Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
2:3
  • 25:19
  • 23:25
  • 22:25
  • 25:20
  • 13:15
Dziękujemy za relację i już teraz zapraszamy na kolejne na WP SportoweFakty.
Na koniec fazy interkontynentalnej Ligi Światowej Polacy odnieśli zwycięstwo 3:2 z Belgią. Za niecałe dwa tygodnie Biało-Czerwoni rozpoczną Final Six w Krakowie. Trzydniowy turniej w Nancy pokazał, że nasi reprezentanci małymi kroczami budują formę i za dziesięć dni zobaczymy kolejny, duży postęp w grze naszych reprezentantów.
Świetna akcja na koniec meczu Polaków! Paweł Zatorski w punkt przyjął zagrywkę Gert van Walle, a Grzegorz Łomacz świetnie rozegrał pipe'a. Michał Kubiak dokończył dzieła skutecznym atakiem na czystej siatce.
Grzegorz Łomacz porzucił już wirtuozerię i posłał dokładną piłkę do Konarskiego, który zapunktował.
Rafał Buszek przyjmuje na drugą stronę zagrywkę Simona Van De Voorde.
Pewne przyjęcie zagrywki Sama Deroo i ze środka jeszcze pewniej zaatakował Karol Kłos.
Tym razem Polacy szybko zrobili przejście po punktowym ataku Dawida Konarskiego.
W kolejnej akcji środkowy pomylił się jednak w polu zagrywki.
Przerwa kompletnie nie wybiła z rytmu na zagrywce Pietera Verheesa, który pocelował w przyjęciu Michała Kubiaka.
Tym razem Rafał Buszek dwukrotnie pomylił się w ataku. Przy drugiej próbie polskiego przyjmującego Stephane Antiga poprosił o challenge, który potwierdził decyzję sędziów, ze był aut. Czas dla Polski.
W kolejnej akcji Rafał Buszek już skutecznie. Akcję później przykład z kolegi wziął jeden z bohaterów Polaków w niedzielnym meczu Dawid Konarski. Drugi czas w tie-breaku dla Belgów.
Świetna obrona Polaków, ale w kontrze bardzo niedokładną piłkę otrzymał Rafał Buszek, który próbował coś jeszcze z nią zrobić, ale ostatecznie uderzył w antenkę.
Wreszcie się udało! Francois Lecat został zatrzymany przez polskich blokujących tuż przed zmianą stron.
Tym razem Pieter Verhees mógł tylko odprowadzić wzrokiem piłkę po świetnym ataku Karola Kłosa.
Biało-Czerwoni nakręcają się po każdej kolejnej udanej akcji. Rafał Buszek włożył sporo siły w atak w kontrze i wybił piłkę po rękach rywali.
Czyżby kosmiczna forma Gerta van Walle skończyła się? Belg posyła piłkę daleko w aut. Po czteropunktowej serii belgijski trener przywołał swoich podopiecznych do siebie.
Belgowie bronią atak Konarskiego, ale ostatecznie nie wyprowadzają kontry.
W walce na siatce więcej wyrachowania zaprezentował Dawid Konarski, który prawidłowo przepchnął piłkę na drugą stronę siatki.
Pieter Verhees próbował, próbował i... wreszcie znalazł sposób na zatrzymanie w bloku Kłosa.
Skuteczna akcja Polaków na początek tie-breaka, ale po chwili odpowiada świetnym zagraniem z pipe'a Sam Deroo.
Przed decydującą partią Polacy wracają do swojego wyjściowego ustawienia. U Belgów zostają Stijn D'Hulst, Sebastien Dumont i rewelacyjny Francois Lecat.
Fantastyczna dyspozycja Gerta van Walle i Francois Lecat w ataku spowodowała, że Belgowie doprowadzili do tie-breaka. Jeśli obaj zawodnicy nie obniżą swojego poziomu, polscy zawodnicy wraz ze sztabem szkoleniowym koniecznie muszą znaleźć sposób na ich zatrzymanie w bloku, by cieszyć się ze zwycięstwa. Sposobem może być także trudny flot, jaki pod koniec tej partii zaprezentował Karol Kłos.
