KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Do złota jeden krok w finale Tauron Ligi

Nic nie wychodziło Grupie Azoty Chemikowi Police w pierwszym secie rewanżu z Developresem Bella Dolina Rzeszów. Mistrzynie Polski potrafiły się podnieść i po zwycięstwie 3:1 są o krok od obrony tytułu.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarki Grupy Azoty Chemika Police WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Na zdjęciu: siatkarki Grupy Azoty Chemika Police
Walka w finale Tauron Ligi przeniosła się z Polic do Rzeszowa. Siatkarki przerabiają podróżowanie po skosie przez Polskę drugi sezon z rzędu, ponieważ tegoroczna "gra o złoto" jest powtórką z poprzedniego roku. Wtedy po mistrzostwo kraju sięgnął Chemik i także on wygrał w niedzielę pierwszy mecz w serii. Po długiej batalii postawił na swoim w tie-breaku.

Chemik musi radzić sobie bez podstawowej rozgrywającej Marleny Kowalewskiej. Poważna kontuzja wyklucza ją z siatkówki na kilka miesięcy. Gra z jej dublerką Naiane Rios na początku nie kleiła się, choć winnych po stronie przyjezdnych było więcej niż sama Brazylijka.

Z kolei w Developresie wszystko działało sprawnie. Do zwycięstwa 25:15 w pierwszym secie poprowadziły go Bruna Honorio i Kara Bajema. Ważne było przyśpieszenie od stanu 9:9 do 17:10 przy zagrywkach Jeleny Blagojević. Serbka znalazła słabsze ogniwo w przyjęciu Chemika, a była nim Martyna Łukasik. Trener zmienił ją tymczasowo na Aleksandrę Lipską.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Miss Euro szalała na wakacjach. I to jak!

W drugim secie zaczął kombinować Stephane Antiga, ponieważ sytuacja zmieniła się diametralnie. Pojawiły się Julia Bińczycka, Ana Kalandadze i po raz pierwszy w finale Malwina Smarzek. Zmiany nie wybiły z uderzenia przebudzonych Chemiczek, które wygrały partię 25:21. Za małą rewolucję odpowiadały przede wszystkim Jovana Brakocević-Canzian oraz Martyna Czyrniańska. Po dwóch setach było 1:1 w meczu.

Chemik poszedł za ciosem i w trzecim secie popisał się rewelacyjną serią od 6:7 do 14:7. Serwowała w tym czasie Jovana Brakocević-Canzian, której dużą radość sprawiała walka z własnymi słabościami. Grała z typowo siatkarską kontuzją, czyli z wybitym kciukiem. Policzanki robiły co chciały do końca rundy i zdemolowały Developres 25:12.

Developres musiał ratować się przed porażką i po wejściu na boisko Any Kalandadze wydawał się być na dobrej drodze, ponieważ prowadził 11:5. Chemik nie zamierzał tego tak pozostawić i konsekwentnie gonił do stanu 15:15. Przewaga psychologiczna była po stronie podopiecznych Mierzwińskiego, które zamknęły mecz zwycięstwem 25:22.

Developres Bella Dolina Rzeszów - Grupa Azoty Chemik Police 1:3 (25:15, 21:25, 12:25, 22:25)

Stan rywalizacji: 0:2 (do trzech zwycięstw).

Developres: Wenerska, Blagojević, Bajema, Jurczyk, Stencel, Honorio Marques, Szczygłowska (libero) oraz Bińczycka, Kalandadze, Smarzek

Chemik: Rios, Łukasik, Czyrniańska, Kąkolewska, Wasilewska, Brakocević-Canzian, Stenzel (libero) oraz Lipska, Pol

MVP: Martyna Czyrniańska (Chemik)

Czytaj także: Fabian Drzyzga ujawnił, dlaczego nie dostał powołania
Czytaj także: Kolejny tie-break w rywalizacji o 11. miejsce w PlusLidze

Czy Chemik Police zostanie w tym sezonie mistrzem Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (81)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    2 : 0 dla Polic po dwóch meczach to jednak dla mnie zaskoczenie. Spodziewałem się więcej po Rzeszowie. Chyba Wenerska nie daje rady.
    • wodnik64 Zgłoś komentarz
      Bydło z Łodzi pod sztandarem Łks-u ma ubaw...... Forza Widzew!!!!!
      • jotwu Zgłoś komentarz
        A trener Rzeszowa żuje gumę jak krowa na pastwisku.Czas pogonić tego nieudacznika.
        • erektus Zgłoś komentarz
          Chemik robi swoje a Developres jest po prostu za słaby kadrowo, no cóż jaki budżet takie "gwiazdy". Szkoda mi Blagojevic bo to świetna siatkarka ale tytułu to się w Rzeszowie
          Czytaj całość
          chyba niedoczeka. Generalnie poziom finałów i meczów o brąz nie zachwyca, za mało w tym siatkówki, a za dużo chaosu i radosnej twórczości, współczuję Lavariniemu bo ulepić z tego towarzystwa dobry zespół będzie piekielnie trudno.
          • klororo Zgłoś komentarz
            Najsłabsze ogniwo w Rzeszowie to rozgrywająca, dziś grała dramatycznie słabo a drugie słabe ogniwo to trener
            • radarek Zgłoś komentarz
              Jako kibic telewizyjny uważam, że ten mecz trochę przegrał też Stefan Antiga bo jakoś mało widziałem zmian (np. za Bruna Honorio {8 pkt. w całym meczu} mógł sprawdzić Rapacz) oraz za
              Czytaj całość
              mało zagrała Smarzek, mógł też wrócić do Kary Bajemy ( 12 pkt.). Jeszcze jedna sprawa na meczu według oficjalnych danych było około 4029 kibiców, w Tauron Lidze i to w dzień roboczy to chyba jakiś rekord, pełny szacun.
              • kokik Zgłoś komentarz
                Niech się skończy finał do 3 zwycięstw, jeździć w koło Macieju przez całą Polskę w te i we w te, kurs Police-Rzeszów, Rzeszów-Police, dość Polandtrip.
                • kokik Zgłoś komentarz
                  Z Igą Wasilewską można grać najszybszego fasta, za to z Kąkolewską to nie będzie fast tylko slow.
                  • kokik Zgłoś komentarz
                    Takie chwile jak te zdarzają się zbyt często, to Chemika zwycięstwo. W sensie znowu Chemik będzie Mistrzem Polski.
                    • kokik Zgłoś komentarz
                      Ale jazz, hardkorowo przegrywa Rzeszów, ja na maksa uśmiechnięty.
                      • kokik Zgłoś komentarz
                        Jak ma nie być Chemik hegemonem, jak nie ma godnego następcy na Mistrza Polski.
                        • k1ngbeer Zgłoś komentarz
                          Brawo Chemik... piękny 3 set i nawet 2 drugi też spoko :D
                          • kokik Zgłoś komentarz
                            Polic jest więcej, w Katarze jest klub męski o nazwie Police SC.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×