Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Adam Małysz zareagował na drugie nagranie Jana Ziobry. "Może się przeliczyć"

- Jeśli trenerzy zaczną mówić, jaka była z nim współpraca, to naprawdę się rozczaruje - mówi o Janie Ziobrze Adam Małysz. To odpowiedź na kolejne wideo opublikowane przez skoczka. Burza w polskich skokach trwa.
Dawid Góra
Dawid Góra
Adam Małysz Newspix / Jakub Gruca/Fokusmedia / Na zdjęciu: Adam Małysz

Ziobro pierwsze wideo opublikował na Facebooku 5 stycznia po godzinie 22. Poinformował w nim, że zawiesza karierę. - Skakałem po 125-126 metrów. Mój kolega Andrzej Stękała po 105-110 metrów. I ja nie dostałem powołania (...) Są równi i równiejsi. (...) Wiele osób chce mnie zniszczyć za kilka słów prawdy - to tylko część mocnej wypowiedzi, jaką zawodnik zamieścił w swoim oświadczeniu.

Drugie nagranie pojawiło się 11 stycznia przed godziną 14. Ziobro przedstawia dwa dowody na złe traktowanie. Przytacza 2016 rok, kiedy na zgrupowaniu kadr A i B w Hinzenbach odbył się sprawdzian wewnętrzny na skoczni. Zajął na nim trzecie miejsce. Na dowód tego wrzuca tabelę z oficjalnymi wynikami treningu. - Zamazuję imiona i nazwiska zawodników. Są to moi koledzy i w tej sytuacji są zupełnie niewinni. Dlatego też nie będę ich obarczać moimi problemami - wyjaśnia skoczek i dodaje, że do letniego Grand Prix nadal skakał dobrze. Na zawody jednak nie dostał powołania.

Kolejnym argumentem jest sytuacja po LGP w Wiśle. Zaznaczył, że w zawodach wziął udział wyłącznie dlatego, że Polacy dysponowali kwotą krajową. Wywalczył siódmą lokatę, był drugim z Polaków. Na kolejny konkurs powołania jednak nie otrzymał. - Co dostaję w zamian za siódme miejsce w Wiśle, opowiem wam w kolejnych historiach - zapowiedział Ziobro.

Adam Małysz, dyrektor koordynator ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim zaznacza, że trudno mu odpowiadać na zarzuty zawodnika. - Trzeba by wrócić do tamtych czasów. Poza tym, to trener decyduje o tym, kto jedzie na zawody. Ja wiem, że teraz będą wyciągane różne brudy. Jeśli on chce zdziałać coś walką, jaką teraz toczy, to może się przeliczyć. Jeśli trenerzy zaczną mówić, jaka była z nim współpraca, to naprawdę się rozczaruje. To on zdecydował, że zawiesza, czy kończy karierę. Bo już sam nie wiem - raz mówi tak, a raz tak. W pierwszym orędziu powiedział, że trenerzy go dyskryminują. Niech powie dokładnie - którzy trenerzy? Horngacher? Zidek? Mateja? Sobczyk? Jedno drugiego się nie trzyma. Dlaczego wtedy, kiedy czuł, że jest dyskryminowany, nie przyszedł do trenera? - pyta Małysz.

ZOBACZ WIDEO Apoloniusz Tajner krytycznie o Janie Ziobrze. "Szykował się do tego od dłuższego czasu"

Dyrektor w PZN podkreśla, że trenerzy nie wiedzą, o co chodzi Ziobrze. - Rozmawiałem zarówno z Zidkiem jak i Horngacherem. Zidek mówi, że Ziobro trenował, wszystko było w porządku. Były ustalenia, co dokładnie ma poprawić. Jeśli mu się to uda, zabierze go na Puchar Kontynentalny. Nie spełnił wymogów, więc nie był brany pod uwagę. Tymczasem Janek, bez żadnego wyjaśnienia, spakował się i wyjechał. Trenerzy uznali, że zrobił tak, bo nie otrzymał powołania i zapewne czuł się pokrzywdzony. Z Horngacherem natomiast Ziobro miał niewiele wspólnego. Skoczek dostał informację, że przed nim jeszcze wiele pracy. Zamysł był taki, że w kadrze B będzie liderem i będzie ciągnąć tę grupę w górę. Z kadrą A mógł w każdej chwili jechać na Puchar Świata, nie było żadnego problemu.

