Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trudne negocjacje PZPS z Vitalem Heynenem. Trener oczekuje podwyżki, związek szykuje się na cięcia

Przedłużenie kontraktu z Vitalem Heynenem miało być łatwą sprawą, ale taką nie jest. Trener kadry siatkarzy po 30 września chciałby zarabiać zdecydowanie więcej. PZPS nie chce przystać na jego warunki, bo w dobie pandemii musi szukać oszczędności.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Vital Heynen Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: Vital Heynen

Po przełożeniu igrzysk olimpijskich w Tokio na 2021 rok stało się jasne, że jeżeli naszą siatkarską kadrę nadal ma prowadzić Vital Heynen, trzeba przedłużyć z nim kontrakt - obecny kończy się 30 września. To miała być formalność. Prezes PZPS Jacek Kasprzyk mówił, że sprawa wydaje mu się bardzo łatwa, wspominał też o podwyżce dla Belga. Z kolei Heynen podkreślał, że bez względu na termin igrzysk w Tokio, chce poprowadzić na nich Biało-Czerwonych.

Wymiana uprzejmości w mediach to jedno, zakulisowe negocjacje drugie. Z naszych informacji wynika, że rozmowy o przedłużeniu umowy Heynena - nowa miałby obowiązywać do końca mistrzostw Europy, które odbędą się w Polsce jesienią 2021, lub nawet do mistrzostw świata 2022 - nie są wcale łatwe. Obie strony mają swoje racje i wszystko wskazuje, że jeżeli umowa ma być prolongowana, potrzebny będzie kompromis. Do niego na razie daleko.

Chce zarabiać jak najlepsi

Gdy Heynen podpisywał kontrakt z PZPS-em w lutym 2018 roku, miał zupełnie inną pozycję negocjacyjną. Był znany z bardzo dobrych wyników z reprezentacjami z drugiego szeregu, ale zespołu z tak mocnego siatkarsko kraju wcześniej nie prowadził. Objęcie kadry Polski było dla niego szansą, dla której był w stanie dużo poświęcić. Chociażby wysokość pensji.

ZOBACZ WIDEO: Reprezentacja Polski siatkarzy pod wodzą Michała Winiarskiego? "To moje marzenie"

PZPS, który po zwolnieniu Ferdinando De Giorgiego, planował zatrudnić polskiego szkoleniowca, dwa lata temu ostatecznie postawił na Belga między innymi ze względu na jego stosunkowo skromne wymagania finansowe - trener i jego menedżerowie sami zaproponowali kontrakt typu niska podstawa (z naszych informacji wynika, że wynosi ona około 70 tysięcy euro rocznie) plus premie od dobrych wyników.

Heynen dostał szansę i ją wykorzystał. I to jak! W 2018 roku zdobył z Polakami mistrzostwo świata, w 2019 wywalczył brązowe medale Ligi Narodów i mistrzostw Europy oraz srebrny medal Pucharu Świata. Zbudował drużynę, którą uważa się za jednego z głównych faworytów każdej wielkiej imprezy, także igrzysk w Tokio.

Belg jest teraz wymieniany jako jeden z najlepszych trenerów na świecie i chciałby, żeby nowy kontrakt z PZPS odzwierciedlał jego pozycję pod względem finansowym. Obecnie zarabia kilkukrotnie mniej niż selekcjonerzy innych czołowych reprezentacji - Rosji, Brazylii czy Włoch. Nawet uwzględniając premie za sukcesy - ustaliliśmy, że wliczając bonusy w 2019 roku Heynen zarobił jako selekcjoner kadry Polski trochę ponad 100 tysięcy.

Po 30 września chciałby zarabiać na zbliżonym poziomie, co prowadzący Rosjan Tuomas Sammelvuo czy szkoleniowiec Włochów Gianlorenzo Blengini. Zbliżonym, choć nie tym samym - trener naszej kadry ma świadomość, że PZPS nie zapłaci mu tyle, co bogatsze federacje z Rosji i Italii. Za to nasz związek godzi się, żeby selekcjoner zarabiał też w klubie - we włoskim Sir Safety Perugia.

Heynen wie, że ma mocną pozycję negocjacyjną. Nieprzedłużenie umowy z trenerem, który z każdej imprezy wraca z medalem, za którym murem stoją zawodnicy, do tego lubianego przez kibiców, byłoby dla PZPS marketingowym strzałem w stopę.

