KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Osłabieni Polacy bez fajerwerków w Zakopanem. Peter Prevc poprowadził Słowenię do wygranej

Nasi skoczkowie mają w tym sezonie swoje problemy. Reprezentacja przystępowała osłabiona do "drużynówki". Walka o podium byłaby traktowana jak sensacja. Tak jednak zgodnie z przewidywaniami się nie stało. Zajęliśmy 6. miejsce. Triumfowali Słoweńcy.

Dawid Franek
Dawid Franek
Piotr Żyła PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Piotr Żyła
Polacy przystąpili do sobotniego konkursu drużynowego w Zakopanem wyraźnie osłabieni. W naszym zespole zabrakło kontuzjowanego Kamila Stocha oraz zakażonego koronawirusem Dawida Kubackiego. Tym samym Michal Doleżal musiał wystawić eksperymentalny skład. Znaleźli się w nim: Piotr Żyła, Stefan Hula, Jakub Wolny oraz Paweł Wąsek.

W pierwszej serii spośród Polaków najlepiej spisał się dość nieoczekiwanie Stefan Hula, który osiągnął 125 metrów. Przyzwoicie skoczył Paweł Wąsek, który wylądował półtora metra bliżej. Z kolei 124 metry zmierzono Piotrowi Żyle, ale po nim z pewnością można było spodziewać się więcej. Niestety sporo punktów Polacy stracili w trzeciej grupie. Jakub Wolny skoczył tylko 113 metrów.

Serię finałową Polacy rozpoczynali więc dopiero z szóstej pozycji. W dodatku wiedzieliśmy, że musimy się bardziej bronić przed Rosją niż atakować wyższe miejsca.

ZOBACZ WIDEO: Znana przyczyna kryzysu polskich skoczków? Jest reakcja na słowa Małysza i Hannawalda

Na półmetku wyraźnie prowadziła Słowenia. W tym zespole nikt nie zepsuł swojego skoku. W efekcie tego przewaga podopiecznych trenera Roberta Hrgoty nad kolejnymi drużynami wynosiła ponad 30 pkt. Podium uzupełniali Niemcy oraz Japonia.

Niestety dla nas druga seria rozpoczęła się od słabego skoku Piotra Żyły (122 metry). Przy skoku Daniła Sadriejewa (135,5 metra) to była po prostu przeciętna próba. Polska zatem spadła na 7. miejsce, a Rosja znajdowała się dwie lokaty wyżej. Co ciekawie nas i Rosjan rozdzielała Austria.

W drugiej grupie mieliśmy Stefana Hulę, który tym razem skoczył 119 metrów. Kapitalną próbą popisał się Peter Prevc, który przy wietrze 0,7 m/s w plecy osiągnął 140,5 metra. Najstarszy z braci Prevców w pierwszej próbie także skoczył fenomenalnie, lądując siedem metrów bliżej. To głównie dzięki niemu Słowenia ponownie zyskała po drugiej grupie wielką przewagę nad rywalami.

My z kolei na chwilę wyprzedziliśmy Rosję, ale z niepokojem czekaliśmy na próbę Jakuba Wolnego. Tym bardziej że Michaił Nazarow wylądował na 131 metrze. Na szczęście Polak tym razem nie zawiódł i skoczył 132,5 metra. Warto dodać, że warunki przy skokach obu zawodników wyraźnie się poprawiły. Później wykorzystali to także Halvor Egner Granerud (136,5 metra), Clemens Aigner (140,5 metra), Markus Eisenbichler (141,5 metra). Kibice mieli przyjemność oglądać festiwal dalekich skoków.

Jako ostatni z Polaków skakał Paweł Wąsek. Była to bardzo dobra próba w wykonaniu naszego zawodnika, ponieważ osiągnął 130,5 metra. Wąsek utrzymał dla Polski 6. miejsce. W takiej obsadzie i przy ogólnych problemach kadry od początku sezonu, nie było nas stać na wyższe miejsce.

W ostatnim skoku zwycięstwo Słoweńców przypieczętował Anze Lanisek, który osiągnął 140,5 metra. Podopieczni Roberta Hrgoty wyraźnie zdominowali sobotnią rywalizację. Podium uzupełnili Niemcy i Japończycy, którzy stracili do zwycięzców odpowiednio 67 oraz 67,6 pkt.

