Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. PGE Skra Bełchatów nie dosięgnęła gwiazd z Kazania

Po raz czwarty z rzędu Zenit Kazań pokonał PGE Skrę Bełchatów (3:1). Zespół Michała Gogola pokazał bardzo dobrą siatkówkę, ale w decydujących momentach gigant z Rosji z Bartoszem Bednorzem w składzie był bezlitosny.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
siatkarze PGE Skry Bełchatów PAP / Grzegorz Michałowski / Na zdjęciu: siatkarze PGE Skry Bełchatów

W środowy wieczór w Bełchatowie miejscowych siatkarzy czekało zadanie trudne, ale nie niemożliwe. Choć Zenit Kazań od lat jest gigantem i to się nie zmienia, PGE Skra Bełchatów potrafiła z tym rywalem zwyciężać. Niestety dawno, bo w 2016 roku i to w Kazaniu, ale wynik ten pamiętają Kacper Piechocki i Karol Kłos

Zenit to wielka marka. Nazwiska, które większość trenerów chciałby mieć w swoim zespole. Każdy z tych zawodników byłby w naszej lidze gwiazdą. Nie bez powodu o ekipie z Kazania mówi się od lat, że jest prawdziwym gwiazdozbiorem. 

Bełchatowianie, jak można było się spodziewać, nie przestraszyli się faworyzowanego przeciwnika. Grali agresywnie, ryzykowali w polu zagrywki, a Grzegorz Łomacz grał dużo przez środek. Zenit nie był w stanie zbudować sobie większej przewagi, choć na prawym skrzydle nie do zatrzymania był Maksim Michajłow. Swoją zagrywką przeciwników postraszył Mikołaj Sawicki. Od stanu 23:23 dwie piłki wywalczył Artiom Wolwicz

ZOBACZ WIDEO: Tauron Puchar Polski. Natalia Mędrzyk zaskoczona po triumfie. "Faktycznie, znowu to zrobiłam"

Po wyrównanej grze siatkarze PGE Skry uwierzyli, że przeciwnik jest w zasięgu. Znacznie lepiej zaczął prezentować się niewidoczny na początku starcia Milad Ebadipour. Zespół Michała Gogola przejął inicjatywę i nie oddał jej nawet wtedy, kiedy przeciwnik odrabiał. Końcówka należała do Taylora Sandera, który robił co chciał, zarówno w polu zagrywki, jak i w ataku.

Pomógł trochę Bartosz Bednorz, który w samym drugim secie oddał swojej byłej drużynie aż pięć punktów po błędach własnych. Poprawił się po zmianie stron. Aleksander Butko, a później także Earvin N'Gapeth, dogrywali mu znacznie lepsze piłki. I ta partia należała właśnie do polskiego przyjmującego występującego w barwach rosyjskiej drużyny. 

PGE Skra nie odpuszczała, zawodnicy nie zwalniali ręki. Zenit czuł oddech rywali na plecach, ale wyszedł na prowadzenie 2:1 w meczu. Rosjanie przyspieszyli w czwartej odsłonie. Grali lepiej w obronie, ustawiali szczelniejszy blok i zostawiali mniej miejsca. Ta część spotkania należała już do nich.

Rewanż odbędzie się w Kazaniu. Tę potyczkę zaplanowano na 4 marca (czwartek).

PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań 1:3 (23:25, 25:19, 23:25, 19:25)

PGE Skra: Łomacz, Petković, Kłos, Bieniek, Ebadipour, Sander, Piechocki (libero) oraz Mitić, Sawicki, Huber.

Zenit: Wolwicz, Wołkow, Bednorz, Butko, Michajłow, N'Gapeth, Gołubiew (libero) oraz Surmaczewski, Kononow.

Czytaj też:
Liga Mistrzów. Wielki mecz polskiej ekipy. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle krok od półfinału!
Liga Mistrzyń: 50. wygrana z rzędu klubu Joanny Wołosz. Magdalena Stysiak próbowała zatrzymać giganta

Czy PGE Skra awansuje do kolejnej fazy Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • kaziu1950 Zgłoś komentarz
    Skra zacznie wygrywać jak ten Mieszko zacznie uwagi dla zawodników przekazywać po polsku , mając w drużynie jednego obcokrajowca w przerwach uwagi przekazuje w języku angielskim , wątpię
    Czytaj całość
    czy wszyscy zawodnicy Skry biegle władają tym językiem. Dlaczego nasi zawodnicy występując zagranicą muszą znać język kraju w którym grają ,a my tego nie wymagamy od obcokrajowców.
    • jonny Zgłoś komentarz
      Gogolowi źle nie życzę ale coś mi się wydaje że powoli może się pakować
      • januszpe54 Zgłoś komentarz
        Gwiazdy z Kazania? Gwiazdy to są w Skrze, tyle że nie świecące!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×