Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bez sukcesów, bez emocji - podsumowanie poniedziałkowych startów Polaków w Soczi

Olimpijski poniedziałek nie przyniósł wielkich emocji z polskiego punktu widzenia. W Soczi zaprezentowało się tego dnia naszych reprezentantów. Najlepszy był Artur Waś.

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Jako pierwsza olimpijską rywalizację rozpoczęła w poniedziałek Karolina Chrapek. Nasza zawodniczka wystąpiła w superkombinacji alpejskiej. Przed startem nie mieliśmy szczególnie wygórowanych oczekiwań wobec Chrapek, w związku z czym siedemnaste miejsce śmiało można uznać za zupełnie przyzwoity wynik. Polce pomógł wprawdzie nieco pech rywalek, spośród których wiele wypadło z trasy, co nie zmienia jednak faktu, że zajęła miejsce lepsze niż zakładano. Złoto zdobyła Maria Hoefl-Riesch.

W short-tracku w eliminacjach na dystansie 500 metrów wystąpiła Patrycja Maliszewska. Niestety, Polka odpadła w pierwszej rundzie. Na mecie zameldowała się jako czwarta, co spowodowane było nieprzepisowym atakiem ze strony jednej z rywalek. Amerykankę Alyson Dudek za karę zdyskwalifikowano, ale dla Maliszewskiej nie było to już wielkie pocieszenie. Polka zajęła łącznie osiemnaste miejsce.

Dwóch naszych reprezentantów wystąpiło w rywalizacji na 500 metrów panczenistów. Z dobrej strony pokazał się Artur Waś, bezsprzecznie najmocniejszy punkt naszej kadry jeśli chodzi o poniedziałkowe starty. Nasz zawodnik zajął dziewiąte miejsce, a po pierwszym przejeździe był nawet ósmy. Gorzej spisał się Artur Nogal, który ukończył zawody z trzydziestym szóstym wynikiem. Na podium stanęli wyłącznie Holendrzy - wygrał Michel Mulder przed Janem Smeekensem (pokonał go o 0,01 sekundy) i Ronaldem Mulderem.

Na półmetku rywalizacji są nasze saneczkarki startujące w jedynkach. Pierwszy z dwóch poniedziałkowych ślizgów był niezły w wykonaniu Natalii Wojtuściszyn. Za drugim razem było już nieco gorzej i w połowie zawodów (dwa kolejne ślizgi odbędą się we wtorek) jest ona osiemnasta. Druga z Polek, Ewa Kuls, jest dwudziesta. Prowadzi Niemka Natalie Geisenberger.

Inne ważne wydarzenie poniedziałku, już bez udziału Polaków, to wygrana Martina Fourcade'a w biathlonowym biegu na dochodzenie - Francuz po raz pierwszy w karierze został mistrzem olimpijskim.

Jesteśmy na Facebooku, dołącz do nas.

Pomóż nam ulepszyć WP SportoweFakty. Odpowiedz na dwa krótkie pytania. 

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×