KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mistrzynie po raz dziewiąty. Sukces, który zaczął się od pasma nieszczęść

Kontuzje eliminujące do końca sezonu, kwarantanny, kłopoty - nic nie zdołało powstrzymać dziewczyn z Polic. Po raz dziewiąty zostały mistrzyniami Polski.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
siatkarki Grupy Azoty Chemika Police po zdobyciu mistrzostwa Polski WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Na zdjęciu: siatkarki Grupy Azoty Chemika Police po zdobyciu mistrzostwa Polski

Pierwsze kolejki Tauron Ligi pokazały potencjał poszczególnych ekip, faworytem do końcowego zwycięstwa był Developres SkyRes Rzeszów. W Grupę Azoty Chemik Police wierzyli nieliczni.

Przed sezonem drużyna wylądowała na kwarantannie przez jeden pozytywny przypadek koronawirusa. Zespół nie trenował dwa tygodnie, więc przystąpił do gry w niezbyt dobrej dyspozycji. W czwartej kolejce Chemik stracił Wilmę Salas, najlepszą zawodniczkę ubiegłego sezonu. Został pozbawiony siły ognia na lewym skrzydle, bo Natalia Mędrzyk miała wrócić kilka tygodni później.

Po przegranym meczu w Łodzi, większość drużyny pochorowała się i znów wszyscy zostali zamknięci w domach. A reszta pozytywne wyniki dostała tuż przed wyjazdem do Novary na turniej Ligi Mistrzyń.

Paradoksalnie od tego momentu coś drgnęło. Pozyskano Olgę Strantzali, która uratowała sytuację, a do formy sprawniej wracała Natalia Mędrzyk. Kiedy wydawało się, że zespół wychodzi na prostą, kolejny cios. Iga Wasilewska zerwała ścięgno Achillesa. Rezultat? Nieoczekiwany. Chemik zdobył Puchar Polski.

I wtedy było już jasne: co ich nie zabije, to ich wzmocni.

Było jednak nerwowo. Nikt w Policach nie chciał powtórzyć sezonu 2018/19 i braku medalu. Rywale nie próżnowali, a niektórzy mieli zwyczajnie więcej szczęścia. W przypadku Chemika - zespół potrzebował włożyć więcej pracy w swoje wysiłki, by nie musieć liczyć na to, że karta się odwróci. I faktycznie, wszystko, o czym mówił trener Ferhat Akbas, z czasem się sprawdzało.

Na pewno był to finał stojący na świetnym poziomie. Developres SkyRes Rzeszów siedem razy w tym sezonie grał z Chemikiem, wygrał tylko dwukrotnie i zawsze na Podpromiu. Ekipa Stephane'a Antigi wygrała fazę zasadniczą, również walcząc po drodze z różnymi przeciwnościami. Jednak to Chemik zdobył Puchar Polski, osiągnął ćwierćfinał Ligi Mistrzyń i zdobył mistrzostwo Polski.

Obie drużyny sprawiły, że była to najciekawsza i najlepsza sportowa rywalizacja od lat. A biorąc pod uwagę dramaty Wilmy Salas, Katarzyny Połeć i Igi Wasilewskiej, a do tego żmudną walkę o powrót Natalii Mędrzyk, hasło "step by step" (tłum. krok po kroku) Ferhata Akbasa opisuje idealnie to, co się wydarzyło. 

Czytaj też:
Przerwa w grze wpłynęła na Marcina Komendę. Mówi, jak spędził ten czas
Tauron Liga: koniec widowiskowego finału. Poznaliśmy mistrza Polski!

ZOBACZ WIDEO: Marlena Kowalewska: Jestem z nas bardzo dumna

Czy spodziewałeś/aś się mistrzostwa Polski Chemika Police przed sezonem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Pawel.P Zgłoś komentarz
    Fajną macie stronę kto wam płaci????Bo nadal bandyta cenzuruje wpisy choć zdjął artykuł z pierwszej strony o BOLKU!!!
    • Pawel.P Zgłoś komentarz
      To jest wasz kolega co ta cenzuruje te wpisy pod BOLESŁAWEM
      • erektus Zgłoś komentarz
        Nie ma się czym podniecać, Chemik ma kasę i wygrywa słabiutka ligę jak chce, co jest wart pokazał w Lm z Vakifbankiem. Polska siatka żeńska to dno i wodorosty. W Developresie caka linie
        Czytaj całość
        przyjęcia do wymiany, libero przechodzi sama siebie, przyjęcie na poziomie 40% , żenada
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×