Wyniki konkursu drużynowego w Zakopanem:

Miejsce Drużyna Nota
1. Słowenia 1101.7
2. Niemcy 1034.7
3. Japonia 1034.1
4. Austria 1011.3
5. Norwegia 1009.1
6. Polska 962.1
7. Rosja 949.7
8. Czechy 805.9

Wyniki indywidualne Polaków:

Zawodnik Odległości Nota
Paweł Wąsek 123.5/130.5 253.8
Stefan Hula 125/119 238.3
Piotr Żyła 124/122 237.5
Jakub Wolny 113/132.5 232.5



Oglądaj skoki narciarskie w WP Pilot!

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (26)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    "Pozorna i powierzchowna" siła polskich skoków coraz bardziej daje o sobie znać. Szkoda, że w roku olimpijskim.
    • Judenrat45 Zgłoś komentarz
      Nie ma lidera. Nie ma drużyny. Nie ma następców. Nie ma trenera. Nie ma komu zarządzać tym bałaganem. Trzymanie zawodników tylko dlatego, źe mają spnsorskie zobowiązania... Dziwny jest
      Czytaj całość
      ten sezon.
      • steffen Zgłoś komentarz
        Jacuś, ile "w piku"? Pochwal się...
        • olobolooo Zgłoś komentarz
          Żyła przypomina w locie petardę wystrzeloną na sylwestra lata gdzie chce jak poj.....
          • yes Zgłoś komentarz
            Marian przed zawodami przypuszczał, że wygramy tylko z Kazachami i Czechami - okazało się, że jednak skończyło się lepiej...
            • Nawod Zgłoś komentarz
              Zachwycamy się tym niszowym sportem znanym w kilku krajach, gdzie uprawia go kilkaset młodych ludzi, a nie znamy np.lacrosse czy kabaddi uprawianych przez miliony ludzi.
              • Edibyk19.Unia Zgłoś komentarz
                Było gorzej za czasów Małysza w drużynowce więc niema co płakać.. Lepiej już nie będzie powoli trzeba się przeważajac że w drużynowce już wyników przez następna dekadę nie
                Czytaj całość
                będziemy osiągać żadnych a i powoli skoki pójdą w Polsce w niepamięć bo nie widać następców Stocha, Kubackiego i Żyły a i ta trójka już raczej nie rokuje nadzieji na przyszłość.. Bliżej końca niż początku dobrego skakania..
                • grzesiek Zgłoś komentarz
                  Co z wami
                  • gp56 Zgłoś komentarz
                    A na treningu ktoś coś tam odpalił. Może skręta?
                    • prodrive11 Zgłoś komentarz
                      Czekałem, aż dziennikarz zapyta Doleżala czy jeszcze nie zostało czegoś do spartolenia ;-D. Wydaje się, że nie można juz skakać gorzej a oni udawadniają ,że jednak można a Doleżal i
                      Czytaj całość
                      spółka za każdym razem mówi,ze problem został zdiagnozowany. Żadnej stabilizacji nie widać w tej drużynie, gdy wydaje sie ,że jakis zawodnik łapie wiatr w żagle to za chwilę nie przechodzi nawet kwalifikacji. To pokazuje,że nikt w sztabie nie ma pojecia co sie z zawodnikami dzieje a ich dobre czasem skoki są po prostu dziełem przypadku. Niestety to koniec polskich skoków na poziomie światowym.
                      • Polarniak Zgłoś komentarz
                        No to już się chyba doleżał?
                        • ksnzip Zgłoś komentarz
                          A co tam komentarzyk się nie spodobał. Według administratorków też Małysz powinien premię dostać jak to Pan EREKTUS pisze
                          • jajajaj Zgłoś komentarz
                            Żenada i kompromitacja. Tylko Wąsek jako tako reszta do szkoły uczyć się skakać. Skoki Żyły to jakieś nieporozumienie i ten dramatyczny styl przypominający Mateję . Najwyrażniej
                            Czytaj całość
                            chłopakom lepiej wychodzi gra w reklamach niż skoki .Chyba za dużo zarabiają .
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×