Czwartej partii na korzyść Belgów mógł zakończyć tylko van Walle albo Lecat. Ostatecznie silnym i skutecznym atakiem popisał się atakujący rywali. Za chwilę w Nancy tie-break.
Biało-Czerwoni obronili dwie piłki setowe. Można żałować, że tak późno nasi reprezentanci zerwali się do ataku.
Tym razem Karol Kłos pomylił się na zagrywce.
Kolejny trudny flot Karola Kłosa po którym rywale tylko oddają piłkę na naszą stronę. W kontrze zapunktował Rafał Buszek.
Świetny flot Karola Kłosa. Ważne, aby jeszcze przed końcem tej partii Polacy zdobyli kilka punktów i z pozytywnym nastawieniem przystąpili do tie-breaka. Czas dla Belgów.
Na boisko po polskiej stronie wchodzą Kurek i Woicki.
Na razie najlepszą zmianą w tym meczu było po stronie Belgii wejście przyjmującego Francoisa Lecata. Polscy blokujący, których jeszcze niedawno chwaliliśmy, kompletnie są zagubieni przy atakach tego zawodnika.
Tym razem Simon Van De Voorde po przerwie swoją zagrywką nie trafił w boisko Polaków.
Kolejny punkt dla rywali i w krótkim odstępie czasu drugą przysługującą trenerowi przerwę na żądanie wykorzystał Stephane Antiga.
Po przerwie trudną zagrywkę wykonał Simon Van De Voorde, a w kontrze nie zatrzymaliśmy w bloku Lecata.
Dawid Konarski nie trafił w boisko i o przerwę na żądanie poprosił Stephane Antiga.
Dobry flot Łomacza, ale Biało-Czerwoni nadal nie znajdują recepty na zatrzymanie skrzydłowych rywali na siatce.
Michał Kubiak nie wstrzymał ręki przy swoim ataku.
Tym razem Polacy ustawili dość szczelny podwójny blok na van Walle. Problem jednak w tym, że atakujący zwolnił rękę i zagrał skutecznie już na opadające dłonie polskich blokujących.
Kolejny pewny atak Buszka, ale po chwili ten sam siatkarz popełnia prosty błąd w zagrywce.
Rafał Buszek pewnie zaatakował w pomarańczowe pole rywali, ale w odpowiedzi świetnie dysponowany w ostatnich akcjach Gert van Walle.
Stijn D'Hulst ograniczył teraz grę Belgów do wystaw na prawe i lewe skrzydło. Polacy nie mogą jednak zatrzymać ani Lecat ani van Walle.
Biało-Czerwoni odrzuceni od siatki, przez co nie mogli wykonać w pełni skutecznego ataku. W kontrze uczynił to natomiast Gert van Walle.
Kolejny pewny atak ze środka Kłosa, ale w odpowiedzi Francois Lecat.
Polacy nie mają aktualnie sposobu, by w pierwszej akcji zatrzymać Gerta van Walle.
Michał Kubiak wrzucony w siatkę, ale doświadczony kapitan wybronił się w tej akcji i skutecznie kiwnął.
Grzegorz Łomacz zagrał tym razem do Buszka, który nie skończył ataku, ale przy kolejnej okazji udaną siatkarską zdrapką popisał się Piotr Nowakowski.
Rafał Buszek zaserwował w aut.
Zalążki były już podczas meczu z Francją, ale dzisiaj polskich środkowych wreszcie można pochwalić za grę w bloku. Piotr Nowakowski zablokował Sama Deroo.
Dobry pomysł, ale piłka minimalnie po zagrywce Dawida Konarskiego minęła końcowe linie boiska rywali.
Dobry flot Kłosa, ale D'Hulst zdołał dołem wystawić do Gerta van Walle, który nie pomylił się w ataku z prawego skrzydła.
Sporo błędów na początku tej partii w wykonaniu Polaków. Tym razem pomylił się w ataku Rafał Buszek.
Problemy z przyjęciem w polskim zespole, ale w kontrze Karol Kłos świetnie wyczuł tempo i kierunek ataku Pietera Verheesa.
