KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów przegrała sensacyjnie. Stal Nysa nie oddała nawet seta

Stal Nysa przegrała pięć poprzednich meczów. Przerwała pasmo niepowodzeń w mało spodziewanym momencie. Beniaminek kompletnie zaskoczył formą i pokonał 3:0 PGE Skrę Bełchatów.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarze Stali Nysa WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: siatkarze Stali Nysa

Kilka drużyn znajdujących się w tabeli przed bełchatowianami ustabilizowało formę. PGE Skra powinna brać z nich przykład, jeżeli chce wykorzystać liczne zaległe mecze do przesunięcia się w pobliże czołówki. Podopieczni Michała Gogola grali w niedzielę z przedostatnim w stawce beniaminkiem, który tylko przegrywał przez pięć kolejek. Dlatego powinni rozgrywać spotkanie na swoich zasadach, a stało się coś zupełnie innego.

Skra zaczęła rywalizację niemrawo, wręcz ospale, a ostatnie jej prowadzenie w pierwszym secie było przy stanie 3:2. Stal nabierała pewności siebie wraz z wygranymi akcjami i dała markowemu przeciwnikowi do zrozumienia, że trudno będzie ją złamać. Punkt na 25:20 dla beniaminka zdobył aktywny od początku partii Bartosz Bućko. Zaczęło pachnieć niespodzianką.

Bełchatowianie grali nerwowo, a kolejne problemy w drugim secie zmniejszały im do minimum margines błędu. W Skrze nie było widać kandydata na lidera. Co prawda prowadziła 8:4, ale podobnie jak w poprzedniej rundzie Stal wcześnie zlikwidowała przewagę faworyta. Zrobiła to przy serwisach Macieja Zajdera. Postrzelał również zagrywkami Łukasz Łapszyński, a w końcówce kluczowe okazały się atak Wassima Ben Tary oraz blok na Dusanie Petkoviciu. Drużyna z Nysy wygrała 25:22 i po godzinie walki prowadziła 2:0.

ZOBACZ WIDEO: Skoki narciarskie. Prezes PZN potwierdza: będzie dodatkowy weekend Pucharu Świata w Polsce! Kto zorganizuje dodatkowe konkursy?

Pojedynek zakończył się już po trzech setach i to było sensacyjne rozstrzygnięcie. Historia była podobna, ponieważ siatkarze z Nysy triumfowali 26:24 po odwróceniu wyniku 16:20. Nagroda MVP trafiła do Macieja Zajdera, który wypracował drugą piłkę meczową sprytnym atakiem i wykorzystał ją asem serwisowym.

Aż 61 procent skuteczności w ataku wypracowali poza nim Ben Tara oraz Łapszyński. Lepsza drużyna pokazała się ze znacznie lepszej strony również w bloku (8:2), a Skra po popełnieniu blisko 30 błędów własnych zeszła z boiska pokonana.

Stal Nysa - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:20, 25:22, 26:24)

Stal: Komenda, Bućko, Lemański, Ben Tara, Łapszyński, Zajder, Ruciak (libero), Dembiec (libero) oraz Bartman, Szczurek, Filip

Skra: Łomacz, Sander, Huber, Petković, Ebadipour, Kłos, Piechocki (libero) oraz Milczarek, Bieniek, Mitić

MVP: Maciej Zajder (Stal)

PlusLiga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
1 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 27 73 76:21 2156:1831
2 Jastrzębski Węgiel 26 56 67:33 2344:2135
3 Trefl Gdańsk 26 50 58:40 2271:2145
4 PGE Skra Bełchatów 27 48 55:42 2263:2191
5 Asseco Resovia Rzeszów 26 46 57:44 2143:2029
6 VERVA Warszawa Orlen Paliwa 26 45 58:48 2368:2283
7 Aluron CMC Warta Zawiercie 26 43 52:43 2065:2023
8 MKS Ślepsk Malow Suwałki 26 36 45:50 2208:2224
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 34 42:53 2057:2095
10 GKS Katowice 26 33 46:57 2136:2241
11 Cuprum Lubin 26 30 44:57 2216:2322
12 Cerrad Enea Czarni Radom 26 24 35:63 2092:2292
13 Stal Nysa 26 24 39:66 2224:2393
14 MKS Będzin 26 7 18:75 1801:2140

 

Czytaj także: Aluron CMC Warta Zawiercie nie oddaje setów. Daremne pościgi Ślepska

Czytaj także: Falowanie i spadanie w Warszawie. Tie-break dla Jastrzębskiego Węgla

Czy PGE Skra Bełchatów zakończy sezon zasadniczy w górnej połowie tabeli PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • Piotrek Lechowicz Zgłoś komentarz
    Pycha zawsze kroczy krótko przed upadkiem. Oczywiście upadku nie będzie, jako takiego. Ale żeby powrócić na szczyt, trzeba trochę poszorować brzuchem o mieliznę. Tak, jak w Kedzierzynie
    Czytaj całość
    za czasów Pietrzyka, tego wielkiego Mostostalu, trzeba było dziadów przegonić. To tak, rodzina Piechockich. A jeśli nie, to popcorn w dłoń i...mydli,mydli
    • szakal44 Zgłoś komentarz
      Tak się kończą eksperymenty klubów, które zamiast trenerów zatrudniają statystyków.
      • Ahmed Pol Zgłoś komentarz
        a co tu pisać buhahahahahahahahahahah pamiętam łzy Zatora kiedy rozstawał się ze Skrą i to był początek końca "dobra narodowego" bo prezes Piechocki poczuł się tak mocny
        Czytaj całość
        ,że wywalił najlepszego Polskiego libero aby zrobić miejsce dla synalka miernoty a po tym to już z górki trener - nauczyciel angielskiego , Sander - Ciechocinek za miliony, rozgrywacz a raczej wystawiacz może "obatel" Czarnecki zrobi porządek w tym #uredel panowie Piechoccy są toksyczni dla tego klubu najwyższy czas się pożegnać....
        • 19-21 Zgłoś komentarz
          No i bardzo dobrze, jeszcze jeden krok w stronę spadku Będzina. A co do Skry: czekam na działania Piechockiego, a w przypadku ich braku na działania Rady Nadzorczej z Czarneckim na czele. Do
          Czytaj całość
          Skry Bełchatów, zespołu, który należał do topu Europejskiego, a teraz ma takie nazwiska, które powinny dawać pewne zwycięstwo z zespołami takimi jak Nysa bierze się trenera, który przez większość swojej kariery był statystykiem. Zero autorytetu i doświadczenia, co zresztą widać na czasach. Panie Gogol, daj sobie pan spokój i zacznij niżej, by kiedyś wrócić jako ten, którego chcą najlepsze kluby w Europie. W tym momencie to pana przerasta.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×