Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Świata Klingenthal 2019. Skoki narciarskie przegrywają z globalnym ociepleniem. FIS szuka rozwiązań

Skoki narciarskie przegrywają z globalnym ociepleniem. Organizatorzy trzech poprzednich weekendów Pucharu Świata zmagali się z podmuchami wiatru. FIS szuka rozwiązań, jak poradzić sobie z tym problemem.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Adam Małysz Newspix / Martyna Szydłowska / Na zdjęciu: Adam Małysz

System przeliczników w skokach narciarskich obowiązuje od kilku lat i w założeniu miał sprawić, że konkursy będą bardziej sprawiedliwe. Dzięki temu można rozgrywać zawody nawet wtedy, gdy zmieniona zostaje wysokość belki startowej. Do tego skoczkowie dostają rekompensatę punktową za skoki w złych warunkach. Z kolei, gdy warunki są korzystne, zawodnicy tracą punkty. 

Problem pojawia się, gdy konkursy rozgrywane są w wietrznych i zmiennych warunkach. System nie jest idealny, co najdobitniej pokazał skok Ryoyu Kobayashiego w Niżnym Tagile. Japończyk jako jedyny zawodnik miał dodane punkty, mimo że ewidentnie było widać jak w końcowej fazie lotu ma korzystne podmuchy. Przy obliczaniu przeliczników za wiatr brane pod uwagę są jednak pomiary do dwóch sekund po wylądowaniu skoczka, a w przypadku Kobayashiego warunki po jego wylądowaniu zmieniły się już na niekorzystne. 

Ta sytuacja wzbudziła ogromne kontrowersje i pojawiły się dyskusje o zmianie reguł obowiązujących przy systemie przeliczników. FIS już zastanawia się nad reformą. - Ta sytuacja będzie jeszcze długo komentowana. Przeliczniki pomagają rozgrywać konkursy, ale wiemy też, że działają z opóźnieniem, co przy takich wiatrach wywiera wielki wpływ na wyniki. Wiem, że w FIS myślą nad tym, żeby coś z tym zrobić - powiedział Adam Małysz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

ZOBACZ WIDEO: Skoki narciarskie. Apoloniusz Tajner skomentował rezygnację skoczka z dalszej kariery


Pomysł na rewolucję w systemie przeliczników miał Dawid Kubacki, który zaproponował rozwiązanie rodem z lotnictwa. To rurka Pitota, przyrząd do wyznaczania prędkości przepływu. Jest stosowana na szeroką skalę nie tylko w przemyśle lotniczym, ale także w stacjach pogodowych, gazociągach i systemach wentylacyjnych.

Skoki narciarskie przegrywają z globalnym ociepleniem. Wyższe temperatury sprawiają, że brakuje śniegu i zawodnicy muszą rywalizować na sztucznym białym puchu. - Brakuje śniegu i mrozów. Temperatury są wyższe, a to sprzyja silniejszym podmuchom, co widać od początku sezonu - dodał Małysz.

W tym sezonie rozegrano zawody w Wiśle, Kuusamo i Niżnym Tagile. W każdej z tych miejscowości organizatorzy zmagali się z wiatrem, a jeden z konkursów w Finlandii został odwołany. Prognozy dotyczące konkursów w Klingenthal też nie są optymistyczne. 

Zobacz także:
Skoki narciarskie. PŚ w Klingenthal. Czas na jeden z największych comebacków? Schlierenzauer znów zaczyna się liczyć
Skoki narciarskie. Puchar Świata Klingenthal 2019. Powrót do wspomnień

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×