Polacy mogli prowadzić 3:1, ale w kontrze Michał Kubiak nie znalazł dłoni blokujących rywali.
Belgowie mylą się w polu zagrywki.
Czwartego seta Biało-Czerwoni rozpoczynają od pewnego ataku Michała Kubiaka.
W polskim zespole bez zmian. W zespole Belgów pozostają Stijn D'Hulst i libero Sebastien Dumont. Na przyjęciu pojawił się także Francois Lecat.
Kolejna dobra partia w wykonaniu Biało-Czerwonych za nami. Cały czas wysoki poziom, na który wszedł od początku drugiego seta, utrzymuje Dawid Konarski. Może podobać się także gra Łomacza oraz dyspozycja Kłosa i Buszka w ataku.
Do trzech razy sztuka! Tym razem Grzegorz Łomacz zagrał piłkę do Rafała Buszka, który atakiem blok-aut zakończył seta na korzyść Polaków.
Skutecznie kiwnął Stijn D'Hulst, który po chwili zszedł z boiska. W kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Kevin Klinkenberg.
Gert van Walle myli się na zagrywce.
W kontrze Grzegorz Łomacz od razu zagrał do Konarskiego, a atakujący pewnie zdobył punkt.
Michał Kubiak nie miał łatwego zadania na lewym skrzydle, ale skończył atak. Na parkiet wracają Konarski i Łomacz za Kurka i Woickiego.
Polacy nie kończą pierwszej akcji. Kontrę rywali wybronił jednak Paweł Zatorski, a pracy kolegi nie zmarnował, piękną kiwką tuż za opadający blok, Rafał Buszek.
Po nieskutecznej akcji Konarskiego rywale zdobyli punkt, ale na trzecie oczko z rzędu nie pozwolił im skutecznym zbiciem Michał Kubiak. Klasyczna podwójna zmiana u Polaków, wchodzą Kurek i Woicki.
Kolejna zmiana wśród Belgów. Na boisku pojawia się drugi libero Sebastien Dumont.
Dawid Konarski ma też dzisiaj szczęście. Piłka po jego zagrywce zatańczyła na taśmie i zaskoczyła libero Belgów.
Dobre przyjęcie, odpowiednia wysokość rozegranie do Nowakowskiego i "cichy Pit" nie ma problemu ze zdobyciem kolejnego punktu dla polskiej drużyny.
Tym razem Dawid Konarski zachował się zbyt nerwowo przy próbie podbicia kiwki w kontrze Gerta van Walle.
Obok Konarskiego i Łomacza najjaśniejszą postacią w polskim zespole jest Karol Kłos. Środkowy punktuje zarówno w ataku jak i w zagrywce.
Rafał Buszek znalazł dziurę w nieszczelnym dwubloku rywali.
Belgowie sugerowali atak Konarskiego bez bloku w aut, ale sędziowie orzekli, że piłka zahaczyła o ręce blokujących.
Show Konarskiego w bloku! Tym razem atakujący na lewym skrzydle zatrzymał dobrego znajomego z PlusLigi Kevina Klinkenberga, który chwilę wcześniej zmienił Tomasa Rousseaux.
Przez minutę, góra dwie, problem ze skutecznością miał Dawid Konarski. Atakujący szybko jednak zapunktował ponownie, ale tym razem w bloku.
Belgowie wyrównali, ale w kolejnej akcji pomylił się w polu zagrywki Pieter Verhees.
Tym razem Grzegorz Łomacz zagrał zbyt odważnie, wrzucając z piątego metra piłkę na środek do Kłosa. Środkowy nie skończył ataku, a w odpowiedzi Gert van Walle.
Rywale zdobyli dwa punkty z rzędu, ale szybko ich passę kolejnym dobrym atakiem ze środka przerwał Piotr Nowakowski.
Zmiana w belgijskim zespole na pozycji rozgrywającej. Stijn D'Hulst zmienił Matthiasa Valkiersa.
Dawid Konarski szybko odpowiedział potężnym i efektywnym atakiem, a w kolejnej akcji duet Kubiak-Kłos zablokował Sama Deroo.
