Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

TCS. Krótsze święta polskich skoczków. To przez lockdown w Niemczech

28 grudnia rozpocznie się rywalizacja w ramach Turnieju Czterech Skoczni. Już 26 grudnia na zawody wyruszą reprezentanci Polski. Muszą jechać wcześniej ze względu na przepisy, jakie obowiązują w Niemczech.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Kamil Stoch PAP/EPA / GIAN EHRENZELLER / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Niemieckie władze postanowiły wprowadzić szereg poważnych obostrzeń. To ze względu na trudną sytuację epidemiczną. Koronawirus zaczął wymykać się spod kontroli, więc trzeba było reagować. 

Poważne ograniczenia w Niemczech to bez wątpienia spore wyzwanie dla skoczków narciarskich, którzy wezmą udział w Turnieju Czterech Skoczni. Przez te restrykcje reprezentanci Polski będą mieli skrócone święta.

Paweł Witczak z Polskiego Związku Narciarskiego za pośrednictwem skaczemy.pl poinformował, że reprezentacja Polski wyjedzie na Turniej Czterech Skoczni już 26 grudnia o godzinie 5 rano. Dlaczego tak wcześnie?

ZOBACZ WIDEO: Rafał Kot analizuje formę syna. "Jestem w kropce"

Ma to związek z okresem ważności testów na koronawirusa. Polacy przejdą je 24 grudnia, a ich ważność to tylko 48 godzin. Trzeba więc się sprężyć, by odpowiednio wcześnie przekroczyć granicę.

Wjazd do Niemiec jest równoznaczny z 10-dniową kwarantanną. Nie ma jednak powodów do obaw. Polacy zostaną z niej zwolnieni po tym, jak przejdą kolejne testy w "bańce skoków narciarskich".

Skoczkowie muszą się również liczyć z wieloma innymi obostrzeniami. Niemcy wprowadzili poważne ograniczenia w zakresie przemieszczania się. W samochodach może znajdować się do pięciu osób z maksymalnie dwóch gospodarstw domowych. W innym przypadku konieczne jest zachowanie 1,5 m odstępu.

Turniej Czterech Skoczni rozpocznie się 28 grudnia. Na ten dzień zaplanowano oficjalne treningi i kwalifikacje. Dzień później pierwszy konkurs w Obertsdorfie.

Czytaj także:
Puchar Świata. Dominator skacze daleko, ale ma jeden problem. Ekspert wyjaśnia, z czego może wynikać 
Puchar Świata. Piotr Żyła zarobił najwięcej z polskich skoczków

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×