KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Brak tętna, krwotoki w mózgu, obojczyk w strzępach. Tande przemówił po fatalnym wypadku

To był dramatyczny upadek, jeden z najgorszych w historii skoków narciarskich. Daniel Andre Tande w końcu zdecydował się na pierwszy wywiad. - Niemal trzy minuty nie miałem tętna - przyznał.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Daniel Andre Tande WP SportoweFakty / Jakub Janecki / Na zdjęciu: Daniel Andre Tande

Wszystko działo się w marcu. Norweg spadł na zeskok podczas serii próbnej przed konkursem Pucharu Świata w Planicy. Obserwatorzy, którzy widzieli upadek, zamarli. Sam zawodnik z kolei nie kojarzy nic z tego dramatycznego momentu.

- Nie pamiętam absolutnie nic. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętam, jest to, że dzień przed wyjazdem do Słowenii wybrałem się na spacer z siostrą - przyznał Daniel Andre Tande w wywiadzie dla "Hopplandslaget".

Dodał, że zdecydowanie gorzej mieli koledzy ze skoczni. - Myślę, że to była dla nich większa trauma. Oni to pamiętają, ale ja nie - dodał.

ZOBACZ WIDEO: DME 2021. Pia Skrzyszowska prawdziwą dominatorką! "Zrobiłam swoje maksimum"

Sytuacja była krytyczna. 27-latek odniósł bardzo poważne obrażenia wewnętrzne, długo przebywał w śpiączce farmakologicznej. - Lekarze oszacowali, że byłem bez tętna przez dwie i pół do trzech minut - przyznaje Tande.

Jego obojczyk rozleciał się na kawałki (aktualnie ma w nim 10 śrub), doznał czterech krwotoków mózgu. Mógł wybudzić się jako zupełnie inna osoba. - Krwawienie dotyczyło głównie lewej części. To obszar, który kontroluje osobowość, więc gdyby doszło do dużego krwawienia, mógłbym się obudzić jak inna osoba - wyjaśnił.

Norweg ma nadzieję, że wypadek nie będzie miał wpływu na jego dalszą karierę... Tak mu się przynajmniej wydaje. - Nie sądzę, żeby miało to jakikolwiek wpływ na skoki, naprawdę. Nie mogę się doczekać powrotu na skocznię - przyznał Tande, który chciałby wrócić do skakania już w lipcu.

- Na razie się nie boję. Może się zdarzyć, że organizm "zareaguje", gdy pierwszy raz pojawię się na skoczni, ale nie wyobrażam sobie, żeby skakanie na normalnej i dużej skoczni było problemem. Oczywiście przed pierwszym "lotem" pewnie nerwy mogą się pojawić - zakończył.

Zobacz także:
Koszmar na skoczni w Planicy! Zobacz wideo z upadku Daniela Andre Tandego
"Chyba się poddałem, znudziłem". Znany zawodnik miał dość skoków, chciał skończyć karierę

Czy Daniel Andre Tande wróci do skakania na najwyższym poziomie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×