Czwartą z rzędu bardzo mocną zagrywkę wykonał Dawid Konarski, ale tym razem Belgowie skończyli atak, a konkretnie Sam Deroo.
Po kolejnej mocnej zagrywce Konarskiego Belgowie zostali odrzuceni od siatki i Sam Deroo z sytuacyjnej piłki zaatakował w aut.
Jeszcze przed przerwą techniczną belgijscy szkoleniowcy wykorzystali pierwszy czas.
Pieter Verhees próbował naprawić niedokładne rozegranie na środek, ale jego kiwka wylądował w siatce.
Do coraz skuteczniejszej gry w ataku Dawid Konarski dołożył także punktową zagrywkę.
Pieter Verhees znów zareagował na zagrane piłki na środek, ale Piotr Nowakowski, gdy atakuje na swoim zasięgu, jest niemal nie do zatrzymania.
Przyspieszona piłka do Rafała Buszka, który pewnie obił ręce blokujących.
Znów po rozegraniu Łomacza na pipe'a ręce same składają się do oklasków. Tym razem świetną pracę kolegi wykorzystał Rafał Buszek.
Kolejne mocne i co najważniejsze skutecznego zbicie Konarskiego.
Polacy mogli już przegrywać 0:3. Świetną asekuracją po bloku na Kubiaku popisał się Zatorski, a kapitan reprezentacji Polski po chwili naprawił swój błąd.
Michał Kubiak nie skończył ataku, a w odpowiedzi skutecznie Tomas Rousseaux.
Polacy sugerowali aut, ale środkowy Pieter Verhees zahaczył o ręce blokujących.
Obie drużyny trzecią odsłonę rozpoczynają w tych składach, w jakich wybiegły na parkiet od początku meczu. Zagrywkę wykona Piotr Nowakowski.
W porównaniu do pierwszej odsłony niedzielnego widowiska, Biało-Czerwoni zdecydowanie poprawili swoją grę. Przede wszystkim Polacy unikali przestojów za sprawą skutecznej pierwszej akcji. Znacznie lepiej niż w inauguracyjnej partii spisał się także Dawid Konarski.
Po powrocie na parkiet Dawid Konarski nie kalkulował. Atakujący po niezłym rozegraniu przez Łomacza potężnie uderzył w piłkę z prawego skrzydła i zakończył seta.
Dawid Konarski zablokowany i tym razem przerwę wykorzystał Stephane Antiga.
Belgowie przyjmują zagrywkę Woickiego i Jolan Cox przed zejściem z boiska popisał się skutecznym atakiem. Obie podwójne zmiany zakończone.
O drugi czas w tym secie zdążył jeszcze poprosić szkoleniowiec rywali.
Dawid Konarski otrzymał piłkę za głowę, ale świetnie popracował nadgarstkiem i zdobył punkt. Na boisko wchodzą Bartosz Kurek i Paweł Woicki
Kolejny punktowy atak ze środka Kłosa, który jednak coraz częściej musi walczyć z blokiem rywali.
Według sędziów Rafał Buszek w kontrze zaatakował po bloku. Belgowie poprosili o challenge, który po raz drugi w tym meczu pokazał błędną decyzję arbitrów.
Sędzia po zagrywce Kubiaka przerwał akcję i kazał ją powtórzyć. Belgowie otrzymali żółtą kartkę za opóźnianie gry.
Tym razem Belgowie przeczytali rozegrania Łomacza, ale Karol Kłos umiejętnie obił ręce blokujących rywali.
Klasyczna podwójna zmiana po stronie Belgów. W kolejnej akcji przekracza linię trzeciego metra przy ataku Rafał Buszek.
Coraz więcej widowiskowych akcji po stronie Polaków. Świetnie z lewego skrzydła na środek zbiegł Michał Kubiak, który posłał na drugą stronę prawdziwego siatkarskiego gwoździa.
Kolejna skuteczna obrona Biało-Czerwonych i w kontrze Michał Kubiak technicznie obił blok rywali. O czas poprosił trener Belgów.