Związek ogląda każdy grosz

W normalnej sytuacji federacja pewnie ostatecznie zgodziłaby się dać trenerowi dużo większą pensję. Tyle że pandemia koronawirusa sprawiła, że sport stanął. Igrzyska przełożono, siatkarski sezon reprezentacyjny stoi pod znakiem zapytania. Być może zostanie całkowicie odwołany.

Dla PZPS-u oznacza to duże straty finansowe, bo związek rozlicza się ze swoimi największymi sponsorami - Orlenem i Plusem - na podstawie wykonanych świadczeń. Gdy je wykona, sporządza raport i otrzymuje pieniądze. Jeśli nie odbędą się turnieje Ligi Narodów w Polsce i mecze towarzyskie z udziałem naszych reprezentacji, związek nie będzie w stanie zrealizować świadczeń.

Ministerstwo Sportu również rozlicza związek za wykonane zadanie. Inni partnerzy federacji, jak bukmacher internetowy Betclic, przez zastój w  branżach mają problemy i prawdopodobnie będą musiały ograniczyć marketingowe budżety.

Pieniędzy w związkowej kasie będzie więc znacznie mniej, niż zakładano, i dlatego Komisja Rewizyjna PZPS wydała zarządowi rekomendację, by obciąć wynagrodzenia członkom sztabów trenerskich wszystkich reprezentacji. Z naszych informacji wynika, że oszczędności na ludziach mają być ostatnimi, jakich dokona federacja (w pierwszym rzędzie komisja zaleciła ograniczenie wydatków rzeczowych i inwestycyjnych). Na razie pracownicy dostają pełne pensje, ale nie wiadomo, na jak długo wystarczy pieniędzy.

- Jeżeli sprawy przybiorą zły obrót, będziemy negocjować obniżki wynagrodzeń. Staramy się nie zmniejszać pensji osobom, z którymi podpisaliśmy umowy, zwłaszcza że mimo ograniczeń spowodowanych pandemią wszyscy dobrze wykonują pracę. Za kwiecień każdy pracownik dostał pełną pensję - podkreśla prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

Nie wszystkim w związku podoba się, że w sytuacji, gdy federacja traci wpływy od sponsorów i szykuje cięcia, Heynen nie chce ustąpić i od października oczekuje  podwyżki. Dla PZPS-u optymalnym rozwiązaniem byłoby przedłużenie kontraktu z trenerem kadry na dotychczasowych zasadach, jedynie z wpisaniem do umowy większych premii za sukces. Na to z kolei Heynen zgodzić się nie chce. Jest natomiast skłonny uwzględnić trudną sytuację federacji i obniżyć wymagania.

Czekanie na reakcję trenera

- Negocjacje są w toku. Każdy walczy o jak najlepsze ze swojej perspektywy warunki. Szczegółów rozmów nie będę zdradzał. Trener prosił, żeby ich nie upubliczniać. Moje zdanie jest takie, że powinniśmy zachować warunki z obecnej umowy, która gwarantuje Heynenowi wyższą pensję w każdym kolejnym sezonie. Może tylko zwiększyć premie za sukcesy - mówi nam prezes Kasprzyk. - Osobiście jestem za tym, żeby na tych warunkach przedłużyć umowę do mistrzostw świata w 2022 roku. Trener dostał naszą propozycję, czekamy na jego reakcję - dodaje.

Na razie końca rozmów nie widać. Na szczęście do 30 września jeszcze daleko, jest sporo czasu by wypracować satysfakcjonujący obie strony kompromis. Do tego potrzebne będą jednak ustępstwa i wzajemne zrozumienie. A tego póki co brakuje.

Jeśli porozumienia na linii PZPS - Heynen nie będzie, Belg zapewne szybko znajdzie nową pracę w międzynarodowej siatkówce. Już w czasie ubiegłorocznych mistrzostw Europy słyszało się, że po igrzyskach w Tokio trenera mistrzów świata chcieliby przechwycić Rosjanie.

