Po sławę, honor i… puchar! Finałowy turniej Copa del Rey na żywo w Sportklubie!

Od czwartku do niedzieli na antenie Sportklubu na żywo siedem spotkań turnieju o koszykarski Puchar Hiszpanii – wszystkie ćwierćfinały, półfinały i wielki finał imprezy. Kto w słonecznej Maladze sięgnie w tym roku po to prestiżowe trofeum?

Jacek Żytnicki
Jacek Żytnicki
Copa del Rey Materiały prasowe / Sportklub / Copa del Rey

Główni faworyci, jak zawsze, są oczywiście dwaj – Real Madryt i FC Barcelona. Pierwsi mają na koncie 28 triumfów w tych rozgrywkach, Katalończycy mogą pochwalić się ledwie jednym pucharem mniej. Za hegemonami przepaść, bo trzeci w tej klasyfikacji Joventut po Copa del Rey sięgał ledwie osiem razy, w dodatku po raz ostatni w 2008 roku.

Real rozpocznie tegoroczne zmagania w Maladze, bo właśnie „Królewscy” w pierwszym ćwierćfinale podejmą UCAM Murcię, z którą będą mieli do wyrównania rachunki. Miesiąc temu drużyna ze stolicy dosyć niespodziewanie przegrała w Murcji 61:73 i choć porażka ta nie zepchnęła ich z fotela lidera rozgrywek, to sprawiła, że do podopiecznych Chusa Mateo niebezpiecznie zaczęła zbliżać się Unicaja. Real w poprzednich latach wygrywał Euroligę i zdobywał mistrzostwo, nie miał jednak szczęścia do Pucharu Hiszpanii, po raz ostatni po trofeum to sięgnął w 2020 roku, później dwukrotnie przegrał finały z Barceloną, a w ubiegłym sezonie pożegnał się z imprezą już na etapie półfinału. Czy w tym roku „Królewscy” wreszcie okażą się najlepsi?

W drugim czwartkowym półfinale zobaczymy w akcji jedynego Polaka, jaki dostąpi zaszczytu gry w turnieju o Copa del Rey – mowa o AJ Slaughterze, którego Dreamland Gran Canaria zmierzy się z Valencią. Ekipa Polaka w ostatnim ligowym występie sprawiła swoim sympatykom ogromny zawód, przegrywając z zamykającą tabelę Palencią, w dodatku bardzo wyraźnie, bo aż 58:82. W weekend swoich kibiców nie rozpieściła też Valencia, która musiała uznać wyższość znacznie niżej notowanego Bilbao Basket. W czwartek obie ekipy powalczą o to, aby odzyskać zaufanie fanów, sztuka ta uda się jednak wyłącznie jednej z nich. Której?

W piątek dwie kolejne ćwierćfinałowe gry, a w pierwszej z nich będziemy świadkami derbów Katalonii, o bilet do półfinału powalczą bowiem FC Barcelona Basket i BAXI Manresa. W niedzielę drużyny te rywalizowały ze sobą o ligowe punkty, a zacięty bój w Manresie zakończył się wygraną gości 87:77. Także i tym razem to zdecydowanie bardziej utytułowana z katalońskich ekip będzie faworytem. Tegoroczna Barcelona ma jednak to do siebie, że w meczach, w których uchodzi na murowanego faworyta… często zawodzi. Czy tym razem podopieczni Rogera Grimau staną na wysokości zadania?

W ostatnim ćwierćfinale zobaczymy w akcji drużynę, która obok Realu i Barcelony wymieniana jest niemal jednym tchem jako jeden z faworytów do końcowego triumfu w turnieju i ekipa zdolna do napsucia krwi hegemonom. To Unicaja, która zresztą szyki gigantom pokrzyżowała już przed rokiem. Zespół z Malagi w ćwierćfinale pokonał wówczas Barcelonę, a w półfinale Real. Opromienionym tymi wiktoriami, w decydującym spotkaniu okazał się lepszy od Lenovo, sięgając po drugi Puchar Hiszpanii w historii klubu.

Tym razem z ekipą z Wysp Kanaryjskich Unicaja zmierzy się już na etapie ćwierćfinału i zrobi wszystko, aby nie był to jej ostatni występ w tej imprezie. Tegoroczny turniej odbywa się przecież w Maladze i gospodarze na pewno będą chcieli awansować w nim przynajmniej do półfinału. Szanse na to mają spore, w przekroju całego sezonu prezentują bowiem bardzo stabilną formę i jako jedyni są zagrożeniem dla Realu w walce o pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej. Unicaja gra szybko, efektownie i efektywnie, potrafiła pokonać już w tym roku najlepszych i jeśli tylko nie zabraknie jej koncentracji, także w piątek powinna cieszyć się z wygranej.

Zwycięzcy ćwierćfinałów awansują dalej i już w sobotę będą rywalizowali o miejsce w wielkim finale turnieju. Jeśli w ciągu dwóch pierwszych dni imprezy nie będzie niespodzianek i zgodnie wygrają wszystkie wyżej rozstawione drużyny, w półfinałowym parach powinniśmy zobaczyć na parkiecie koszykarzy Realu Madryt i Dreamland Gran Canarii oraz Unicaji i Barcelony. Wreszcie w niedzielę decydujące spotkanie Copa del Rey, w którym rywalizować będą zwycięzcy obu sobotnich półfinałów. Kto w tym roku dostąpi zaszczytu walki o najstarsze koszykarskie trofeum w Hiszpanii? Oglądaj na żywo w Sportklubie!

Plany transmisyjne Sportklubu z finałowego turnieju Copa del Rey:
ćwierćfinał: Real Madryt – UCAM Murcia, czwartek 15 lutego, godz. 18:00 (na żywo)
ćwierćfinał: Dreamland Gran Canaria – Valencia Basket, czwartek 15 lutego, godz. 21:00 (na żywo)
ćwierćfinał: FC Barcelona – BAXI Manresa, piątek 16 lutego, godz. 18:00 (na żywo)
ćwierćfinał: Unicaja – Lenovo Tenerife, piątek 16 lutego, godz. 21:00 (na żywo)
1. półfinał – sobota 17 lutego, godz. 18.00 (na żywo)
2. półfinał – sobota 17 lutego, godz. 21.00 (na żywo)
finał – niedziela 18 lutego, godz. 18..30 (na żywo)

ZOBACZ WIDEO: Myśli o NBA kuszą! – wywiad z Adamem Waczyńskim


Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Która drużyna zdobędzie w tym roku Copa del Rey?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×