Żywa legenda polskich skoków zastanawia się, dlaczego sprawa nie jest zamknięta, mimo że w Ramsau odbyło się spotkanie, na którym wszystko wyjaśniono. Zarzuty Ziobry uznaje za mało poważne i dodaje, że skoczek nic nie robi, aby zmienić swoją sytuację. Jako zawodnik zacisnąłby zęby i wziął się do roboty.

Małysz, w sprawie Ziobry, rozmawiał także z Horngacherem. - Mówił, że nic nie ma do Janka. Od razu otrzymał deklarację, że jak będzie odpowiednio dobrze skakać, to pojedzie na zawody.

Czy PZN ma zamiar jeszcze analizować sytuację 26-latka? - Jan był w związku i przedstawił swoje argumenty zarządowi. Wszyscy wstali i jednogłośnie polecili mu, aby udowodnił, że jest dobry. Jeśli będzie pierwszy czy czwarty i nie będzie powoływany na zawody, to wtedy ma przyjść i powiedzieć, że jest dyskryminowany. Takie było stanowisko zarządu. Ale takich argumentów nie ma.

Małysz twierdzi, że Ziobro szuka przyczyn swojej sytuacji przede wszystkim w kwestiach pozasportowych. - Nie można tego zostawić w taki sposób. Jednak jako związek nic nie zrobimy, póki nie mamy argumentów, że zawodnik rzeczywiście jest dyskryminowany. Tym bardziej, że on wyciąga 2016 rok, czyli sytuacje sprzed prawie dwóch lat. Musimy traktować się poważnie. Jego ciężkiej pracy nie widać. Zarzuty Jana są na wyrost.

