Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
3:2
  • 25 : 17
  • 23 : 25
  • 19 : 25
  • 25 : 21
  • 15 : 13

MVP: Dawid Konarski (Czarni)

Pojedynek podsumowany atakiem ze skrzydła przez Dawida Konarskiego. Cerrad Enea Czarni Radom zdobyli w nerwowym i maratońskim meczu dwa punkty, a Indykpol AZS Olsztyn musi zadowolić się zgarnięciem "oczka".

Piłki meczowe dla Cerradu Enei Czarnych Radom. Trzy szanse na podsumowanie meczu dla zawodników w jaśniejszych strojach. Maksymalna koncentracja po ich stronie.

Nie myli się w ataku Dawid Konarski. Ponownie dużą wartością dla zespołu z Radomia okazują się zagrywki wykonywane przez Wiktora Josifowa. Kiedy ten zawodnik melduje się w polu serwisowym, zanosi się na kłopoty dla przyjmujących z Olsztyna.

Remis. Będzie jeszcze walka w tym spotkaniu. Indykpol AZS Olsztyn odrobił czteropunktową stratę, a w tak nerwowym momencie meczu nie jest trudno o błąd. Siatkarze są coraz bardziej zmęczeni, drżą ich dłonie.

Rośnie przewaga podopiecznych Roberta Prygla, którzy zdobyli aż pięć punktów z rzędu. Publiczność mobilizuje się do podniesienia z miejsc i rozpoczęcia jeszcze bardziej gromkiego dopingu. Z kolei Daniel Castelani wykorzystał ostatnią przerwę na żądanie.

Przerwa na żądanie trenera Daniela Castelaniego. Indykpol AZS Olsztyn ma problem w przyjęciu i szkoleniowiec próbuje wybić z uderzenia Brendena Lee Sandera.

Remis. Dawid Konarski poradził sobie na lewym skrzydle. Damian Schulz zagroził gospodarzom swoim serwisem, ale poradzili sobie z przeprowadzeniem akcji. Atakujący wziął odpowiedzialność na swoje barki i nie rozczarował kompanów z klubu.

Początek tie-breaka w Radomiu. Wiktor Josifow otworzył decydującą o zwycięstwie w meczu rozgrywkę nieprzyjemnym serwisem, z którym nie poradził sobie Indykpol AZS Olsztyn.

Konfrontacja zostanie rozstrzygnięta w tie-breaku. W czwartym secie lepsi okazali się Cerrad Enea Czarni Radom. Podsumował go atakiem Dawid Dryja.

Piłki setowe dla Cerradu Enei Czarnych Radom po ataku Dawida Konarskiego.

Nie opłaciło się ryzyko podjęte w polu serwisowym przez Wojciecha Żalińskiego. Piłka, która miała być wprowadzona do gry przez tego zawodnika, wylądowała poza boiskiem ku dużemu zadowoleniu Cerradu Enei Czarnych Radom.

Utrzymuje się przewaga radomian. Wyraźnie pobudzili się siatkarze Cerradu Enei Czarnych, a także sympatyzująca z nimi publiczność. Robert Prygiel z rozchmurzonym obliczem. Z kolei Indykpol AZS Olsztyn stracił energię z poprzednich partii.

Przerwa na żądanie trenera Daniela Castelaniego. To konsekwencja zdobytej w dość banalnych okolicznościach przewagi Cerradu Enei Czarnych Radom. Może ona pozwolić gospodarzom na zapunktowanie w tym meczu i rozegranie tie-breaka.

To może być najbardziej wyrównana i trudna do przewidzenia partia w meczu. Cerrad Enea Czarni Radom pozbierali się po dwóch setach przegranych z rzędu i podjęli zaciętą walkę o doprowadzenie do tie-breaka.

Remis po nieudanym ataku Bartosza Firszta. Rozgrywającemu zespołu z Radomia jest coraz trudniej znaleźć stabilnego w ataku kompana z zespołu.

Przewaga po stronie podopiecznych Roberta Prygla. Gospodarze podkręcili wskaźniki mocy oraz precyzji swoich zagrywek, a Indykpol AZS Olsztyn musi ratować się nieprzygotowanymi i dość przypadkowymi akcjami.

Rozpoczęła się czwarta partia i pierwszy punkt zdobyli w niej siatkarze Cerradu Enei Czarnych Radom. Gospodarze muszą ratować się przed porażką w całym pojedynku.

