WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szpilka sam poprosił o odwołanie walki? Zrobiło się potężne zamieszanie

Polski pięściarz nie wyjdzie do ringu 25 lutego. Wywiad jego niedoszłego rywala dla jednego z największych portali pięściarskich na świecie wywołał wielkie kontrowersje.
Przemek Sibera
Przemek Sibera
Facebook

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź serwis na MŚ!
Artur Szpilka nie ukrywał zaskoczenia, kiedy dowiedział się, że zaplanowana na 25 lutego walka z Dominikiem Breazeale została odwołana, a w jego miejsce do rozpiski wskoczył inny polski pięściarz - Izu Ugonoh.

- Chciałbym przeprosić kibiców, bo wiem, że część z was kupiła bilety na mój występ. Nie będę walczył 25 lutego w Alabamie. Czekam na konkrety. Jak ich nie będzie, to wracam do Polski. Jestem wku..., bo zapierniczam mocno i nic z tego nie mam - komentował.

Zobacz także: Smażony aligator i kiełbasa. Tak Szpilka odreagowuje po odwołaniu jego walki

Problem w tym, że z najnowszego wywiadu Breazeale dla portalu boxingscene.com wynika, że sytuacja mogła wyglądać zupełnie inaczej.

- Musieliśmy dokonać kilku zmian. Szpilka powiedział, że się wycofuje, ponieważ potrzebuje więcej czasu na przygotowania. Za niego wskoczył Izu Ugonoh, o którym wcześniej nigdy nie słyszałem - zdradził Amerykanin.

Słowa te dotarły do "Szpili" za pośrednictwem Twittera. Polski pięściarz znów się zdenerwował i zapewnił, że taka sytuacja nie miała miejsca.

- Kur..., czy was poj... Więcej czasu już się chyba nie da. Ktoś tam ładnie namieszał - napisał.

Potem dodał jeszcze:

- Ja już mam tego wszystkiego dość. Nikt nic nie wie, a ja zapier... i po co? Ogólnie mega nieprofesjonalnie. Można trenować technikę, a nie pięć miesięcy zapier... pod walkę. Nawet sobie nie zdajecie sprawy, jak organizm dostaje.

Szpilkę poparł również jego promotor - Andrzej Wasilewski. W rozmowie z portalem ringpolska.pl powiedział: "To jest kompletna bzdura! Nigdy nie było ani słowa o innym terminie, termin 25 lutego był dla nas idealny.".

Szpilka ostatnią walkę stoczył w styczniu 2016 roku. Przegrał wówczas z Deontayem Wilderem przez nokaut w dziewiątej rundzie. Stawką tego starcia był pas mistrza świata WBC wagi ciężkiej.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: rajd jak Messi, "ruletka" jak Zidane. Niesamowity gol amatora!



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl


Artur Szpilka to najlepszy polski bokser wagi ciężkiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/boxingscene.com/Twitter

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Uczesany 0
    Kiedyś powiedziałem że walka z Wilderem to bedzie początek końca tego łysego pajaca no i chyba miałem rację
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piotr Stańczyk 2
    Artur Szpilka nie jest mieczakiem ....nawet jak by miał za mało czasu to by nie odwołal...a miał go dużo...to amerykanin sie wystraszył,że go Artur połknie jak krewetke....pozd.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Artur Kotowski 0
    Szpilka się stacza po równi pochyłej. To jego niechybny koniec.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)