Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skoki narciarskie. Puchar Świata Klingenthal 2019. Thomas Aasen Markeng z urazem, ale bez złamań

Thomas Aasen Markeng zanotował groźnie wyglądający upadek podczas niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Klingenthal. Norweg nie doznał złamań, ale nabawił się urazu kolana. W poniedziałek okaże się, jak długo potrwa jego przerwa w startach.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Thomas Aasen Markeng WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Na zdjęciu: Thomas Aasen Markeng

Thomas Aasen Markeng w pierwszej serii poszybował na odległość 131 metrów. Podczas lądowania popełnił jednak błąd, czego konsekwencją był groźnie wyglądający upadek.

Przez kilka minut Norweg nie podnosił się, a zeskok ostatecznie opuścił na noszach. Choć uzyskał awans do drugiej serii, nie pojawił się na belce startowej.

- Thomas czuje się lepiej niż można byłoby się tego spodziewać. Na początku doskwierał mu duży ból, ale później był w stanie ponownie zginać kolano. Musimy poczekać na szczegółowe badania - wyjaśnił trener Norwegów Alexander Stoeckl w rozmowie z telewizją ARD (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO Skoki narciarskie. Niezręczny moment podczas wywiadu. Martin Schmitt nie wiedział, co powiedzieć

Pierwsze doniesienia mówiły o urazie kolana norweskiego zawodnika. Te informacje się sprawdziły - Markengowi założono ortezę, w poniedziałek ma z kolei przejść badania.

"Thomas wrócił do hotelu w Klingenthal. W poniedziałek przejdzie badania w Oslo. Nie ma żadnych złamań. Jak poważny jest uraz kolana, będziemy wiedzieć po badaniach w Norwegii" - przekazała za pośrednictwem Twittera reprezentacja Norwegii.

Początek sezonu 2019/2020 był nie najgorszy w wykonaniu Markenga. Norweski zawodnik zapisał na swoim koncie 80 punktów i aktualnie zajmuje 19. miejsce w klasyfikacji generalnej. Na tę chwilę nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa w startach.

Czytaj także:
Bez przeliczników jedna zmiana na podium
Kamil Stoch nie czuje presji. Wie, że tkwią w nim rezerwy

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×