Czy Indykpol AZS Olsztyn wygra również czwartego seta?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Nieudana zagrywka Cerradu Enei Czarnych Radom i Indykpol AZS Olstyn objął prowadzenie 2:1 w meczu. Przyjezdni będą mieć szansę na zdobycie kompletu punktów w województwie mazowieckim.

Powoli, ale to powoli zbliża się do końca trzeci set. Spowolnienie było spowodowane licznymi dyskusjami oraz weryfikacjami wideo. Seria piłek setowych dla zespołu z Olsztyna.

Artur Pasiński za Bartosza Firszta. Młody przyjmujący radził sobie wcześniej skutecznie na siatce, ale w ostatnich akcjach również na niego nie mógł liczyć rozgrywający Cerradu Enei Czarnych Radom.

Robert Prygiel przeprowadził podwójną zmianę i daje odpocząć swoim rozregulowanym podstawowym zawodnikom. Na boisku zameldowali się Daniel Gąsior, a po chwili również Bartosz Zrajkowski.

Przerwy na żądanie trenera radomian nie wpływają mobilizująco na jego podopiecznych. Po powrocie na boisko Indykpol AZS kontroluje wydarzenia na boisku, a pokaźna zaliczka i obraz spotkania stawiają go w roli zdecydowanego faworyta do wygrania trzeciego seta.

Robert Prygiel zareagował przerwą na żądanie na rosnącą przewagę olsztynian. Trudno było spodziewać się po pierwszym secie, że za około godzinę rywalizacja będzie wyglądać w ten sposób. Indykpol AZS pozbierał się jednak po falstarcie i gra aktualnie w bardziej stabilny sposób.

Była szansa na zredukowanie strat przez radomian. Sędziowie postanowili jednak obejrzeć dokładnie sytuację sporną i przyznali olsztynianom piłkę wskutek dotknięcia siatki przez Dawida Konarskiego.

Indykpol AZS Olsztyn pilnuje swojego prowadzenia. Drużyna z Warmii, wspierana przez skromną grupką kibiców przyjezdnych, korzysta z błędów podopiecznych Roberta Prygla. Denerwuje się przeważająca na trybunach radomska publiczności.

Przewaga olsztynian, a do kolekcji licznych pomyłek popełnionych w trzecim secie, doszedł błąd ustawienia. Robert Prygiel protestuje, ale sędziowie są przekonani o słuszności swojego orzeczenia.

Początek trzeciego seta z licznymi błędami. Od początku spotkania nie brakuje pomyłek po obu stronach boiska. Tym razem siatkarze są czujni i nie pozwalają przeciwnikom na wypracowanie pokaźnej zaliczki.

Rozpoczął się trzeci set w hali w Radomiu. Indykpol AZS Olstyn przeprowadził akcję z wykorzystaniem środkowego i to on jako pierwszy znalazł się na prowadzeniu.

Daniel Castellani i jego podopieczni byli w opałach, ale uciekli z opresji. 1:1 w meczu.

 

   

Damian Schulz zakończył seta ze zwrotami akcji potężnym atakiem z prawego skrzydła. Indykpol AZS Olsztyn doprowadził do remisu 1:1 w meczu. Zawiódł na finiszu Dawid Konarski.

Pierwsza w meczu piłka setowa dla olsztynian.

Remis. Damian Schulz popisał się sytuacyjnym atakiem w pole Cerradu Enei Czarnych Radom. Przyjezdni przeprowadzili kontratak po nieudanej akcji z wykorzystaniem Dawida Konarskiego. Przerwa na żądanie trenera Roberta Prygla.

Dawid Dryja poczekał z pojedynczym blokiem na środku siatki na Dawida Wocha. Cerrad Enea Czarni Radom są uskrzydleni skutecznym pościgiem w drugim secie i nie zamierzają nie domknąć tej ciekawej historii zwycięstwem.

Remis! Znakomity pościg zespołu z województwa mazowieckiego. Zlikwidował sporą przewagę podopiecznych Daniela Castelaniego. Druga przerwa na żądanie szkoleniowca przyjezdnych.

Przerwa na żądanie trenera Daniela Castelaniego. Gospodarze umiejętnie przeprowadzili kontratak i szkoleniowiec przyjezdnych postanowił zareagować i udaremnić pościg Cerradu Enei Czarnych Radom. Zbliżają się rozstrzygnięcia w drugim secie.

Nie zmienia się optyka drugiego seta. Indykpol AZS Olsztyn znalazł stabilność w swojej siatkówce. Coraz lepiej z blokującymi gospodarzami radzi sobie na skrzydle Damian Schulz.

