KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Najłatwiejszy pierwszy krok. Grupa Azoty Chemik Police rozgrzał się przed meczem o awans

- Dynamo na pewno będzie chciało odgryźć się za ostatnią porażkę z nami. Dla nas to bardzo ważny mecz - mówi Martyna Grajber, kapitan Grupy Azoty Chemika Police przed pojedynkiem, który może dać awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Martyna Grajber WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Na zdjęciu: Martyna Grajber

W pierwszym dniu turnieju w Policach gospodynie zwyciężyły 3:0 z VK UP Ołomuniec, a Igor Gorgonzola Novara wygrał 3:1 z Dynamem Kazań. W grupie E nie zmieniła się kolejność, ale kilka niewiadomych zostało rozwiązanych. Grupa Azoty Chemik  zakończy rywalizację minimum na drugim miejscu, a Dynamo zostało pozbawione szans na awans. W środę Chemik podejmie zespół z Kazania i ewentualny komplet punktów zapewni mu miejsce w ćwierćfinale.

- Bardzo się cieszę, że przez ten pierwszy mecz przeszłyśmy bez niespodzianek. Wiedziałyśmy, że jesteśmy faworytkami i musimy zdobyć komplet punktów. Zagrałyśmy pełnym składem, niektóre dziewczyny zadebiutowały w Lidze Mistrzyń, także pozytywów w moim odczuciu nie brakowało - mówi Martyna Grajber, kapitan Chemika.

- Czasami trudno zmobilizować się na taki mecz. Trzeba wykrzesać z siebie więcej po kątem mentalnym niż fizycznym. Skończyło się to wszystko po trzech setach i dobrze, ponieważ najlepszym rozwiązaniem było właśnie oszczędzenie sił na kolejne mecze. Drobne problemy były tylko w drugim secie. Pojawiło się za dużo luzu po naszej stronie - wspomina libero Paulina Maj-Erwardt.

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce". Przejmujące słowa Joanny Jędrzejczyk. "Było mi wstyd jak wyglądałam"

- Może to i dobrze, że jeden set rozegrałyśmy pod większą presją. Przeciwnik postawił wszystko na jedną kartę i doprowadził do równej końcówki. Ostatecznie nie pozwoliłyśmy odebrać sobie tej partii, a w pozostałych miałyśmy wydarzenia pod pełną kontrolą. Ten rozdział już zamykamy i otwieramy następny - dodaje Grajber.

W listopadzie Chemik zwyciężył 3:0 z Dynamem. We Włoszech poradził sobie nadspodziewanie dobrze z wiceliderem ligi rosyjskiej. Przed rewanżem ma po swojej stronie jeszcze więcej atutów. Przesadne byłoby jednak stwierdzenie, że policzanki będą w środę faworytkami. Dynamo we wtorek dało do zrozumienia, że jest w lepszej formie niż nieco ponad dwa miesiące temu i postawiło opór w przegranym 1:3 meczu z Igorem Gorgonzola Novara.

- Oddzielamy grubą kreską zespół z Ołomuńca, ponieważ mamy przed sobą o wiele trudniejszego przeciwnika. Jesienią pokazałyśmy, że można z nim grać i wygrać. Dynamo straciło szansę na awans i to zagadka, czy wpłynie to na nie mobilizująco czy rozprężająco. My mamy swoje cele, chęć wypracowania jak najlepszego bilansu w grupie. Kroczek po kroczku przybliżamy się do awansu, ale nie zapominamy, że nasza grupa jest trudna - przypomina Maj-Erwardt.

- Mamy minimum drugie miejsce, a sprawa pierwszego pozostaje otwarta. Mecz z Dynamem jest dla nas bardzo ważny i dużo wyjaśni. Już raz z nim wygrałyśmy. To rosyjska drużyna, charakterna, więc na pewno będzie chciała odgryźć się za ostatnią porażkę z nami - mówi Grajber.

Początek meczu w Policach w środę o godzinie 20:30.

Czytaj także: Jelena Blagojević zareagowała na zawieszenie. "To jest absurdem"

Czytaj także: Bartosz Kurek wyprzedził Michała Kubiaka w Japonii

Czy Grupa Azoty Chemik Police awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×