Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Młode Polki na razie idą jak burza, ale w środę czeka je mecz na szczycie. Czy udźwigną presję faworytek?

Polki bez straty seta pokonały reprezentacje Bośni i Hercegowiny oraz Słowacji podczas trwających mistrzostw Europy U19. W środę czeka je starcie z niepokonanymi do tej pory Białorusinkami, które może przesądzić o losach pierwszego miejsca w grupie.
Piotr Woźniak
Piotr Woźniak
Martyna Łazowska PAP / Grzegorz Michałowski / Na zdjęciu: Martyna Łazowska

Polki swoje mecze grupowe rozgrywają w Zenicy, 70-tysięcznym mieście o industrialnej zabudowie, położonego nad rzeką Bośnią. Swoje zmagania podczas mistrzostw Europy młode biało-czerwone rozpoczęły od meczu z gospodyniami. Spotkanie trwało godzinkę "z prysznicem", choć ten pewnie nie był zalecany przez obowiązujące obostrzenia sanitarne. Nie zmienia to jednak faktu, że podopieczne Wiesława Popika w żadnym z setów nie pozwoliły Bośniaczkom na przekroczenie bariery 12 punktów.

-  Na mistrzostwach zabrakło reprezentacji Włoch, która triumfowała dwa lata temu. Myślę, że można powiedzieć, iż to Polska jest jednym z faworytów do złotego medalu - twierdził po tym spotkaniu Armin Bukvić, asystent trenera Bośni i Hercegowiny.

Nieco większym testem dla polskiej kadry U19 był niedzielny pojedynek z reprezentacją Słowacji. Decydujący dla losów spotkania okazał się pierwszy set, w którym biało-czerwone po raz pierwszy musiały radzić sobie z utrzymaniem nerwów na wodzy. Na wyróżnienie zasłużyła w tym meczu Martyna Czyrniańska, przyjmująca naszej drużyny punktowała aż 21 razy i była liderką zespołu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kapitalna sztuczka Manuela Neuera

Po dwóch dniach przerwy Polki wrócą do rywalizacji, by zmierzyć się z drugą niepokonaną drużyną w swojej grupie, którą są Białorusinki. To spotkanie może przesądzić o tym, który z tych zespołów znajdzie się w lepszej pozycji wyjściowej przed półfinałami. Fazę grupową podopieczne Wiesława Popika zakończą meczem z Serbkami.

Mecze decydujące o podziale medali odbędą się w Bośni i Hercegowinie, natomiast ostatnie spotkania o lokaty 5-8 rozegrane zostaną w chorwackim Osijeku.

Wyniki spotkań reprezentacji Polski:

Polska - Bośnia i Hercegowina 3:0 (25:11, 25:12, 25:10)
Polska - Słowacja 3:0 (27:25, 25:15, 25:18)

Tabela grupy I:

Drużyna Punkty Zwycięstwa/Porażki Sety
1. Polska 6 2/0 6:0
2. Białoruś 5 2/0 6:3
3. Serbia 4 1/1 5:4
4. Słowacja 0 0/2 2:9
5. Bośnia i Hercegowina 0 0/1 0:3

   

Zobacz również:
Jubileuszowy Turniej PGE Skry Bełchatów: Kibice w czasach pandemii na siatkarskich trybunach [GALERIA]
Tauron Liga. Wilma Salas przyleciała do Polski. Grupa Azoty Chemik Police doczekał się powrotu liderki

Czy biało-czerwone zachowają pierwsze miejsce w "bośniackiej" grupie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2):
  • italianista Zgłoś komentarz
    Brawo polskie juniorki. W dwóch ostatnich meczach przegrały wszystkie sety, w których miały przewagę, zwłaszcza w końcówkach. A wszystko przez rudego trenerka, który zabrał
    Czytaj całość
    Drużkowską na zgrupowanie kadry A. Jego kolega Popik też pokazał, że o siatkówce nie ma zielonego pojęcia. To, co można było powiedzieć o Polkach w dwóch pierwszych meczach, czyli szybka i kombinacyjna gra, przestało istnieć w dwóch następnych. W meczu z Serbią zero przyjęcia, ostatnią linią obrony był blok a obydwie libero w przekroju całego turnieju najsłabsze z całej dwunastki, czyli 3 razy bez: bez przyjęcia, bez obrony, bez dogrania. Rozgrywające też się popisały. Co z tego, że skrzydłowe z potencjałem, skoro nie ma jak i komu wystawić? Serbki grały to co potrafią, tzw. trzepakową siatkówkę, czyli wysoko w górę i strzał. Wynik juniorek to mała strata, ale co można powiedzieć o pierwszej reprezentacji, która będzie musiała się męczyć nie wiadomo jeszcze ile z tym człowiekiem? Jedna próba obalenia to za mało, to ile ten sklerotyk będzie prowadził reprezentację? On każdego roku robi te same błędy, a w tym roku miało to fatalny wpływ również na wynik juniorek. Sklerotyk zapomniał o Rasińskiej, która w tym momencie jest na takim samym poziomie co Smarzek i Stysiak, a do kadry bierze Drużkowską, która nawet z najlepszą rozgrywającą na świecie po latach grania nie będzie grała na wysokim poziomie, bo atakuje ze zbyt małą siłą. Już wiadomo, że tak będzie, bo gra w bardzo wolnym tempie. Koordynacja ruchowa u niej nie istnieje. Wszystkie tzw. talenty Nawrockiego, czyli Jasek, Matejko itp. a teraz Drużkowska kończą w głębokiej rezerwie, a po sezonie, dwóch kluby się ich pozbywają. One mają tylko wzrost, ale słabą koordynację ruchową, brak orientacji przestrzennej i problemy z podbiciem prostej piłki. Nawet nie mają wyróżniającej się siły uderzenia. Treneiro ma manię wysokich siatkarek, dla nich lekką ręką rezygnuje z szybkiej, kombinacyjnej i urozmaiconej gry Wołosz i Kowalewskiej. Gdyby w męskiej, obojętnie czy w seniorach, juniorach czy kadetach, Nawrocki i Popik odstawiali takie rzeczy jak w żeńskiej, która się nie liczy, to od razu po zakończeniu turnieju kończącego dany sezon zostaliby zwolnieni.
    • Igor Kowalik Zgłoś komentarz
      Brawo dziewczyny. Coraz szersze zaplecze ma żeńska siatkówka , niedługo chyba będzie na poziomie męskiej kadry. Żeby tylko Nawrocki nie bał się dawać szans tym talentom a o to się
      Czytaj całość
      niestety boje. A co do turnieju to jak widać Serbia nie ma mocnego zaplecza , liga Narodów i Puchar Świata słabo zagrane , na imprezach młodzieżowych bez medalu od paru lat. Jak wszystko się ułoży zgodnie z planem w tym turnieju to finał Polska-Turcja.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×