Piotr Nowakowski otrzymał piłkę na odpowiedniej wysokości i nie miał problemów ze skończeniem ataku.
Rafał Buszek nerwowo spoglądał za siebie, gdy piłka po jego uderzeniu wracał odbita od bloku, ale ostatecznie wyszła minimalnie na aut.
Dawid Konarski nawet przy sytuacyjnych piłkach w drugim secie nie wstrzymuje ręki w ataku i taka taktyka na razie opłaca się samemu zawodnikowi jak i polskiemu zespołowi.
Libero Belgów z dużymi trudnościami, ale utrzymał w boisko zagrywkę typu flot Karola Kłosa i rywale Polaków zrobili przejście.
Sam Deroo próbował zaatakować po prostej, ale wówczas przed oczami pojawiły się u przyjmującego ręce Konarskiego, który świetnie przeczytał kierunek ataku i zanotował punktowy blok.
W kontrze Rafał Buszek zahaczył o ręce blokujących rywali.
Aktualnie środkowymi głównymi aktorami widowiska. Tym razem Pieter Verhees mimo dobrego rozegrania nie trafił w boisko.
Pewne przyjęcie Zatorskiego i w kolejnej akcji Karol Kłos już nie pomylił się.
Pieter Verhees najpierw wyblokował atak Kłosa, a po chwili sam skończył kontrę.
W odróżnieniu od poprzedniej partii Biało-Czerwoni starają się unikać dużych serii punktowych. Szybkie przejście po zbiciu Kubiaka.
Po wygraniu w tak spektakularny sposób akcji Polacy nie poszli za ciosem. Rafał Buszek zaatakował w taśmę.
Świetna akcja! Owacja na stojąco dla polskiej drużyny! Polacy w nieprawdopodobny sposób się bronili, aż w końcu potężnie i skutecznie zaatakował Dawid Konarski.
Na razie najskuteczniejszym zagraniem Polaków w meczu jest przesunięta krótka duetu Grzegorz Łomacz - Karol Kłos.
Szybka piłka do atakującego Belgów i Gert van Walle nie myli się w ataku.
Po przerwie Sam Deroo od razu odpowiada efektywnym atakiem na wcześniejsze podobne zagranie Kubiaka.
Za drugim razem Paweł Zatorski już nie pomylił się, a Dawid Konarski pewnie obił blok przeciwników.
Znów przed przerwą techniczną trwonimy przewagę. Tym razem nieudane przyjęcie Zatorskiego.
Świetnie wyczyścił siatkę Grzegorz Łomacz, a jeszcze bardziej efektownie zaatakował z pipe'a Michał Kubiak.
W dwóch kolejnych akcjach Rafał Buszek odkupił jednak swoje winy. Najpierw skończył atak, a po chwili dołączył jako trzeci do bloku i to jego ręce okazały się najważniejsze przy zablokowaniu rywala.
Michał Kubiak myli się w zagrywce, a w kolejnej akcji błąd w przyjęciu piłki na palce popełnił Rafał Buszek.
Gert van Walle znów chciał postraszyć swoją zagrywką, ale atakujący Belgów minimalnie przestrzelił.
Belgowie poprosili o challenge, ponieważ nie zgodzili się z decyzją sędziów, że dotknęli siatki. Wideoweryfikacja pokazał, że siatka rzeczywiście była dotknięta, ale przez Konarskiego.
Michał Kubiak musi walczyć w dzisiejszym meczu z podwójnym blokiem rywali regularnie, ale z większości tych prób wychodzi na razie skutecznie.
Wreszcie dobry flot Nowakowskiego i od razu Belgowie mają problemy z jego przyjęciem. Karol Kłos czujnie zgasił piłkę na siatce.
Na początek seta zawodnicy postanowili rozegrać długą akcję, którą zakończył punktowym atakiem Dawid Konarski.
Drugą partię rozpoczyna zagrywką Sam Deroo. W polskim zespole bez zmian w składzie.