Czy Jan Ziobro powinien dostać od PZN szansę na powrót?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (65)
  • AntyBorucTylkoReal Zgłoś komentarz
    Przyczyna tej niby dyskryminacji jest prosta , dostał trochę kasy za dobre wyniki do olimpiady i zamiast skakać i prowadzić sportowy tryb życia palma mu odbiła. Odesłali go do kadry B
    Czytaj całość
    myśląc że tam się odbuduje i będzie liderem tej kadry. On zamiast zacząć pracować i poprawiać swoje skoki , walił focha bo przecież on wygrał konkurs PŚ on jest gwiazdą i tyle. Dobiła go jeszcze sytuacja że akurat Horngacher kadrę A wprowadził na jeszcze wyższy poziom skakania. Dla porównania o ile się cofnął w swoim skakaniu można podać jeden przykład. Do roku 2016 z Hulą wygrywał w prawie każdych zawodach , ale już w 2017 przegrywał z nim każdy skok o 20 metrów. Hula to średniak ale pracowity, Ziobro to talent ale leń.
    • Michael58 Zgłoś komentarz
      Malysz przeginasz ..pol twojej rodzinki w kadrze A to tez nie przypadek !
      • Mik Zgłoś komentarz
        Jak widać 7 miejsce , które zajął Ziobro to za mało. Trzeba być w pierwszej czwórce ... . Nawet jak będziesz najlepszy z Polaków na danej skoczni i zajmiesz miejsce 7 to wylatujesz z
        Czytaj całość
        kadry, bo tylko pierwsza czwórka się liczy? No ładnie.
        • Gnom Kurzajka Zgłoś komentarz
          Teraz z Ziobry zrobią jeszcze wariata zobaczycie...szkoda go, bo to dobry zawodnik z niezłą perspektywą na przyszłość. Osobiście uważam, że nie mamy zbyt wielu skoczków (5 w pucharze,
          Czytaj całość
          a potem nie widać nic) i zarząd PZN powinien zrobić wszystko aby tę skromną pulę zatrzymać, a jeśli nadarzy się okazja to jeszcze ją powiększyć. Janek był zawodnikiem o solidnych podstawach, który pukał już do bram regularnych startów w PŚ...doskonale go rozumiem, coś na bank jest na rzeczy. Problem tylko w tym, że swoimi felietonami definitywnie pogrzebał swoją szansę na skoki w polskiej reprezentacji. Związkowy beton mu już nie odpuści. Dziwię się tylko Małyszowi/rajdowcowi, który jeszcze do niedawna sam skakał...a teraz robi z siebie wielkiego działacza. Powinien stać bardziej za samymi zawodnikami.
          • Wściekły Byk Zgłoś komentarz
            Oj Małysz zrobiłes się działacz i kręcisz w sprawie Janka, który przedstawił dwa konkretne argumenty a ty zamiast się do nich odnieś kluczysz i kręcisz. Znaczy się jest coś na rzeczy
            Czytaj całość
            w argumentacji Janka.
            • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
              Prawda jest taka, że obowiązkiem trenera jest przed zawodnikami uzasadniać swoje decyzje, a tu wygląda tak jakby tego nie było. Nie można zawodnika traktować jak niewolnika, jak robola
              Czytaj całość
              bez prawa głosu. Oczywiście zdanie decydujące ma trener ale skoro nie kieruje się tylko suchymi wynikami to jakieś wyjaśnienia się zawodnikom należą! Nie bronię żadnej ze stron, bo podobnie jak 99,99% z nas (internautów) za mało wiem na ten temat aby ferować wyroki ale coś na pewno jest na rzeczy.
              • jotwu Zgłoś komentarz
                dekarzu,nie strasz nie strasz bo.... Najlepiej to nie zabieraj głosu,to nie na twoją głowę.
                • Lentz Lentz Zgłoś komentarz
                  Odejściem nic nie zyskasz. Stracisz tylko treningi i będzie Ci ciężko wrócić do skakania.
                  • Lentz Lentz Zgłoś komentarz
                    Janek skoro uważasz że jesteś niesprawiedliwie traktowany. Szukaj sponsorów i startuj niezależnie. Tylko w taki sposób utrzesz nosa działaczom PZN. Jest to kolejna organizacja która
                    Czytaj całość
                    Dyskryminuje ludzi.
                    • Elżbieta Biesiada Zgłoś komentarz
                      Jeśli nasz PZN zdegradował i nie widzi dalszej współpracy, to uważam, że Pan Janek powinien się rozejrzeć po zagranicznych drużynach i występować pod inną flagą . W taki sposób
                      Czytaj całość
                      może udowodnić swoje wyniki na skoczni. U nas w Polsce dopóki będą obecne władze, to Pan Ziobro już nie zaistnieje, po prostu wyrzucili go za burtę.
                      • Przemyslaw Lewosinski Zgłoś komentarz
                        Malysz gownem sie poprudzil, niech szaranowicz go zrobi dyrektorem w TVP
                        • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
                          [b]do pana Janka Ziobry[/b]: Szanowny Panie Janku, "jest, jak jest i nie ma to tamto", jak mówią w moim mieście. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że nie ma Pan już czego
                          Czytaj całość
                          szukać w sporcie, któremu Pan poświęcił swoją młodość. Może Pan za to winić te, czy inne osoby, ale to praktycznie nie ma żadnego znaczenia, a może Panu narobić wielu wrogów. Poświęcił się Pan wyjątkowej dyscyplinie sportowej, w której wielki kunszt atlety nie idzie w parze z ogromnymi zarobkami. Skoki narciarskie są sportem uprawianym przez nieliczne stosunkowo grono osób, w niewielu krajach na świecie. Skoczkowie narciarscy nie cieszą się taką sławą, jak tenisiści, czy piłkarze. Jedynie najwybitniejsi z nich osiągają znaczące korzyści materialne, zresztą w głównej mierze pochodzące bezpośrednio od firm, które reklamują. Mimo to Pański kolega, który zdobył "wielkiego szlema" w Turnieju Czterech Skoczni, zarobił wielokroć mniej niż jakaś "pańcia", która doszła do ćwierćfinału drugorzędnego turnieju w tenisie. Domyślam się więc, że jako inteligentny człowiek, jakim Pan bez wątpienia jest, zadbał Pan o to, żeby zdobyć pozasportowe umiejętności, które po zakończeniu kariery wyczynowej pozwoliłyby Panu zarabiać na utrzymanie. Serdecznie zachęcam Pana, żeby Pan "odpuścił" sobie awantury ze środowiskiem trenerów i działaczy nawet, jeżeli jest Pan przekonany, że racja jest po Pańskiej stronie. Niech Pan poszuka sobie sensownego zatrudnienia, dopóki jeszcze ktoś rozpoznaje w Panu wybitnego sportowca, jakim Pan bez wątpienia był. Da Pan radę, czego serdecznie życzę.
                          • Patryk Lord Stankiewicz Zgłoś komentarz
                            Małysz też w układzikach jest już jest dyrektorem
                            Zobacz więcej komentarzy (26)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×