Niemieccy skoczkowie z bardzo dobrej strony pokazali się w środowych kwalifikacjach na skoczni Bergisel w Innsbrucku. Cała siódemka zawodników wywalczyła awans do konkursu głównego, a najlepszy z nich Richard Freitag zajął bardzo wysokie, trzecie miejsce.
Dalekie skoki oddali także Markus Eisenbichler i Andreas Wellinger, którzy zakończyli zmagania odpowiednio na 6. i 14. pozycji.
Być może pewien wpływ na dobrą postawę tych dwóch zawodników miała nowinka sprzętowa, którą zaprezentowali w Innsbrucku. Otóż Niemcy pojawili się w nowych kaskach. Część nowych hełmów zasłaniała większą powierzchnię ich twarzy niż dotychczas.
Wszystko z powodu dodatkowej wkładki czarnego koloru.
co przyszło do głowy (tfu: na głowy) Niemców, nie mam pojęcia, ale nasi skoczkowie dyskutowali o tym jeszcze w kolejce na górę skoczni #TCS #Innsbruck#skijumping pic.twitter.com/szKwsGiq2U
— Michał Chmielewski (@chmiielewski) 3 stycznia 2018
Jak ujawnił dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Michał Chmielewski, nowinka wprowadzona przez Niemców wywołała zaciekawienie także wśród polskich skoczków, którzy długo o tym dyskutowali.
Na razie nie wiadomo, jak zmiana miała podziałać na skoki zawodników Wernera Schustera, jednak jest to prawdopodobnie gra psychologiczna, którą prowadzą także inne ekipy, w tym również Polacy. Biało-Czerwoni dopiero na Turnieju Czterech Skoczni pojawili się w czekoladowych kombinezonach, dzięki którym tak dobrze skakali w ubiegłym sezonie.
Z kolei Szwajcar Simon Ammann występuje w nowych butach, które wzbudzają ogromną ciekawość wśród innych.
ZOBACZ WIDEO: "Rywalizacja Stocha z Kraftem napędziła oglądalność, walka na miarę Małysza ze Schmittem i Hannawaldem"