Powiało optymizmem przed konkursem. Aleksander Zniszczoł na czwartym miejscu!

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Aleksander Zniszczoł
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Aleksander Zniszczoł
zdjęcie autora artykułu

Aleksander Zniszczoł okazał się najlepszym z Polaków podczas niedzielnych kwalifikacji w Lahti, zajmując czwartą lokatę. Wygrał je z kolei Ryoyu Kobayashi, po skoku na 127. metr. Do konkursu indywidualnego awansowała cała piątka Biało-Czerwonych.

Jak na razie obecny weekend w Lahti jest prawdziwą sinusoidą nastrojów dla polskich kibiców skoków narciarskich. W piątek wyłącznie Aleksander Zniszczoł potrafił awansować do drugiej serii. 29-latek zajął ósmą pozycję.

Dzień później Biało-Czerwoni poprawili humory swoim fanom w konkursie drużynowym. Nasza reprezentacja spisała się naprawdę dobrze i zajęła czwartą pozycję, co jest najlepszym rezultatem w obecnym sezonie. Świetnie skakał wcześniej wspomniany cieszynianin, który indywidualne miał trzecią notę w zawodach.

W niedzielę za to o godzinie 14:30 rozpoczęły się kwalifikacje. Jako pierwszy z Polaków na belce zasiadł Maciej Kot i oddał naprawdę dobry skok. 32-latek wylądował na 122 metrze i 50. centymetrze, dzięki czemu od razu zapewnił sobie awans do konkursu. Co więcej, podobna próba w zawodach może mu zapewnić kolejne punkty w Pucharze Świata.

ZOBACZ WIDEO: "Cudowna dziewczyna". Tymi zdjęciami Brodnicka zachwyciła

Kilku minut później z progu wybił się Paweł Wąsek, ale spisał się dużo słabiej od swojego rodaka. Co prawda przed jego skokiem jury postanowiło obniżyć belkę, po tym, jak Tate Frantz poszybował 126 metrów, lecz nie usprawiedliwia to wylądowania zaledwie na 114. metrze. To oczywiście pozwala na zaprezentowanie się w pierwszej serii konkursowej, ale w niej potrzeba poszybować zdecydowanie dalej.

Potem przyszedł czas na trzech Biało-Czerwonych z rzędu. I znów podobnie, jak w poprzednie dni, najlepszy okazał się Aleksander Zniszczoł, który doleciał do 125. metra, mając przy tym mniej korzystny wiatr od większości stawki. Pewne zastrzeżenia można było mieć do lądowania, ale 29-latek i tak ostatecznie uplasował się w czołówce kwalifikacji.

Blisko siebie w klasyfikacji byli Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. 122 metry skoczył ten pierwszy i otrzymał o półtora punktu wyższe noty za styl. Wiało mu jednak mocniej pod narty. Mimo wszystko wyprzedził 37-latka o 1,3 "oczka". Ten z kolei uzyskał 150 centymetrów mniej, ale także na spokojnie mógł przygotowywać się do konkursu.

Najlepszy za to okazał się Ryoyu Kobayashi, który poleciał 127 metrów, co było jednocześnie najlepszą odległością w kwalifikacjach. Drugie miejsce zajął Daniel Tschofenig, po próbie na 122. metr. Na trzeciej pozycji uplasował się Johann Andre Forfang (124 metry). Dziewiąty eliminacje zakończył Stefan Kraft.

Konkurs rozpocznie się o godzinie 16:00. Relacja tekstowa "na żywo" w serwisie WP SportoweFakty.

Wyniki kwalifikacji w Lahti:

Miejsce Zawodnik Kraj Odległość Punkty
1.Ryoyu KobayashiJaponia127.0128.4
2.Daniel TschofenigAustria122.0125.9
3.Johann Andre ForfangNorwegia124.0124.5
4.Aleksander ZniszczołPolska125.0124.1
5.Marius LindvikNorwegia122.0122.6
6.Jan HoerlAustria120.0122.1
7.Kristoffer Eriksen SundalNorwegia123.5121
7.Peter PrevcSłowenia124.0121
9.Stefan KraftAustria120.5119.9
10.Erik BelshawUSA124.5119.8
15.Kamil StochPolska122.0118.5
17.Piotr ŻyłaPolska120.5117.2
27.Maciej KotPolska122.5109.5
41.Paweł WąsekPolska114.098.3

Czytaj także: Stoeckl będzie pracował w Polsce? Słowa z PZN dają do myślenia

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Ryoyu Kobayashi wygra niedzielny konkurs?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (3)
avatar
Janusz sport
3.03.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
kwalifikacje to ten co wygra bo kasa a reszta czy 2-30 to nie ważne jakby trening  
avatar
henryz12
3.03.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
a kto wpuścił "Kota" nie tylko do studia ???.  
avatar
Henryk Korcz
3.03.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Dobrze że Zniszczoł jest,wielkich osiągnięć miał nie będzie,ale może na podium kiedyś się załapie,może dzisiaj? A co do Kota to on jest słaby,zawsze był i lepiej nie będzie. Żyła i Stoch już są Czytaj całość