Czytaj więcej:
Michał Kubiak: Ten sezon reprezentacyjny jest stracony. Ataki na pustą siatkę nie mają sensu
Vital Heynen musi przybyć do Polski już w maju. Czeka go kwarantanna

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10):
  • jotwu Zgłoś komentarz
    Nie przesadzajcie z tą jego wielkością.Uważam,że formułka tego trenera już się wyczerpała.Tym bardziej,że igrzyska będą za rok.Należy podziękować temu panu,wręczyć laurkę i....
    Czytaj całość
    zatrudnić innego trenera kadry.To będzie z korzyścią i dla siatkarzy i dla tego trenera.Jeżeli utrzymamy tego trenera, to na igrzyskach możemy się bardzo sparzyć.Gdyby igrzyska odbyłyby się w planowanym terminie,to obecność tego trenera byłaby wręcz niezbędna.Niestety,igrzyska są odwołane.Za rok ,a raczej za półtora roku, przy braku treningu/koronawirus/ to nie będą już ci sami zawodnicy,nie ta forma.Praktycznie więc trzeba budować nową kadrę.
    • Grieg Zgłoś komentarz
      Skoro Heynen dodatkowo pracuje w klubie, a już wcześniej było wiadomo, że jest nie tyle selekcjonerem na lata, ile zadaniowcem, dla którego głównym celem jest medal w Tokio (najlepiej
      Czytaj całość
      złoty), to rozwiązanie proponowane przez prezesa wydaje się całkiem rozsądne - zamiast podwyżki na bieżąco podwyższyć premię za sukces na IO.
      • Waris Zgłoś komentarz
        Tyle radości co przyniosła nam reprezentacja siatkówki to nie dziwi że trener chce podwyżkę.Ale skąd brać jak wszędzie odcinają budżety. Trzeba spytać zawodników jak oni to widzą
        Czytaj całość
        .Z takim składem to i Goździkowa że stragany może prowadzić reprezentację.Pamiętam jak Górski legenda piłki nożnej prowadził reprezentację miał po prostu Kazimierz szczęście że trafił na takich zawodników bo skład pisał na serwerze w hotelu Viktoria.Mówił o tym Paweł wychowanek Górskiego. Jak nie będzie tego trenera to będzie inny choć szkoda by było jak by odszedł.
        • zbigniewjan Zgłoś komentarz
          U ruskich głód, ale trenerom płacą. Za wyniki! Niech idzie, Antiga bez doświadczenia miał mistrzostwo świata. Winiarski już pokazał, że potrafi. Nic na siłę, panie Hejnen, dzięki.
          • Wiesia K. Zgłoś komentarz
            Przecież to oczywiste ,że Heynen powinien dostać podwyżkę i to dużą! Czytajcie ze zrozumieniem - zarabiał najmniej ze wszystkich trenerów ,a to on jest trenerem Mistrzów Świata i to
            Czytaj całość
            on ich do tego doprowadził ! Zasłużył sobie - i PZPS doskonale o tym wie ! Wykorzystują koronawirusa jako pretekst, żeby mu nie zapłacić tyle na ile zasługuje ! Zatrzymanie Trenera Heynena powibnno być priorytetem i dla niego pieniądze muszą się znaleźć ponieważ należą mu sie "jak psu buda" - dziwne ,że Kasprzyk znowu tego nie rozumie - ten człowiek zachowuje sie jak słoń w składzie porcelany - zero wyczucia ... A Heynen jest w stanie po prostu wszystko rzucić jeśli PZPS "przegnie"...!
            • Janusz Gil Zgłoś komentarz
              Jeżeli ma się jednego z najlepszych trenerów na świecie, to trzeba mieć na to kasę, a p.Kasprzyk powinien o nią się postarać!
              • p_ Zgłoś komentarz
                kasprzyk znów chlapnął coś bez zastanowienia, po cholerę oficjalnie rusza temat finansów? dramatyczny jest ten koleś
                • 19-21 Zgłoś komentarz
                  Bardzo cyniczny, pokrętny człowiek. Na początku drogi z reprezentacją mówił, że nie interesują go tak bardzo pieniądze, jak sukces sportowy. Nie wydaje mi się, żeby jego kontrakt aż
                  Czytaj całość
                  tak mocno został obniżony, żeby się awanturować. Mówił również, że nie chce przejmować żadnego klubu, bo chce się skupić tylko na reprezentacji, no ale na to również znalazł wyjście. Myślę, że trzeba go za wszelką cenę zatrzymać do końca Igrzysk Olimpijskich, a potem sprzedać kopa, robi się coraz bardziej roszczeniowy, a przypominam, że to reprezentacja Polski go wypromowała mistrzostwem świata.
                  • Ahmed Pol Zgłoś komentarz
                    Włosi mu pensję w klubie obcięli bo w Perugii budżet minus 40% a może i więcej to sobie chce wyrównać
                    • bobek123 Zgłoś komentarz
                      POlska kraj bogaty mozna ja doic ??????? kasa z n aszych podatkow dla jakiegos trenera jak bedzie POtrzeba podniosa POdatki hulaj dusza kryzysu niema
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×