie od warsztatu. Jednakże można by tu jeszcze jakieś argumenty próbować rzucać... do momentu gdy widzi się całość sytuacji. 1. Wołosz i Smarzek informują prezesa, że kadra chce zmiany prezesa. 2. Prezes mówi "do kwalifikacji, a potem pogadamy" - to jeszcze jest coś w rodzaju logicznego ustępstwa, na które siatkarki chciały iść. 3. Prezes ma kompletnie gdzieś to co obiecał i przedłuża JN do '22. Dodatkowo bredzi podając powody takiej decyzji. Siatkarki narzekające na dwulicowość JN dostają podwojenie tego od prezesa. 4. Nierzetelny dziennikarsko artykuł Bińczyka, czyli redaktora na posyłki grupy piechocko-związkowej, zawierające dość żenujące i niepoważne insynuacje (obrażanie się, że Stysiak gra? Proszę pana redaktora...). Wyraźnie pisany na zamówienie, obnażający poziom etyki i dziennikarstwa redaktora g**** wyborczej. 5. Prezes kontynuuje obrzydliwe ataki na kadrowiczki w mediach. Nawrocki siedzi cicho poza przemycanymi sugestiami, że ma pomysły na zastąpienie kadrowiczek. 6. Każda kolejna wypowiedź prezesa i będących na jego pensji piesków, czy wreszcie rynsztok Adamczewskiego -> to jest żenada, zaściankowość, wulgarność. Kompromitacja totalna, na miejscu Wołosz i reszty to bym się uśmiechał, bo one nic nie muszą już za bardzo robić w swej obronie, skoro druga strona strzela sobie kolejnymi seriami w kolana. Kasprzyk pokazał się w roli prezesa nie pierwszy raz jako skrajnie niekompetentny cymbał. Tym razem jednak dołożył do tego również elementy bycia człowiekiem ohydnym i obrzydliwym. Środowisko siatkarskie powinno stanąć na głowie, by nie miał już nic wspólnego z tym sportem. Nawrocki oczywiście powinien zostać odsunięty, niech się gdzieś zakopie, byle prywatnie jako coś, a nie z kadrą/jakimikolwiek juniorami. A Adamczewski to głupek śmieć, proszący się o proces i fangę w nos. I tyle." To cytat najlepszego IMO opisu zaistniałej sytuacji. PZPS WSTYD. KASPRZYK WSTYD NAWROCKI WSTYD
            • Piotr Nowak Zgłoś komentarz
              Zapraszam na mój kanał na YouTube tam to wyjaśniam :)
              • Cheers Zgłoś komentarz
                A ja naiwny myślałem, że prezes Kasprzyk zmienia narrację i podaje się do dymisji.
                • Albin Siwy Zgłoś komentarz
                  Panie Kasprzyk, a pewien Pan jest,że to nie było "powołanie za sex"? Tak bardzo chcesz to gościu wyciszyć, że aż zacząłeś "mówić! bez bluzgów i knajackiego
                  Czytaj całość
                  zaśpiewu. Wstyd, że taka osoba jest szefem PZPS!
                  • Halzka Zgłoś komentarz
                    Poziom wypowiedzi tego pana jest po prostu nie profesjonalyyy! Czlowiek na takim stanowisku operuje zdaniami jak z ry.....ka! Brak poprawnej polszczyznyyyyy. Nie mowiac juz o jezyku angielskim
                    Czytaj całość
                    , ktorego te czlowiek nie znaaaa! Jest po prostu UBOGIIIIII!
                    • lukaszmi2 Zgłoś komentarz
                      @RobertW18: to jest juz inna narracja: "Dla związku trener i zawodniczki to jeden organizm, to drużyna. Tu nie ma stron. Tu są tylko różnice zdań, które należy wyjaśnić,
                      Czytaj całość
                      doprowadzić do porozumienia i taka jest rola związku." i widać, że mało rozumiesz, albo udajesz. Sztab trenerski musi być transparentny, dlatego romanse nie są akceptowane plus inne dziewczyny swoich partnerów na zgrupowania zabierać nie mogą. Dlatego też Kasprzak nie odpowiada wprost czy są dozwolone takie sytuacje. O innych jakoś wcześniej miał wyrobione zdanie.
                      • JJS Zgłoś komentarz
                        Porozumienie będzie bo wszystkim na nim zależy,ale smrodek pozostanie.
                        • Jerzy Rut Zgłoś komentarz
                          Pan Prezes pokazał że CAŁKOWICIE NIE NADAJE SIĘ do pełnienia funkcji w PZPS. Wystarczyło natychmiast zatrudnić PROFESJONALNEGO negocjatora i delikatnie rozwiązać problemy jeden za
                          Czytaj całość
                          drugim. Od tego jest !!! Teraz bredzi, za każdym razem inaczej. Konflikty były i będą. Jeżeli zawodniczki z trenerem nie potrafią się "dogadać" to słusznie udały się do Prezesa. A tu okazało się to fiuuut... jakich mało. Adieu Panie Prezesie. Kasa i stanowisko się Panu za taką pracę NIE NALEŻą.
                          • RobertW18 Zgłoś komentarz
                            Dlaczego p. Pawlikówna wmawia, że p. Kasprzyk "zmiania narrację"? Od początku nie chciał poruszać spraw osobistych dwojga dorosłych ludzi. Na począku mówił, że nic nie wie i
                            Czytaj całość
                            odsyłał do p. Nawrockiego, teraz dodaje, że to sprawy "osobiste". Wszystko jest spójne i zgadza się. Może p. Pawlikówna chce sobie powęszyć w pościeli, ale takie osobiste sprawy nie powinny innych obchodzić.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×