Nie dają się złapać siatkarze w zielono-białych strojach. Punkt przyznany olsztynianom wskutek dotknięcia siatki przez gospodarzy. Coraz więcej rozmów z prowadzącymi mecz sędziami.

Organizują się do pościgu gospodarze. Część strat z początku drugiego seta została odrobiona, a przyspieszenie Cerradu Enei Czarnych Radom to ponownie w dużej mierze zasługa Wiktora Josifowa.

Pierwsza w meczu przerwa na żądanie trenera Roberta Prygla. Kompletnie odwróciła się sytuacja na boisku i teraz to szkoleniowiec gospodarzy ma do porozmawiania ze swoimi podopiecznymi.

Początek ze wskazaniem na Indykpol AZS Olsztyn. W polu serwisowym zameldował się Kamil Droszyński i zaserwował klasycznego asa w linię końcową. Gospodarze stracili rytm i ponieśli pokaźną stratę.

Rozpoczęła się druga partia. Indykpol AZS Olsztyn bez zmian personalnych w składzie. Podstawowi zawodnicy dostali możliwość poprawienia się po falstarcie w meczu i w sezonie.

Set podsumowany serwisem wygrywającym Dawida Konarskiego. Gospodarze na prowadzeniu 1:0 w meczu.

Seria piłek setowych dla Cerradu Enei Czarnych Radom po ataku Bartosza Firszta. Gospodarze mają obowiązek podsumować partię, ponieważ rzetelnie wypracowana przewaga daje wiele szans.

Zakończyła się podwójna zmiana w zespole z Olsztyna. Nie pomogła ona w odrobieniu strat, a ryzyko podejmowane przez przyjezdnych w polu serwisowym nie przynosi jakiejkolwiek korzyści.

W bloku Cerradu Enei Czarnych Radom szaleje Wiktor Josifow. Tym razem wyskoczył w odpowiednim tempie i poczekał na piłkę po ataku Wojciecha Żalińskiego. Przewaga radomian ma już imponujący rozmiar.

Remigiusz Kapica to pierwszy zmiennik w spotkaniu. Kolejnym jest Przemysław Stępień, więc szkoleniowiec olsztynian szuka sposobu na obudzenie swoich podopiecznych roszadami personalnymi.

Bartosz Firszt poradził sobie z blokiem ustawionym niby pieczołowicie przez Indykpol AZS Olsztyn. Druga przerwa na żądanie Daniela Castelaniego, ponieważ przyjezdnym ucieka pierwsza partia.

Mnożą się pomyłki po stronie zespołu z Olsztyna. Tym razem piłka po zagrywce wylądowała w siatce i Cerrad Enea Czarni Radom otrzymali kolejny punkt w prezencie od przeciwnika.

Jeszcze jedna pomyłka przyjezdnego w ataku. Tym razem piłka trafiła do Damiana Schulza, który nie wymierzył odpowiednio boiska. Premierowa przerwa na żądanie trenera Daniela Castelaniego.

Kontratak z wykorzystaniem Dawida Konarskiego na prawym skrzydle, który był odpowiedzią na nieudane zbicie Roberta Andringi. Cerrad Enea Czarni Radom delikatnie odskoczyli swoim przeciwnikom.

Wyrównana rywalizacja na początku meczu. Jeszcze ani gospodarze, ani przyjezdni nie wypracowali sobie widocznej zaliczki. Indykpol AZS Olsztyn wyszedł na prowadzenie wskutek przestrzelonego ataku Dawida Konarskiego.

Pierwsza w meczu długa akcja z obronami po obu stronach siatki. Została ona podsumowana sytuacyjnym atakiem przez Dawida Konarskiego. Przechytrzył on swoich przeciwników z Warmii.

Początek konfrontacji w hali w Radomiu. Gospodarze w białych strojach z między innymi szarymi akcentami, natomiast Indykpol AZS Olsztyn na zielono-biało. Rozpoczęło się sobotnie granie w PlusLidze.

Sędziowie: Agnieszka Michlic, Piotr Skowroński

W poprzednim, przerwanym sezonie Cerrad Enea Czarni Radom znaleźli się na siódmym miejscu w tabeli z 32 punktami. Nieznacznie niżej był Indykpol AZS Olsztyn, który zdążył rozegrać o jedno spotkanie więcej, ale zdobył o "oczko" mniej.

Konferencja prasowa dzień przed meczem.

 

Sobotnie granie w PlusLidze rozpocznie się w Radomiu. Cerrad Enea Czarni podejmą Indykpol AZS Olsztyn. Kluby chcą rozpocząć punktowanie w długo wyczekiwanym sezonie.

>
Zobacz również