Tak jak w dwóch poprzednich meczach Polaków w Nancy z Brazylią i Francją po pierwszej partii mogliśmy chwalić Biało-Czerwonych, tak dzisiaj nasi kadrowicze na razie zasłużyli na reprymendę. Od pierwszej przerwy technicznej Polacy zatracili skuteczność ataku, zwłaszcza w kontrze, i wyraźnie przegrali premierową odsłonę meczu.
Po dobrym wejściu w mecz zaciął się Dawid Konarski. Kolejny nieskończony atak tego zawodnika i pierwszy set, dość wyraźnie, padł łupem Belgów.
Rafał Buszek technicznym atakiem obronił pierwszego setbola dla rywali.
Podbity atak Dawida Konarskiego i Belgowie wyprowadzają skuteczną kontrę.
Przerwa pomogła, ponieważ po niej Gert van Walle zepsuł zagrywkę. Po chwili to samo uczynił jednak Michał Kubiak.
Tomas Rousseaux wykorzystał prosty błąd w dograniu piłki Karola Kłosa do Łomacza. O drugą przerwę na żądanie poprosił Stephane Antiga.
Słowa o słabszej formie Sam Deroo zostały wypowiedziane w złą godzinę. Przyjmujący Belgów wyraźnie rozegrał się.
Przez moment mogły zadrżeć serca polskich kibiców, ale po raz kolejny w tym meczu Karol Kłos skończył przesuniętą krótką.
Kolejne dokładne przyjęcie w tym meczu Rafała Buszka i pewnie z lewego skrzydła zapunktował Michał Kubiak.
Grzegorz Łomacz posłał na przełamanie piłkę na prawe skrzydło i tym razem Dawid Konarski już bezbłędny.
Tym razem Deroo, jeden z głównych architektów mistrzostwa Polski z ZAKSĄ, skutecznie obił piłkę o polski blok. U Biało-Czerwonych na razie mocno szwankuje skuteczność w kontrze. Piłki na 15:15 nie wykorzystał Dawid Konarski.
Sam Deroo na razie nie rozgrywa wybitnego meczu. Błąd tego zawodnika w ataku.
Grzegorz Łomacz jedną ręką do Nowakowskiego i polski środkowy punktuje.
Polscy środkowi nadal za dużo mylą się w zagrywce. Błąd popełnił już dzisiaj Nowakowski, a teraz niechlubny przykład z kolegi wziął Karol Kłos.
Polacy mieli szansę jeszcze bardziej zmniejszyć stratę, ale w kontrze Rafał Buszek zaatakował bez bloku w aut.
Polacy zrobili przejście po ataku Konarskiego, a w kolejnej akcji Gert van Walle nie trafił w polskie boisko.
Kilka punktów zdobytych w jednym ustawieniu pozwoliła Belgom złapać wiatr w żagle. Paweł Zatorski nie przyjął zagrywki van Walle.
Karol Kłos przegrał na siatce walkę ze swoim vis a a vis Pieterem Verheesem i o czas poprosił Stephane Antiga.
Polacy podbili atak Gerta van Walle, ale Dawid Konarski nie był już w stanie wygarnąć piłki z trybun.
Skuteczne akcje Belgów napędzają ich grę. Skutecznie zagra przesunięta krótka z Simon Van De Voorde.
Kolejny raz przy sytuacyjnej piłce dobrze zachował się Michał Kubiak. Kapitan Polaków najpierw lekko nabił piłkę o ręce rywali, a po chwili już znacznie mocniej przedarł się przez dłonie przeciwników.
Polacy tracą trzy punkty w jednym ustawieniu. Kolejny nieskończony atak i tym razem Belgowie wyprowadzili już efektywną kontrę, a dokładnie atakujący Gert van Walle.
Paweł Zatorski pewnie przyjął zagrywkę Deroo, ale tym razem Piotr Nowakowski nie wykorzystał dobrego rozegrania Łomacza.
Dłuższa akcja, w której Belgowie dwukrotnie podbili ataki Polaków, ale przy trzeciej próbie kontrataku w pół siatki zaatakował Sam Deroo.
Druga z rzędu przesunięta krótka, a tym razem autorem punktowego zagrania został Piotr Nowakowski.
