Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Polak nie chce grać z Rosjanami. "Ciężko to sobie wyobrazić"

- Też jesteśmy ludźmi i są ważniejsze rzeczy od sportu. Mi jest ciężko to sobie wyobrazić, że będę grał z rosyjską drużyną - powiedział rozgrywający ZAKSY Marcin Janusz. Kędzierzynianie 9 marca w Lidze Mistrzów mają zagrać z Dynamo Moskwa.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Marcin Janusz WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Marcin Janusz
To był znakomity rewanż Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle za porażkę w finale Superpucharu Polski. W niedzielnym meczu o wygraną Pucharu Polski podopieczni Gheorghe Cretu zdominowali całkowicie Jastrzębski Węgiel wygrywając bez straty seta.

- To jest klasowa drużyna, ale my też taką jesteśmy. Niemożliwe wygrywać każdy mecz z takimi zespołami. Szybko wymazaliśmy superpuchar z pamięci. Byliśmy wtedy nowym zespołem, który się dopiero kształtował. Nas cieszy to, że byliśmy w stanie zrobić taki progres przez ten okres - powiedział rozgrywający ZAKSY Marcin Janusz, który został ogłoszony MVP finału.

Wpływ trenera?

Duży wpływ na poukładanie drużyny miał nowy trener ZAKSY Gheorghe Cretu. To właśnie podczas jego pracy w Cuprum Lubin na szerokie wody wypłynęli Łukasz Kaczmarek czy Dmytro Paszycki, a rozgrywający Grzegorz Łomacz wszedł na wyższy poziom i stał się jednym ze stałych kadrowiczów.

ZOBACZ WIDEO: To się nazywa gest! Gwiazda sportu pochwaliła się luksusowym prezentem

- Bardzo dobrze mi się z nim pracuje. Gianni dużo uwagi poświęca mojej pozycji. Sam był środkowym, czuje grę, więc jest świadomy walki między rozgrywającymi i środkowymi. To świetny psycholog, ale przede wszystkim dobry człowiek. Wszyscy się dobrze dogadujemy, co widać po wynikach - ocenił rozgrywający.

Dużo uwagi przyciągają posty trenera w mediach społecznościowych, w których chwali on swoich zawodników.

- Bardzo się cieszę. Takie pochwały od trenera, człowieka, który się zajmuje siatkówką od wielu lat i też sporo wygrał, to coś miłego. Jednak też nie zapominam, że cały czas muszę się rozwijać i nad tym pracujemy. Trener mnie chwali w mediach i na profilach, ale codzienna ciężka praca jest najważniejsza - wyjaśnił siatkarz.

Liga Mistrzów z Rosjanami?  "Ciężko to sobie wyobrazić"

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w ćwierćfinale Ligi Mistrzów miała zagrać z Dynamo Moskwa. Właśnie miała, bowiem PZPS nie jest skory, by w przypadku wojny w Ukrainie polskie zespoły rywalizowały z rosyjskimi. Jak na razie CEV umywa ręce i chce, by spotkania były rozgrywane na neutralnym terenie.

- Trudno nam jako zawodnikom przymykać oczy i mówić, by nie mieszać sportu z polityką. Też jesteśmy ludźmi i są ważniejsze rzeczy od sportu. Mnie jest ciężko to sobie wyobrazić, że będę grał z rosyjską drużyną. Decyzje podejmują jednak ludzie nad nami. My możemy wyrazić swoje zdanie i spróbować na nich wpłynąć, ale trzeba pamiętać, że sport nie jest najważniejszy - stwierdził Marcin Janusz.

Z powodu przerwy spowodowanej zakażeniami koronawirusem ZAKSA ma teraz bardzo napięty terminarz. Gra co trzy dni powoduje brak wystarczającej ilości czasu na treningi. Czy gracze z Kędzierzyna-Koźla odczuwają zmęczenie?

- Już od dłuższego czasu przyzwyczailiśmy się, że gramy co kilka dni. Czasu na trening jest bardzo mało, ale jak widać nie jest z nami tak źle fizycznie. Każdy dzień odpoczynku na trening będzie dla nas zbawieniem. Taki jest terminarz, na to nie mamy wpływu, po prostu skupiamy się na tym, żeby wygrywać - zakończył siatkarz.

Czytaj więcej:
Jacek Nawrocki zwolniony! Przegrana ma konsekwencje
Wyboista droga ZAKSY po Puchar Polski. "Paradoksalnie finał był najspokojniejszy"

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy CEV powinna wykluczyć rosyjskie kluby z Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×