Wczoraj Grzegorz Łomacz dobrze współpracował ze środkowymi i w niedzielę również na razie nie można mieć do jego gry zastrzeżeń. Z przesuniętej krótkie punkt pewnie zdobył Karol Kłos.
Świetny początek Konarskiego. Atakujący zatrzymał na pojedynczym bloku przyjmującego Tomasa Rousseaux.
Dobre przyjęcie w polskim zespole i tym razem Michał Kubiak już sam skończył atak.
Świetny początek Konarskiego. Kolejny udany atak gracza ZAKSY, wcześniej dobrze ręce blokujących, pozwalając na powtórzenie ataku, obił Michał Kubiak.
Rozpoczynamy od dobrej zagrywki Nowakowskiego, a w kontrze zapunktował Dawid Konarski.
W stosunku do sobotniego meczu trenera Antiga od pierwszej akcji dał szansę na pozycji atakującego Dawidowi Konarskiemu.
Wyjściowe składy: Belgia: Deroo, Valkiers, van Walle, van de Voorde, Rousseaux, Verhees, Ribbens (libero) Polska:  Buszek Łomacz, Konarski, Kłos, Kubiak, Nowakowski, Zatorski (libero)
Oba zespoły po raz pierwszy w historii zmierzą się ze sobą w pierwszej dywizji Ligi Światowej. Drużyny zakończyły już rozgrzewkę, czas na hymny narodowe, a później prezentację podstawowych składów.
Z pewnością dobra gra w niedzielę i zwycięstwo z Belgią podziałałoby dobrze mentalnie na naszą reprezentację najpierw przed Final Six w Krakowie, a później już turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro.
W Nancy w starciu z Brazylią (0:3), a przede wszystkim w sobotnim pojedynku z Francją (1:3) gra Biało-Czerwonych w wielu fragmentach meczu mogła się podobać. Polacy coraz dynamicznej grają w ataku, a jeśli wyeliminują proste błędy, które są spowodowane ciężkim treningiem, znów będą stanowić zagrożenie dla najlepszych.
Podczas dwóch pierwszych weekendów "światówki" przy mocno ociężałych nogach i w niepewnym składzie prezentowali bardzo przeciętną a momentami słabą siatkówkę. Pomału kadrowicze schodzą jednak z największych obciążeń, co od razu jest widoczne w ich poczynaniach na boisku.
Mając zapewnione miejsce w turnieju głównym podstawowi kadrowicze dostali czas na krótki urlop oraz podreperowanie swojego zdrowia. Z kolei pozostali zawodnicy rozpoczęli mocny treningu już pod kątem turnieju olimpijskiego.
Turniej w Nancy pozwala jednak z optymizmem spojrzeć na plan przygotowań, który przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro obrał Stephane Antiga.
Z kolei Polacy powalczą niedzielę o trzecie zwycięstwo w fazie interkontynentalnej. Na razie Biało-Czerwoni wygrali z Bułgarią (3:1) i Argentyną (3:1).
W ośmiu dotychczasowych spotkaniach Belgowie odnieśli łącznie trzy zwycięstwa i zapisali na swoim koncie 10 punktów. Aktualnie Kevin Klinkenberg i jego koledzy zajmują w ogólnej tabeli pierwszej dywizji siódme miejsce. Nawet zwycięstwo za trzy punkty z Polską nie pozwoli Belgom awansować wyżej. Co więcej niedzielni rywale Biało-Czerwonych muszą oglądać się za siebie, ponieważ teoretycznie mogą ich jeszcze wyprzedzić Irańczycy.
Witamy w niedzielne popołudnie. Zapraszamy na relację live z meczu reprezentacji Polski z Belgią. Dla obu drużyn będzie to zakończenie zmagań w grupie H1 w Nancy i fazie interkontynentalnej Ligi Światowej.
>
Zobacz również
    Dyscyplina Siatkówka
    Rozgrywki Liga Narodów
    Lokalizacja Nancy
    Grupa Grupa G1
    Data i godzina 03 Lipca 2016, 15:00
    Zobacz również